Mandaty z fotoradarów – wskazujesz kierowcę albo płacisz

0

Inspekcja Transportu Drogowego, policja oraz straż miejska lub gmina mają pełne prawo karać właścicieli pojazdów złapanych przez fotoradar za niewskazanie kierowcy, który wówczas prowadził pojazd.

Ponad 1500 radarów w Polsce robi codziennie kilkaset zdjęć pojazdom, które przekroczyły dozwoloną prędkość. Często zdarza się, że pojazdem w tym momencie nie kierował jego właściciel. W takiej sytuacji jest on zobowiązany ujawnić, kto złamał przepisy, jadąc jego pojazdem. Jeśli tego nie zrobi, zostanie ukarany grzywną. Wysokość jej może wynosić od 20 do 5000 zł.

Jak informuje portal Experto24.pl Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że na żądanie uprawnionego organu posiadacz pojazdu ma obowiązek wskazać, komu powierzył samochód do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba, że auto zostało użyte wbrew jego woli.

Osoba wezwana do wskazania kierowcy ma pięć możliwości:

wskazać siebie, jeżeli faktycznie prowadziła pojazd,
przedstawić dowód, że nie jest ani właścicielem, ani posiadaczem pojazdu,
wskazać, kto kierował pojazdem lub używał go,
nie wskazać, komu powierzyła pojazd do kierowania lub używania,
przedstawić dowód, że pojazd był użyty wbrew jej woli i wiedzy.
Tylko w czwartym przypadku właściciel lub posiadacz pojazdu naraża się na odpowiedzialność za wykroczenie określone w art. 96 § 3: tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

Trybunał w swoim wyroku dodał, że alternatywą dla fotoradarów mogą być tylko zwiększone siły w liczebności policjantów na drogach – kontrolujących ruch. Jednak to rozwiązanie byłoby dużo kosztowniejsze dla państwa, choć z pewnością mniej uciążliwe dla kierowców.

Czytaj również:  Importerzy gazu piszą skargę do Premiera Morawieckiego na projekt nowelizacji Ustawy