Maleje liczba SKOK-ów na rynku. Części grozi bankructwo, inne zostaną przejęte

0

CEO Magazyn Polska

Maleje liczba SKOK-ów na rynku – przyszłość mają jedynie stabilne i silne kasy. Dla części z nich fuzja z większymi partnerami to szansa na wyjście z kłopotów finansowych. Drugi największy podmiot w tej branży – SKOK Wołomin – nie wyklucza przejmowania mniejszych kas spółdzielczych. I apeluje do ustawodawców o wprowadzenie rozwiązań, które będą wspierać polski kapitał.

Kiedy powstawał SKOK Wołomin, było ponad 260 kas spółdzielczych, teraz jest ponad 50 i część z nich nie jest w najlepszej kondycji finansowej, szczególnie gdy spojrzy się na kapitały własne. Można byłoby więc te słabsze podmioty w jakiś sposób wspierać – tak, by one nie straciły swojej dynamiki, nie straciły swojego terenu i zainteresowania ludzi, których obsługują – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. Wojciech Ciechomski, przewodniczący rady nadzorczej SKOK Wołomin.

Według raportu Komisji Nadzoru Finansowego, pod koniec 2013 r. niedobór kapitału własnego w sektorze SKOK-ów sięgnął 1,37 mld zł. Współczynnik wypłacalności według sprawozdawczości kas spółdzielczych wyniósł 0,85 proc., jednak po korekcie dokonanej przez KNF – spadł do poziomu -2,85 proc. Według przedstawicieli branży, SKOK-i czeka dalsza konsolidacja. W przeciwnym wypadku grozi im upadłość, bo banki komercyjne nie są zainteresowane aktywami kas spółdzielczych.

SKOK w Wołominie, druga największa kasa spółdzielcza pod względem aktywów, nie wyklucza przejmowania mniejszych SKOK-ów.

Jesteśmy w stanie rozszerzać naszą działalność czy nawet przejmować mniejsze SKOK-i i działać na ich terenie. Szkoda po prostu stracić tę strukturę i to zaangażowanie na rzecz tego, że one zostałyby przejęte przez sektor stricte bankowy – uważa Ciechomski.

Przedstawiciele SKOK-ów zwracają uwagę, że nie mają możliwości konkurowania na równych zasadach z bankami komercyjnymi lub spółdzielczymi, choć także podlegają pod nadzór KNF. Prezes SKOK Wołomin Mariusz Gazda w niedawnej rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes zwracał uwagę na to, że ustawodawca „nie traktuje SKOK-ów jako pełnoprawnego uczestnika rynku finansowego, ale próbuje je wtłoczyć w pewną niszę, gdzie miałyby uzupełniać ofertę banków spółdzielczych”. Gazda zwracał przy tym uwagę na rozwiązania prawne w USA, gdzie mniejsze kasy spółdzielcze nie muszą podlegać pod federalny nadzór finansowy. Jest on obowiązkowy jedynie dla większych podmiotów lub planujących przekształcić się w bank. W rezultacie, w przeciwieństwie do polskich regulacji, nie ogranicza to rozwoju małych, lokalnych kas.

Czytaj również:  Przegląd wydarzeń następnego tygodnia