Investors TFI: Małe spółki są atrakcyjne ze względu na niezależność od polityki i potencjał relatywnie wyższego zwrotu z inwestycji. Klienci TFI przerzucają środki z obligacji na akcje

0

CEO Magazyn Polska

Małe spółki są szansą dla inwestorów. Według zarządzającego funduszami akcji w Investors TFI Macieja Chudzika nadchodzi dobry czas dla małych spółek, które mogą zapewnić stosunkowo duży zwrot z inwestycji. Ważne jest także to, że firmy te prowadzone są przez specjalistów, a nie upolitycznione zarządy. Coraz więcej inwestorów przyciągają też fundusze zagraniczne, bo europejskie spółki korzystają na słabym euro.

W przypadku otwartego funduszu akcji nasza recepta sprowadza się do stworzenia wyselekcjonowanego portfela oraz w miarę pełnej alokacji – informuje agencję Newseria Inwestor Maciej Chudzik, zarządzający funduszami Investors TFI. – Klient, który kupuje nasz fundusz, będzie wiedział, jaki udział portfela zajmą tego rodzaju walory. Od nas otrzyma gwarancję, że będziemy dążyć do pełnej alokacji, tak aby ewentualne okresy hossy były optymalnie wykorzystywane.

Od początku roku zarządzany przez Macieja Chudzika fundusz Investor Akcji FIO zyskał 13 proc. W tym czasie WIG20 zyskał niespełna 3,5 proc., mWIG40 – 7 proc., a sWIG80 – 11 proc. Dokonywana przez zarządzającego selekcja polega na dobrze spółek, które mają mocne fundamenty. Liczą się perspektywy rozwoju przedsiębiorstwa, nowe, innowacyjne produkty, rynek, do którego docierają, unikatowy produkt, doświadczenie kadry zarządzającej i możliwości ewentualnej sprzedaży firmy w przyszłości.

Dobierając spółki, szukamy czegoś, co ma dobry produkt, inny niż konkurencja albo sprzedawany w nowy, innowacyjny sposób – potwierdza Chudzik. – Ważny jest zarząd, który ma długookresową wizję tego, jak rozwijać biznes. Patrzymy, jak spisywał się w przeszłości, oceniamy jego referencje: czy przypadkiem nie miał już jakiejś spółki, której zdarzyło się zbankrutować. Czasem zwracamy także uwagę na to, jak potem sprzedać przedsiębiorstwo większemu inwestorowi.

W strategii Investors TFI istotny jest również, jak mówi Maciej Chudzik, stosunek do akcjonariuszy mniejszościowych. Fundusz nie oczekuje natychmiastowego czy szybkiego zwrotu z zainwestowanego kapitału.

Czytaj również:  Polak inwestuje: mniej niż 1000 zł miesięcznie, wiedzę czerpie z Internetu

Szukamy, rzecz jasna, spółek wzrostowych, ale nie liczymy na natychmiastowy zwrot w postaci dywidendy czy skupu akcji, chociaż stawiając na spółkę, musimy widzieć, że rozwija się ona w tempie, które w rezultacie dostarczy nam dobry zwrot – precyzuje Chudzik. – Stawiamy więc na spółki w długim okresie, nie kwartalnie. Nie oczekujemy zysków w miesiąc lub tydzień. Interesują nas akcje, które z czystym sumieniem możemy włożyć do portfela na rok, dwa lub trzy lata i przez ten czas spokojnie je tam trzymać, czasami zwiększając alokację, gdy lepiej poznamy biznes lub pojawią się jakieś sprzyjające okoliczności.

Ale w wielu przedsiębiorstwach notowanych na warszawskim parkiecie, szczególnie wśród tzw. blue chipów (spółkach o największej kapitalizacji), nadal silną pozycję utrzymuje Skarb Państwa. To powoduje, że do zarządów i rad nadzorczych często trafiają osoby z politycznej, a nie merytorycznej, nominacji. Zdaniem Macieja Chudzika bywa, że tacy menadżerowie podejmują nieracjonalne lub wręcz szkodzące spółce decyzje.