Koniec Wikipedii? Google przejmują rynek wiedzy online

internet 5g

Coraz nowocześniejsze rozwiązania wprowadzane przez Google, powodują, że po wiedzę sięgamy właśnie do narzędzi stworzonych przez technologicznego giganta. Jego boty znacznie skuteczniej analizują, przetwarzają i dostarczają nam obiektywne informacje, a algorytmy są wciąż udoskonalane. Na znaczeniu zaś coraz bardziej traci blog wiedzy nazywany Wikipedią.

Wyjaśniając w wielkim skrócie, Google bazuje na najwyżej indeksowanych kluczowych materiałach , które są w stanie wyselekcjonować dzięki swoim wyszukiwarkom, wynikom organicznym i narzędziom analitycznym. Informacje są świeże, bo metoda umożliwia ciągłe dodawanie subkategorii w formie najczęściej zadawanych pytań dot. wybranego hasła, które przedstawiane są w wynikach wyszukiwania. Całość widzimy w formie graficznego opracowania najciekawszych odpowiedzi wraz z podaniem źródła informacji. Wpływa to na wzrost zasięgu (uu) i promowania najlepszego kontentu w sieci, co jest też znacznie korzystniejsze dla mediów.

Jak (nie) działa Wikipedia

Natomiast Wikipedia to już przestarzałe narzędzie, które jak podaje „jest wspólnym dziełem nieformalnej grupy internautów. W większości wikipedyści nie są ekspertami powołanymi do opracowania haseł z danej dziedziny wiedzy. Są to raczej hobbyści, studenci, pracownicy naukowi, uczniowie, którzy nie ograniczają się do tworzenia haseł ze swojej specjalności, lecz czują się odpowiedzialni za Wikipedię jako całość. W polskojęzycznej Wikipedii nie ma ustalonej struktury władzy ani hierarchii użytkowników. Administratorzy Wikipedii spełniają wyłącznie funkcje techniczne”. Taki, stan może być jednak sprzeczny z prawem. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 lipca 2007 r. (IV KK 174/07) potwierdza, że rozpowszechnianie treści przez serwisy internetowe o specyfice prasowej bez rejestracji może być niezgodne z prawem. Poprosiliśmy więc biuro prasowe Stowarzyszenia Wikimedia Polska o wyjaśnienia nam stanu faktycznego, związanego z wymogami prawa prasowego.

– Zawartość Wikipedii nie jest kontrolowana przez „radę redakcyjną” ani „zespół Wikipedii”, tworzona jest przez grono wolontariuszy i wolontariuszek z całego świata. Wikipedia nie jest pracodawcą i jest serwisem zarejestrowanym w USA, którego operatorem (właścicielem) jest Wikimedia Foundation z siedzibą w San Francisco. Wikimedia Foundation, jako organizacja amerykańska, nie odprowadza podatków w Polsce. W razie problemów lub wątpliwości natury prawnej co do zawartości lub działania Wikipedii polecamy bezpośredni kontakt z Fundacją (w USA). Stowarzyszenie Wikimedia Polska jest stowarzyszeniem obywateli polskich i organizacją pożytku publicznego, która odprowadza podatki zgodnie z polskimi przepisami podatkowymi. Jako Stowarzyszenie Wikimedia Polska integrujemy i wspieramy współtwórców projektów Wikimedia. Pozyskujemy nowych wolontariuszy dla Wikipedii i jej projektów siostrzanych, a także w różny sposób motywujemy do dalszego działania wolontariuszy o wieloletnim doświadczeniu. Prowadzimy szkolenia, edytony, spotkania i warsztaty. Dbamy o dobrostan społeczności, promując postawy konstruktywne, nastawione na współpracę. Organizujemy konferencje i zloty oraz wspieramy logistycznie lokalne spotkania współtwórców projektów Wikimedia. -Nina Gabryś, Rzeczniczka Prasowa Wikimedia Polska

Przeprowadziliśmy więc dziennikarskie śledztwo, aby zweryfikować , jak działa Wikipedia. Jego wyniki potwierdziły negatywne opinie, które coraz częściej przytaczają opiniotwórcze media.

Jeśli nie podziela się zdania, nazywających się „redaktorami” aktywistów to dyskusja kończy się zablokowaniem dostępu do serwisu. Jednocześnie, w tym samym czasie proszą Cię o dostarczenie np. zaświadczenia o posiadaniu praw autorskich (co, wydaje się  naruszać przepisy RODO). W naszym przypadku jeden z wolontariuszy podawał się nawet za dziennikarza, inny pod nickiem „Nadzik” udawał, eksperta rynku mediów, o którym nie miał pojęcia, nie podając nawet swoich prawdziwych danych. O tych “aktywistach” Wiki nie wiemy nic, poza tym, że byli aroganccy i w żaden sposób niepomocni dla początkujących użytkowników. Używano zwrotów obraźliwych i nie kulturalnych, unikano merytorycznych informacji i odpowiedzi. Jeśli uważasz, że pomogą Ci w edycji hasła, lub sami zrobią dziennikarski „research” – jesteś w dużym błędzie. Jej anonimowi „redaktorzy” są praktycznie bezkarni, nikt nie weryfikuje, kim są naprawdę. Np. użytkownik o nicku „Kggucwa” żądał podania daty urodzenia, choć zabraniają tego  RODO oraz wewnętrzne regulaminy Wikipedii. Przestarzały interface powoduje, że przy próbie dodania nowego hasła przydatne byłyby zdolności programistów. Przykłady można by mnożyć. Szefowa Wikipedii zapowiada wielkie porządki i walkę z takim stanem.

