Jak rynki zareagowały na FED? Spór Włochów z Komisją Europejską

0

Przeciwnikiem Borisa Johnsona w wyborach na szefa konserwatystów będzie Jeremy Hunt. Amerykanie nie zmieniają stóp procentowych, ale dają sygnały, że w przyszłości najprawdopodobniej będą je obniżać.

Jaki komunikat dał FED

Rezerwa Federalna nie zmieniła co prawda stóp procentowych, ale dała rynkom kilka ważnych wskazówek. Analitycy zwracają uwagę, że nie ma już komunikatu o cierpliwości w sprawie zmian stóp procentowych. Warto zwrócić uwagę, że z 17 członków FED-u obecnie 8 jest zwolennikami utrzymania stóp do końca roku na niezmienionym poziomie, a 8 ich obniżek, w tym 7 dwukrotnie. Jak zareagowały rynki? Najszczęśliwsza był giełda. Indeks S&P ustanowił historyczne maksimum. Nie może to dziwić. W końcu niższe stopy procentowe to tańsze kredyty oraz przepływ pieniędzy z rynku obligacji na giełdę. Ciekawa była reakcja rynków, na których pomimo braku obniżki stóp dolar tracił na wartości. Jak widać, potwierdzenie kierunku zmian miało silniejszy efekt niż brak zmiany.

Finałowa para u Konserwatystów

Po serii głosowań deputowanych konserwatywnych poznaliśmy nazwiska dwóch kandydatów, którzy zmierzą się w walce o głosy wszystkich członków partii. Boris Johnson nie jest żadną niespodzianką. Jego kontrkandydatem będzie natomiast Jeremy Hunt, który nieznacznie wyprzedził Michaela Gove’a. Bukmacherzy jasno wskazują na zwycięstwo Borisa Johnsona. W prasie pojawiły się nawet spekulacje, że część zwolenników Borisa Johnsona poparła w głosowaniu Jeremy’ego Hunta, gdyż ma on mniejsze szanse w bezpośrednim starciu. Poglądy obu Panów są zbliżone w kwestii Brexitu. Co prawda Jeremy Hunt do referendum nie był zwolennikiem opuszczenia struktur unijnych. Kolejnym krokiem jest rozdanie kart głosowania członkom partii. Muszą one zostać zwrócone do 22 lipca. Czeka nas zatem jeszcze miesiąc niepewności. Rynki walutowe znów zareagowały strachem przed twardym Brexitem i po wyborach funt tracił na wartości.

Czytaj również:  Polscy inwestorzy indywidualni niechętnie podejmują ryzyko. Ożywienie na giełdzie i deregulacja mogłyby pobudzić rynek

Włoski spór z Komisją Europejską

Giuseppe Conte, premier Włoch zapowiedział, że jego rząd dokona oszacowania budżetu. Ponadto zapewnił, że stan finansów jest lepszy niż przewidywano. W ten sposób broni się przed objęciem jego kraju procedurą nadmiernego deficytu. Deklaruje, że deficyt wyniesie 2,1%, a nie jak uważają Unijni urzędnicy 2,5%. Patrząc na łączne zadłużenie Włoch nawet ta wartość jest nieracjonalnie wysoka. W czasach, gdy pokaźna część członków Unii zapożycza się na 10 lat z ujemną rentownością, Włosi w dalszym ciągu muszą dać zarobić inwestorom przeszło 2% rocznie. Jeśli konflikt będzie eskalował, zaufanie rynków może dalej spadać.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl