Komentarz dzienny, 5 lipca 2013

0
Na lipcowym posiedzeniu Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe na dotychczasowym poziomie (depozytowa – 0,00%, operacji refinansowania – 0,50%) – decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami. Zrealizowały się również oczekiwania łagodnego wydźwięku komunikatu i późniejszej konferencji prezesa Draghiego. Podobnie, jak w poprzednim miesiącu, ocena stanu gospodarki strefy euro była bardzo ostrożna. Nie oznacza to oczywiście, że polityka pieniężna Europejskiego Banku Centralnego nie uległa  zmianie. Wręcz przeciwnie, EBC po raz pierwszy w sposób jawny zobowiązał się do utrzymywania stóp procentowych na niskim poziomie przez dłuższy czas (podobnie jak w przypadku Fed osławione forward guidance). W przeciwieństwie do analogicznego sposobu prowadzenia polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych, przyjętego jesienią zeszłego roku, nie zadeklarowano ani konkretnych zmiennych makroekonomicznych, których obserwacja będzie podstawą do ewentualnego zacieśnienia, ani progowych wartości dla tychże. Takie rozwiązanie, choć uniezależnia bank od procesów pozostających całkowicie poza jego kontrolą (vide możliwość osiągnięcia docelowego poziomu stopy bezrobocia tylko z powodu odpływu zniechęconych z rynku pracy), w praktyce osłabia jego przesłanie.

Czytaj również:  Po posiedzeniu EBC kurs euro spada względem dolara do 1,156