Kurs dolara na wakacje 2019 r.

0
Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia
Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia
Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia
Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia

Ostatnich kilka dni przyniosło zauważalne osłabienie amerykańskiej waluty, również względem złotego, który w pewnym momencie umocnił się do poziomu 3,79 za dolara. Głównym powodem słabości USD wydają się coraz gorsze dane makroekonomiczne zza oceanu oraz wzrost szans na cięcie stóp procentowych przez tamtejszy bank centralny – pisze Daniel Kostecki, Główny Analityk Conotoxia Ltd.

Dolar amerykański tanieje od piątku, a jego wyprzedaż przyspieszyła wczoraj po serii publikacji danych z gospodarki oraz po wypowiedzi Jamesa Bullarda, szefa oddziału Rezerwy Federalnej z St. Louis. Co prawda James Bullard od dawien dawna wypowiada się w gołębim tonie, czyli takim, który wskazywać może na łagodne podejście do polityki monetarnej, jednak wczoraj rynek mocniej zareagował na słowa regionalnego szefa FED. James Bullard powiedział, że z obawy o sytuację dotyczącą handlu i eskalację wojny handlowej Rezerwa Federalna może być zmuszony do cięcia stóp procentowych. Dodatkowym argumentem za obniżką stóp procentowych w USA może być niska inflacja, która na razie nie ma zamiaru zbliżyć się do celu.

Ostatnie miesiące, w których na wartości zyskiwała amerykańska waluta, zdawały się pokazywać, że inwestorzy traktowali Stany Zjednoczone jako kraj odporny na wojnę handlową i jej wpływ na gospodarkę. W rezultacie dolar amerykański umocnił się w maju do najwyższego poziomu od dwóch lat. Trwało to do momentu, kiedy pojawiły się gorsze dane dla amerykańskiego przemysłu, które zostały potwierdzone wczoraj przez odczyty indeksów PMI i ISM dla przemysłu. Indeksy te spadły kolejno do 50,5 pkt oraz 52,1 pkt, co oznacza odpowiednio najniższe wartości od września 2009 r. i października 2016 r.

W konsekwencji rynek stopy procentowej zaczął wskazywać na możliwość nawet trzech cięć stóp procentowych w USA do końca roku. Gdyby ten skrajny scenariusz się zmaterializował, to mogłoby oznaczać spadek przedziału stopy funduszy federalnych z 2,25-2,5 proc. do 1,50-1,75 proc. Jest to obecnie mało prawdopodobny scenariusz, ale być może wystarczający do tego, aby doprowadzić do silniejszej reakcji na dolarze.

Czytaj również:  Fed zgodnie z oczekiwaniami ściął stopy procentowe

Spoglądając na kurs dolara wyrażony w złotych, widzimy, że od wielu miesięcy notowania mają olbrzymi problem z pokonaniem bariery 3,85-3,86. Jeśli zatem zwrot na dolarze miałby być trwalszy, to złoty mógłby umocnić się w kierunku 3,74, a w skrajnym przypadku nawet w strony 3,62 zł.