Do Ministerstwa Sprawiedliwości wpłynęło postanowienie Prezydenta RP Karola Nawrockiego o odmowie powołania 46 kandydatów na stanowiska sędziowskie. Jak poinformował resort, wraz z decyzją nie przekazano żadnego uzasadnienia, co – zdaniem Ministerstwa – rodzi poważne zastrzeżenia co do jej zgodności z zasadami konstytucyjnymi oraz przejrzystości procesu nominacyjnego.
Konstytucyjny model powoływania sędziów
Zgodnie z Konstytucją RP proces powoływania sędziów przebiega dwuetapowo i wymaga współdziałania dwóch organów:
- Krajowej Rady Sądownictwa, która ogłasza konkurs i rekomenduje kandydatów,
- Prezydenta RP, którego rola polega na wręczeniu nominacji.
Ministerstwo podkreśla, że akt powołania sędziego jest czynnością o charakterze uroczystym i formalnym, a nie merytorycznym. Dlatego – jak zaznacza minister – Prezydent nie może dokonywać oceny kandydatów na podstawie ich poglądów, działalności orzeczniczej czy przekonań.
Brak uzasadnienia odmowy uniemożliwia ustalenie, czy decyzja Prezydenta mieści się w konstytucyjnych granicach kompetencji.
Decyzja bez uzasadnienia i jej konsekwencje
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek wskazuje, że odmowa powołania bez wyjaśnienia przesłanek budzi obawy co do jej legalności i transparentności:
„Akt powołania sędziego przez Prezydenta ma charakter formalny i uroczysty. Próba samodzielnej oceny sędziów przez głowę państwa byłaby uzurpowaniem kompetencji, których Prezydent nie posiada” – podkreślił minister.
Jak dodał, wypowiedzi przedstawicieli Kancelarii Prezydenta sugerują pozamerytoryczne motywy decyzji, co w ocenie resortu narusza konstytucyjne zasady niezależności sądów (art. 173) oraz podziału władz (art. 10).
Tło decyzji: listy sprzeciwu z lat 2020–2021
Większość z 46 sędziów, którym odmówiono nominacji, podpisała listy otwarte publikowane w latach 2020 i 2021:
- list do OBWE w sprawie planowanych wyborów korespondencyjnych w 2020 r.,
- list do rządu, w którym apelowano o wykonanie wyroków TSUE dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Sędziowie pełniący funkcje komisarzy wyborczych oceniali wtedy, że tzw. „wybory kopertowe” mogą naruszać prawo, a Izbę Dyscyplinarną uznawano za niezgodną ze standardami niezależności sądów.
Minister Żurek, odnosząc się do tej kwestii, stwierdził:
„To nauka dla sędziów: brońmy praworządności, ale bądźmy konsekwentni. Nie powinni startować w procedurze, która jest nielegalna, bo inaczej stają się zakładnikami polityków”.
Niedopuszczalne pozamerytoryczne kryteria
Minister podkreślił, że odmowa nominacji sędziowskiej z powodu poglądów, listów sprzeciwu czy konkretnych orzeczeń nie mieści się w kompetencjach prezydenckich i stanowi naruszenie konstytucji:
„Wszystko wskazuje na pozamerytoryczne przesłanki odmowy. To narusza konstytucyjny porządek prawny”.
Żurek ostrzegł także przed niebezpiecznymi precedensami:
„Wyobraźmy sobie, że Prezydent odmówi nominacji sędziom orzekającym w sprawach frankowych tylko dlatego, że stosują orzeczenia TSUE. Byłaby to sytuacja całkowicie anormalna i nieakceptowalna”.
Resort przypomniał, że polscy konsumenci wielokrotnie korzystali z ochrony wynikającej z prawa unijnego, a wyroki TSUE były kluczowe dla walki z niedozwolonymi klauzulami w umowach kredytowych.
Głos ekspertów: konstytucjonaliści przeciwko odmowie
Decyzja Prezydenta spotkała się z reakcją przedstawicieli doktryny prawa konstytucyjnego.
Prof. Andrzej Zoll – były prezes Trybunału Konstytucyjnego:
„To jest prerogatywa Prezydenta, ale o charakterze formalnym i uroczystym. Nie ma tu miejsca na swobodną, merytoryczną ocenę kandydatów”.
Prof. Marcin Matczak – specjalista w zakresie prawa konstytucyjnego:
Odmowa z przyczyn, o których mówi Kancelaria Prezydenta, narusza art. 10 Konstytucji (podział władz) oraz art. 173 (niezależność sądów).
Prof. Krystian Markiewicz – prezes Iustitii:
„Prezydent nie ma kompetencji do wydawania decyzji odmownej. Konstytucja nie daje mu takiego uprawnienia”.