Niestety, fakt, że ktoś chce poświęcić swój czas na rozwój Wikipedii automatycznie, nie czyni go kimś w pełni tolerancyjnym czy po prostu szanującym zasady obowiązujące w danej społeczności” – informuje Katherine Mahler, szefowa Wikipedii – “chcę, aby wszyscy pracowali nad zwiększeniem bezpieczeństwa na stronie. Na Wiki wszyscy powinni czuć się mile widziani, każda perspektywa powinna mieć znaczenie. Już od pewnego czasu wokół Wikipedii rośnie wiele głosów sprzeciwu. Społeczność oskarżono o nierówne traktowanie chociażby kobiet, których wkład jest kontestowany przez męską część serwisu.

 Portal antyweb

Google jak do tej pory jeszcze wysoko indeksują treści tego bloga informacyjnego, jednak coraz częściej widzimy go już jako jedną z wielu opcji, np. w kontrze do znacznie lepszej treści materiału eksperckiego opublikowanego przez znany portal. Na szczęście to się zmienia i w wielu przypadkach Google wyświetlają już znacznie lepsze i precyzyjniejsze treści z innych źródeł lub opracowania własne wraz z wbudowaną wersją ich tłumaczenia na różne języki.

Stowarzyszenie Wikimedia Polska nie ponosi jednak odpowiedzialności prawnej za treści umieszczane na Wikipedii, ponieważ nie mamy na te treści bezpośredniego wpływu. – Nina Gabryś, Rzeczniczka Prasowa Stowarzyszenia Wikimedia Polska

Czy to już koniec Wikipedii?

Polska Wikipedia roi się od kontrowersyjnych celebrytów z Pudelka, a brakuje w niej czołowych postaci kultury, sztuki czy nauki. Jak sprawdziliśmy, dostęp do portalu jest prosty i możliwy bez zalogowania lub jedynie po wybraniu nicka i hasła (bez weryfikacji e-mailem czy SMS-em). Okazuje się, że np. anonimowe osoby pracujące za darmo, których personalia nie są w żaden sposób weryfikowane, oceniają uznane i wybitne osobowości, co często graniczy z trollingiem i jest niedorzeczne. Nie znamy ich wykształcenia i kompetencji, często latami ukryją się pod nickami. Jest to głęboko niepokojące, gdyż niesie za sobą ryzyko wielu nadużyć i manipulacji lub po prostu sporów wynikłych na tle kompetencyjnym. Trudno uznać za sensowne, aby uczeń interesujący się muzyką disco polo oceniał np. wybitnego profesora nauk ścisłych. W Polsce wymagane jest np. sądowe zarejestrowanie bloga czy portalu informacyjnego  wraz z podaniem adresu redakcji i redaktora naczelnego, który w świetle prawa jest odpowiedzialny za prezentowane treści. Tego typu zabezpieczenia mają uchronić nas przed swoistą „samowolą”, czy cenzurą w sieci. Polskiem partnerem Wikimedia Foundation jest zarejestrowane w Łodzi Stowarzyszenie Wikimedia Polska

Możliwe, że zamysł twórców Wikipedii był dobry i wyglądałby inaczej, gdyby został oparty na profesjonalnym zespole najwybitniejszych ekspertów w swoich dziedzinach lub profesjonalnych dziennikarzy.  Obecnie jednak ten najwyższej jakości kontent oferują już Google.

W zamierzeniu neutralna, faktycznie kształtuje nasze spojrzenie na świat. Jednak publikowane tam artykuły coraz częściej piszą manipulatorzy, aktywiści i zwykli oszuści. A problem robi się coraz większy. Najczęściej mówi się w tym kontekście o Facebooku i Twitterze. Prawie nikt nie przejmuje się Wikipedią i tym, co się na niej dzieje. Mało kto się zastanawia, skąd biorą się wszystkie odpowiedzi na zapytania w sieci, jak powstają – i jak łatwo je zmanipulować – podaje Christina Brause w artykule opublikowanym w Gazecie Wyborczej

Od dawna nie korzystam z polskiej wersji Wikipedii, nie ma ona dla mnie znaczących walorów naukowych, często brakuje w niej encyklopedyczności, to dla mnie bardziej w wielu obszarach zbiór studenckich notatek robiony przez anonimowe grono hobbistów, najczęściej bez odpowiednio wysokich kompetencji. Wyraźnie widać to w dziedzinach, w których jestem ekspertem, gdyż zawarte tam materiały są bezużyteczne – pełne nieścisłości, błędów merytorycznych, brakuje też ważnych haseł lub są mocno przeterminowane. Wolę wiedzę zweryfikowaną przez uznane media i znane mi autorytety np. naukowców PAN.

