Koniec roku z rekordem w opóźnieniach płatności

0

Odsetek firm, których kontrahenci opóźniają płatności powyżej 60 dni osiągnął w IV kwartale niemal 54 proc. To rekordowy poziom ostatnich dwóch lat, wynika z badania na temat zatorów płatniczych, przeprowadzanego na zlecenie BIG InfoMonitor. Firmy handlowe oraz działające na rynkach lokalnych uważają, że na początku 2019 r. będzie jeszcze gorzej. Z kolei producenci oraz firmy posiadające ponad 50 odbiorców liczą, że sytuacja się poprawi. Jednocześnie z 67 do 90 proc. zwiększył się też przez rok udział firm, które w ogóle doświadczyły problemów z opóźnionymi płatnościami kontrahentów. Coraz częściej zaczyna się od 7, 14 dni opóźnienia.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor
Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

Czwarty kwartał, to tradycyjnie trudniejszy okres dla firm handlujących z odroczonym terminem płatności. – Już na początku czwartego kwartału problem dotknął większej liczby firm niż miało to miejsce wcześniej, a przed przedsiębiorcami jeszcze ciężki grudzień. To niestety trudny czas jeśli chodzi o ściąganie płatności, bo wiele firm chce wykazać na zamkniecie roku możliwie najkorzystniejsze wskaźniki finansowe i wolą m.in. zatrzymać więcej gotówki w kasie niż uregulować zobowiązanie – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Koniec roku z rekordem w opóźnieniach płatności

Na przekraczające 60 dni opóźnienia płatności kontrahentów, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, wskazuje obecnie 54 proc. firm. To o 4 proc. więcej niż w poprzednim kwartale i najwięcej w ciągu ośmiu kwartałów – wynika z badania* na temat zatorów płatniczych, przeprowadzanego na zlecenie BIG InfoMonitor. Zwiększył się też udział firm doświadczających opóźnień ponad 30 dniowych z blisko 54 do ponad 59 proc. Najczęściej o przeterminowanych należnościach o ponad 30 i ponad 60 dni informują firmy współpracujące z ponad 50 kontrahentami. Jeśli chodzi o branże to najbardziej skarży się na niesolidnych odbiorców handel.Koniec roku z rekordem w opóźnieniach płatności 2

Rozpowszechniają się opóźnienia do 7 i do 14 dni

Badanie pokazuje jednocześnie, że w tym roku w ogóle więcej firm miało do czynienia z opóźnionymi płatnościami kontrahentów. W IV kw. tego roku o takich doświadczeniach informowało blisko 90 proc. przedsiębiorstw wobec 67 proc. w analogicznym okresie zeszłego roku.Koniec roku z rekordem w opóźnieniach płatności 3

– Zdarza się zdecydowanie więcej przeterminowań o 7, 14 dni. Pytanie: Czy były to incydentalne sytuacje, czy też próby testowania reakcji dostawców? Niestety firmy-wierzyciele swoim zachowaniem zazwyczaj sprzyjają kontrahentom-dłużnikom, bo w obawie o zepsucie relacji nie upominają się o pieniądze – mówi Sławomir Grzelczak. – Przestrzegałbym jednak przed bierną postawą, bo dzisiejsze 14-dniowe opóźnienia za chwilę mogą się wydłużyć do kilku miesięcy. Jak pokazują nasze analizy, firmy, które przeciągają płatność ponad miesiąc, w 9 na 10 przypadków, nie regulują zobowiązania również po dwóch miesiącach – dodaje.Koniec roku z rekordem w opóźnieniach płatności 4

Czytaj również:  Zadłużenie mieszkańców dużych miast wyższe niż w innych regionach. Rekordzista musi oddać 47 mln zł

Dlatego przed każdym podpisaniem umowy należy sprawdzić opinie na temat kontrahenta w internecie, wpis w e-KRS, zajrzeć do rejestru BIG, czy aby nie pojawiły się tam jakieś informacje o długach, bo rutyna i nieuzasadnione zaufanie mogą dużo kosztować. W Rejestrze BIG InfoMonitor jest już obecnie wpisanych blisko 232 tys. firm, które nie zapłaciły swoim kontrahentom niemal 5,5 mld zł. Jeśli przedsiębiorstwo nie płaci warto jak najszybciej wysłać mu wezwanie do zapłaty, zapowiadające wpis do rejestru dłużników BIG. Im szybsza reakcja, tym większa szansa, że wezwanie zadziała. Jeśli nie zadziała, można dłużnika wpisać do rejestru BIG, a to sprawi, że będzie miał utrudniony dostęp do kredytów, usług leasingowych, faktoringowych czy ofert telekomów, a jeśli kontrahent sprawdza BIG to będzie to również kłopot z transakcjami handlowymi.

Więcej zatorów płatniczych – swoim kontrahentom nie płaci prawie co druga firma

Nie otrzymuję płatności, więc sam nie jestem w stanie zapłacić i tak problem jednej firmy przekazywany jest następnej, bo niemal połowa przedsiębiorstw oczekujących na pieniądze (47,4 proc.) nie płaci też swoim dostawcom, tym samym narażając na problemy także ich dostawców itd. W ten sposób opóźnione płatności zataczają coraz szersze kręgi. A jak wynika z deklaracji MSP, w ostatnich miesiącach tego roku, nieuregulowane płatności stają się częściej przyczyną powstawania zatorów płatniczych niż w poprzednich kwartałach, gdy problem przekazywało dalej mniej niż 40 proc. firm.Koniec roku z rekordem w opóźnieniach płatności 5

Przybyło optymistów liczących na poprawę sytuacji

Prognozy co do narastania problemu zatorów są wśród MSP w większym stopniu optymistyczne niż wcześniej. 22 proc. spodziewa się spadku liczby niespłaconych należności. Oznacza to, że obecnie 6,4 proc. więcej firm prognozuje poprawę spłaty zaległych należności względem III kwartału. 21 proc. przedsiębiorców borykających się z zatorami uważa jednak, że problem opóźnionych płatności będzie narastał.Koniec roku z rekordem w opóźnieniach płatności 6

Wśród optymistów przeważają producenci oraz firmy współpracujące z ponad 50 kontrahentami. Negatywnie patrzy w przyszłość handel a także przedsiębiorstwa działające na rynku lokalnym (nie wykraczające poza województwo).

*Badanie „Skaner MSP, wśród mikro, małych i średnich firm”. przeprowadzone przez Instytut Badań i Rozwiązań B2B Keralla Research, na próbie 500 firm sprzedających z odroczonym terminem płatności, techniką wywiadów telefonicznych, październik 2018 r.