Komentarz dzienny, 4 lipca 2013

0

Zgodnie z oczekiwaniami analityków RPP obniżyła na wczorajszym posiedzeniu stopy o 25pb, stopa referencyjna wynosi zatem obecnie 2,5%. Tak, jak oczekiwaliśmy, w komunikacie RPP stwierdziła wprost:

”Podjęta na dzisiejszym posiedzeniu decyzja o obniżeniu stóp  procentowych NBP kończy cykl łagodzenia polityki pieniężnej”.

Zakończenie cyklu luzowania polityki pieniężnej zostało potwierdzone w czasie konferencji przez prezesa NBP, który wręcz tryskał optymizmem co do przyszłości polskiej gospodarki i stwierdził, że chciałby, aby sytuacja na tyle poprawiła się, aby Rada mogła podwyższać stopy procentowe. Taka deklaracja w ustach bankiera centralnego to dość jasna wskazówka dla rynków jaki scenariusz RPP mogłaby w odpowiednich warunkach makro wesprzeć. Co ciekawe, przedstawiona równolegle najnowsza projekcja NBP (prognozy PKB i inflacji) absolutnie nie wspiera optymizmu M. Belki.

Projekcja wskazuje, i to pomimo już dokonanych obniżek stóp, na pogorszenie dynamiki PKB względem poprzedniej projekcji. Inflacja natomiast nadal nie powraca do celu w horyzoncie projekcji. Sama projekcja mogłaby być więc podstawą do kontynuacji obniżek stóp. Dlaczego tak się prawdopodobnie nie stanie? Po pierwsze, w RPP najwyraźniej wyczerpała się większość do wspierania obniżek. Prezes NBP cytował również szereg uwarunkowań zewnętrznych, czy też (znów nie będąc w zgodzie z projekcją) odbijanie polskiej gospodarki, które to poprzeczkę dla wznowienia cyklu podnoszą bardzo wysoko. Zdaniem Belki do końca roku stopy pozostaną bez zmian.

Czytaj również:  Blisko dziewięciu na dziesięciu Polaków uważa się za dobrych ojców