Niedawno, wspólnie z czołowymi ekspertami rynku zbadaliśmy jej zawartość dot. dynamicznie rozwijającego się sektora gamingowego. Szybko stwierdziliśmy brak kluczowych haseł, a te opisane zawierały błędy, nieścisłości, zawarta w nich wiedza była też mocno przestarzała, brakowało także istotnych dla sektora postaci. Stąd np. w innowacyjnym środowisku gamingowym to źródło informacji jest praktycznie w ogóle nieznane. Jak wiemy, kilka miesięcy w tym sektorze oznacza olbrzymi progres, a tylko Google (z wykorzystaniem AI) odświeżają codziennie miliony haseł.

Trzeba przyznać, że anglojęzyczna wersja Wiki jest trochę lepsza, chodź też daleko jej do doskonałości. Właścicielem tego bloga jest oficjalnie Wikimedia Foundation Inc. – jak podaje Wikipedia, to organizacja typu non-profit z siedzibą w San Francisco, zarządzająca serwisami internetowymi typu wiki o wolnej treści. Należy do ruchu Wikimedia, jest właścicielem serwerów i znaków towarowych projektów Wikimedia (Wikipedii oraz jej „projektów siostrzanych”).

Została założona przez Jimmy’ego Walesa w 2003 roku w celu finansowania projektów Wikimedia, jednak z wszystkich jego pomysłów głównie znamy ten. Wikipedia podkreśla, że jest „wolną encyklopedią” – ciężko jednak zrozumieć znaczenie tego sloganu, chyba że chodzi o anonimowość pracujących tam za darmo wolontariuszy.

Ewolucja, czyli jak encyklopedia przechodzi do lamusa

Kiedyś to Encyklopedia PWN uzna była za źródło wiarygodnej i rzetelnej wiedzy. Redakcja zatrudniająca ekspertów i fachowców z mozołem budowała jej zawartość. Po jej zakup ustawiały się długie kolejki do księgarni. W dobie internetu jest dostępna również w sieci i zawiera ok. 200 tysięcy artykułów, haseł, ilustracji, kalendariów oraz tabel ze stale aktualizowanej bazy encyklopedycznej. Jednak mocno straciła na znaczeniu, nie będąc tak wysoko indeksowana, jak Wikipedia (to jej główna przewaga).

Są też miejsca, gdzie zakazano działania Wiki, np. Władimir Putin uznał, że Wikipedia nie jest wystarczająco wiarygodnym źródłem wiedzy. Rosja będzie mieć więc własną encyklopedię online. Rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew podpisał więc dekret o utworzeniu ogólnokrajowego portalu encyklopedycznego i utworzeniu Wielkiej Rosyjskiej Encyklopedii. W wielu innych miejscach świata także trwa dyskusja o jej przyszłości.  Również na szczeblu Unii Europejskiej rozważane jest wprowadzenie, dalszych  lepiej chroniących nas regulacji, dzięki którym duże portale będą musiały lepiej zadbać o ochronę praw autorskich do wykorzystanych materiałów oraz ustalić jasne zasady współpracy z  odbiorcami.

Wikipedia próbowała zaistnieć też w innych obszarach np. rynku wiadomości, ale nie odniosła tu żadnych znaczących sukcesów. Eksperci prognozują, że w niedalekiej przyszłości jej przestarzały system działania, oparty na zespole anonimowych wolontariuszy pracujących za darmo straci całkowicie na znaczeniu. W czasach, kiedy sztuczna inteligencja wykorzystywana jest do tworzenia opisów haseł przez Google, a coraz lepsze algorytmy dostarczają nam najlepsze treści wybierane na bieżąco z całej sieci, ten anachroniczny system z początków jej działalności i epoki internetu zdaje się nie wytrzymywać próby czasu.

Wikimedia Foundation ogłosiła niedawno prace nad nowym projektem encyklopedycznym. Będzie to Abstract Wikipedia, która ma być świeżym sposobem na tworzenie treści o charakterze encyklopedycznym w wielu językach jednocześnie. To mocno spóźniona reakcja na zmiany, tak co najmniej o 5 lat. Do tego Wikipedia nie dysponuje nawet ułamkiem potencjału Google, które już od kilku lat wdrażały swój nowy projekt i mogą jednym ruchem odciąć Wiki od wysokiego indeksowania i zakończyć jej historię. Dochodzą też globalne problemy wizerunkowe i utrata wiarygodności.