Jak przedsiębiorcy oceniają problemy z dyscypliną płatniczą kontrahentów?

0
Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services
Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services

Największą trudnością związaną z funkcjonowaniem firmy są opóźnienia i problem ze ściąganiem należności od kontrahentów. Uważa tak prawie 1/5 przebadanych przez ARC na zlecenie Polskiego Związku Faktorów przedsiębiorców. Ten problem dotyczy przede wszystkim małych firm. A jak jest z dużymi?

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Polski Związek Faktorów, aż 67 proc. firm uważa, że nieprzestrzeganie terminów płatności przez kontrahentów to bardzo istotny lub raczej istotny problem. Ponadto niewielu mniej stwierdza, że równie problematyczne są wydłużone terminy płatności i niewypłacalność kontrahentów.

Problemy te zgłaszają przede wszystkim małe przedsiębiorstwa, liczące od 10 do 49 osób. Prawie połowa z nich sądzi, że nieprzestrzeganie terminów płatności to bardzo istotna bariera w rozwoju. Jeśli dodać do tego aż 28 proc., które odpowiada, że to raczej istotny problem, okaże się, że aż ¾ małych przedsiębiorstw zwraca uwagę na tę trudność. W przypadku wydłużonych terminów płatności procent jest niewiele mniejszy – aż 62 proc. najmniejszych przebadanych firm zgłasza, że to raczej istotny lub bardzo istotny problem. Również ponad połowa, bo 56 proc. ankietowanych firm (10-49 pracowników), za równie problematyczną uważa niewypłacalność kontrahentów.

Im większe, tym lepiej

Znamienne jest to, że im większa firma, tym coraz mniejsza istotność wymienionych problemów. Aż o 14 pp. mniej przedsiębiorstw zatrudniających od 50 do 249 osób potwierdza, że nieprzestrzeganie terminów płatności przez kontrahentów to dla nich trudność. Odsetek ten jest jeszcze mniejszy w przypadku największych podmiotów (250 lub więcej osób), bo wynosi jedynie 34 proc. Mniej dużych przedsiębiorstw postrzega też jako trudność wydłużone terminy płatności. 49 proc. firm zatrudniających od 50 do 249 osób i 41 proc. firm powyżej 250 pracowników zaznaczyło, że jest to bardzo istotny lub raczej istotny problem. Skala problemu niewypłacalności pozostaje podobna – 46 proc. średniej wielkości firm i 44 proc. największych uważa go za raczej istotny lub bardzo istotny.

Czytaj również:  Postrzeganie windykacji zmienia się

Wiedza o faktoringu wśród przedsiębiorców

Warto przy tym zauważyć, że wraz ze wzrostem firmy rośnie wiedza na temat faktoringu. Okazuje się, że ponad połowa dużych przedsiębiorstw (zatrudniających od 250 osób) ocenia swoją wiedzę na temat tego rodzaju finansowania jako raczej dużą bądź bardzo dużą. Procent ten jest mniejszy w przypadku firm od 50 do 249 osób – jedynie 40 proc. i w przypadku firm od 10 do 49 osób – tylko 32 proc.

Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services
Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny firmy faktoringowej Bibby Financial Services

Ponadto, jak wynika z badania, nie tylko wiedza na temat faktoringu jest większa wśród dużych firm. Wraz z wielkością przedsiębiorstw rośnie również procent tych korzystających z faktoringu. Ponad 30 proc. firm zatrudniających od 250 potwierdza, że korzysta obecnie z tej formy finansowania, podczas gdy w przypadku firm poniżej 250 osób liczba ta zmniejsza się do jedynie 13 proc. – dodaje Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services. – Można przypuszczać, że gdyby małe i średnie podmioty częściej decydowały się na faktoring, ich problemy z pozyskiwaniem należności od kontrahentów byłyby mniejsze i w mniejszym stopniu utrudniały funkcjonowanie. Oznacza to, że mimo rosnącego zainteresowania alternatywnymi formami finansowania wśród polskich przedsiębiorców, również z sektora MŚP, dalej niezwykle istotne jest edukowanie ich na temat faktoringu. Jest to zadanie, przed którym stoją firmy faktoringowe.