Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej udziału Polski w mechanizmie SAFE otworzyła nowy front sporu politycznego i gospodarczego. Według Fitch Ratings sprawa nie dotyczy wyłącznie technicznego modelu pozyskiwania środków na wojsko. Agencja ocenia, że to kolejny sygnał narastających napięć między najważniejszymi ośrodkami władzy, które mogą osłabiać zaufanie inwestorów do stabilności polityki gospodarczej państwa.
Analitycy podkreślają, że problem pojawia się w szczególnie wymagającym momencie. Polska zwiększa wydatki na obronność do historycznie wysokich poziomów, a jednocześnie działa w warunkach dużej presji fiskalnej. W takiej sytuacji każdy konflikt wokół źródeł finansowania armii przestaje być jedynie sporem politycznym, a zaczyna wpływać na ocenę wiarygodności kredytowej kraju.
SAFE miał dać Polsce tańszy dostęp do kapitału
Mechanizm Security Action for Europe, czyli SAFE, został przygotowany przez Komisję Europejską jako program preferencyjnych pożyczek dla państw członkowskich inwestujących w przemysł obronny. Łączna pula środków ma wynieść 150 mld euro w latach 2025–2030. Z racji położenia geopolitycznego i skali planowanych zakupów wojskowych Polska była wymieniana wśród potencjalnie największych beneficjentów tego instrumentu.
Szacunki wskazywały, że Warszawa mogłaby uzyskać z tego źródła około 44 mld euro. Weto prezydenta z 13 marca 2026 roku zablokowało jednak szybkie przyjęcie rozwiązań prawnych potrzebnych do uruchomienia tej ścieżki finansowania. Oznacza to, że Polska straciła możliwość sprawnego sięgnięcia po środki, które miały wesprzeć modernizację sił zbrojnych.
Stawką nie była wyłącznie perspektywa wieloletnich pożyczek. W grę wchodziła także zaliczka szacowana na około 6,6 mld euro, która mogłaby zostać uruchomiona szybciej. Choć rząd zapowiada dalsze działania na rzecz pozyskania pieniędzy z SAFE, obecny konflikt instytucjonalny znacząco utrudnia realizację tego planu.
Rynki patrzą nie tylko na politykę, ale przede wszystkim na koszty
Dla inwestorów kluczowe znaczenie ma nie sam polityczny wymiar sporu, lecz jego skutki dla finansów publicznych. Pożyczki unijne są z reguły tańsze niż finansowanie pozyskiwane na rynku obligacji. Pozwalają ograniczać koszty obsługi długu, wydłużać termin jego zapadalności i poprawiać przewidywalność polityki budżetowej.
Właśnie dlatego Fitch zwraca uwagę, że brak dostępu do SAFE może w kolejnych latach zwiększać obciążenie budżetu. Według prognoz agencji koszty odsetkowe Polski mogą do 2027 roku dojść do poziomu około 7 proc. dochodów budżetowych. Byłby to wynik wysoki na tle państw o zbliżonej ocenie ratingowej.
W praktyce oznacza to, że wybór droższego finansowania może pogłębiać presję fiskalną już i tak widoczną w polskiej gospodarce. Z punktu widzenia rynków problem polega więc nie tylko na tym, że Polska może zapłacić więcej za zbrojenia, ale także na tym, że sposób podejmowania decyzji staje się mniej przewidywalny.
Obrona priorytetem, ale budżet ma coraz mniej przestrzeni
Polska od kilku lat przyspiesza modernizację armii, a wydatki wojskowe należą dziś do najwyższych w NATO w relacji do PKB. W 2025 roku mają sięgnąć około 3,5 proc. produktu krajowego brutto. To poziom, który wzmacnia bezpieczeństwo państwa, ale jednocześnie wymaga stabilnych i dobrze zaplanowanych źródeł finansowania.
Równolegle rząd musi utrzymywać wysokie nakłady socjalne i ponosić rosnące koszty funkcjonowania całego sektora publicznego. Według szacunków deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych może wynieść około 6,7 proc. PKB. W takim otoczeniu każda dodatkowa niepewność związana z finansowaniem obronności natychmiast staje się problemem makroekonomicznym.
Dodatkowym elementem tej układanki jest Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, przez który finansowana jest część zakupów wojskowych poza głównym budżetem państwa. Taki model zwiększa elastyczność działania, ale równocześnie budzi pytania o pełną przejrzystość zadłużenia. To właśnie dlatego agencje ratingowe i inwestorzy śledzą nie tylko poziom wydatków, ale też ich księgowanie i strukturę finansowania.
Pomysł z rezerwami NBP budzi ostrożność analityków
Po zawetowaniu ustawy dotyczącej SAFE pojawiła się alternatywna propozycja finansowania wydatków obronnych, przedstawiona przez prezydenta i prezesa NBP Adama Glapińskiego. Zakłada ona wykorzystanie części rezerw walutowych i złota zgromadzonych przez bank centralny. W debacie publicznej rozwiązanie to przedstawiane jest jako wariant o bardzo niskim, a nawet zerowym koszcie finansowania.
Fitch podchodzi jednak do tej koncepcji ostrożnie. Agencja zwraca uwagę, że wiązałaby się ona z dodatkowymi ryzykami, w tym z wrażliwością na zmiany cen złota i pytaniami o granice zaangażowania banku centralnego w finansowanie potrzeb państwa. Dla rynków jest to temat szczególnie delikatny, bo dotyka jednej z podstawowych zasad stabilności makroekonomicznej, czyli niezależności banku centralnego.
Ekonomiści podkreślają, że włączenie rezerw NBP w projekty o charakterze fiskalnym mogłoby zostać odebrane jako niebezpieczny precedens. Nawet jeśli formalnie dałoby się taki mechanizm uzasadnić, to z punktu widzenia inwestorów sam sygnał polityczny miałby duże znaczenie. W takich przypadkach liczy się nie tylko konstrukcja prawna, ale również to, jak dany ruch zostanie odczytany przez rynek.
SAFE stał się symbolem głębszego konfliktu politycznego
Spór o sposób finansowania obronności nie funkcjonuje w próżni. Wpisuje się w coraz bardziej napięte relacje między prezydentem a rządem, które od sierpnia 2025 roku coraz częściej przybierają formę otwartej konfrontacji. Weto wobec ustawy związanej z SAFE stało się jednym z najbardziej wyraźnych przykładów tej kohabitacji.
Dla agencji ratingowych znaczenie ma nie tylko samo starcie polityczne, lecz jego wpływ na zdolność państwa do podejmowania przewidywalnych decyzji. Im częściej kluczowe reformy lub ustawy finansowe stają się zakładnikiem konfliktu instytucjonalnego, tym większe ryzyko, że polityka fiskalna będzie trudniejsza do prowadzenia. To z kolei może osłabiać obraz Polski jako kraju stabilnego z punktu widzenia inwestorów zagranicznych.
Fitch sugeruje, że przedłużający się impas może utrudnić konsolidację finansów publicznych przed wyborami parlamentarnymi planowanymi na 2027 rok. W takiej sytuacji negatywna perspektywa ratingu „A-” nabiera większego znaczenia. Jeżeli napięcia polityczne będą dalej wpływać na sposób finansowania strategicznych wydatków, ryzyko pogorszenia oceny kredytowej może wzrosnąć.
Kluczowy będzie kompromis między bezpieczeństwem a stabilnością finansów
W polskiej polityce nie ma dziś poważnego sporu co do potrzeby wzmacniania armii. Różnice dotyczą raczej metod pozyskiwania środków i relacji między instytucjami odpowiedzialnymi za podejmowanie decyzji. To właśnie na tym tle mechanizm SAFE urósł do rangi testu dla sprawności państwa.
Dla rynków najważniejsze będzie teraz to, czy Polska potrafi wypracować wiarygodny i przewidywalny model finansowania obronności bez podważania stabilności fiskalnej i instytucjonalnej. Jeśli ten cel nie zostanie osiągnięty, koszty mogą okazać się większe niż sam brak dostępu do unijnych pożyczek. Chodzi już nie tylko o pieniądze na wojsko, lecz także o reputację państwa w oczach inwestorów i agencji ratingowych.
Źródło: https://www.fitchratings.com/research/sovereigns/polands-eu-defence-loan-standoff-reflects-political-gridlock-fiscal-pressures-17-03-2026





