M. Czachor (Erste Securities): W 2015 roku spółki handlowe mogą liczyć na niewielką poprawę wyników. W górę mogą iść kursy akcji mniejszych podmiotów

0

CEO Magazyn Polska

Spółki z sektora handlowego w zimową stagnację wpędza dobra pogoda i deflacja. W 2015 r. przewiduje się stabilizację zysków w sektorze oraz ich poprawę w przypadku wybranych podmiotów. Eksperci wskazują na potencjał wyższych stóp zwrotu w takich spółkach, jak Vistula, Gino Rossi, Monnari, ze względu na cały czas duże pole do poprawy wyników. Na możliwe negatywne zachowanie kursów akcji może jednak mieć wpływ sytuacja na światowych rynkach kapitałowych.

 W IV kwartale 2014 r. widzimy brak wzrostów w sektorze handlowym, szczególnie w handlu odzieżą i obuwiem. Do najważniejszych przyczyn należy zaliczyć ciepłą pogodę, którą wpływa na spadek sprzedaży i w związku z tym generuje presję na spadające marże. Poza tym wysokie ceny zapasów mogą powodować w styczniu i lutym mocne wyprzedaże ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Marek Czachor, analityk Erste Securities Polska.

Zdaniem eksperta, w podsektorze handlu żywnością również daje się zauważyć brak wzrostów spółek takich jak Eurocash. Tutaj powody leżą po stronie presji deflacyjnej w gospodarce, powodującej spadki cen towarów żywnościowych, która dodatkowo jest nasilona wprowadzeniem od początku sierpnia ze strony Rosji embarga na polską żywność.

Według ostatnich danych GUS inflacja w październiku 2014 r. wyniosła -0,6 proc. i był to już czwarty miesiąc spadku cen rok do roku. Na taki odczyt znaczący wpływ wywarł spadek cen żywności (-2,4 proc.) oraz odzieży i obuwia (-4,6 proc.).

W 2015 r. w branży detalicznej spodziewam się co najwyżej lekkiej poprawy wyników netto i to tylko w przypadku niektórych spółek – przewiduje Czachor. – Mówiąc o absolutnej stopie zwrotu, nadchodzący rok będzie zróżnicowanym okresem dla poszczególnych firm. Wyższej stopy zwrotu spodziewamy się w przypadku mniejszych spółek, takich jak Vistula, Gino Rossi czy Monnari. Cały czas są one zdecydowanie tańsze niż odpowiadające im podmioty z Europy Zachodniej.

Ekspert Erste Securities przyczyny bardziej korzystnych perspektyw dla tych spółek upatruje w dużym potencjale poprawy wyników i prognozuje, że ich kursy powinny w 2015 r. zachowywać się lepiej niż w przypadku dużych spółek, takich jak LPP, CCC bądź Eurocash.

Czytaj również:  Konto bankowe z obsługą księgowości online. Banki ułatwiają przedsiębiorcom prowadzenie małych firm

Nadrzędną kwestią, która wpływa na sektor handlowy, jest zachowanie się kursów walutowych. Od połowy 2014 r. obserwujemy tendencję do osłabiania się polskiej waluty, szczególnie do dolara amerykańskiego. To wpływa na poziom marż spółek z branży detalicznej – tłumaczy Marek Czachor.

Jak dodaje, prawdopodobnie w I połowie 2015 r. marże te będą niższe niż obecnie. Kwestią otwartą pozostaje skala gorszych wyników zależnych od hedgingu walutowego, czyli transakcji zabezpieczających kursy walutowe, w których spółki dokonują transakcji.

Przedstawiciel domu maklerskiego zaznacza, że zachowanie kursów giełdowych spółek handlowych zależy także od ogólnej koniunktury na rynkach kapitałowych. W przypadku spadków na światowych parkietach ucierpią także spółki z GPW. Jak podkreśla Marek Czachor, wszystko zależy od skali potencjalnej korekty.

Giełdy w Stanach Zjednoczonych czy Europie Zachodniej w 2014 r. zachowywały się zdecydowanie lepiej niż GPW, w związku z tym możliwa jest na tych rynkach korekta w nadchodzącym roku – mówi Czachor. – Jeżeli będzie głęboka, to – nie oszukujmy się – polska giełda także ucierpi i wtedy nasze spółki, które nie są drogie, będą jeszcze tańsze.