Mikołajem się nie jest, Mikołajem się bywa…

0

… i teraz właśnie nadchodzi ten czas, podobnie jak Śnieżynki czy elfa.

Zbliża się połowa listopada, a to oznacza, że wokół nas pojawią się świąteczne dekoracje. Ich nieodłącznym elementem są Mikołaje. Zaczyna się zatem nabór na osoby, które najbardziej przekonywująco wcielą się w tę rolę.

Trudno wyobrazić sobie centrum handlowe bez Mikołaja. W tym miejscu najłatwiej także spotkać Śnieżynkę, elfy, aniołki… Roznoszą ulotki, opłatki, drobiazgi, można sobie z nimi zrobić zdjęcie. Nie dziwią już Mikołaje w mobilnych paczkomatach, w kinach, na spotkaniach firmowych, spotykający się z dziećmi w domach, szkołach, przedszkolach, ani nawet rozwożący pizzę. Bez Św. Mikołaja nie mogą obyć się wioski Św. Mikołaja w stacjach narciarskich i parkach rozrywki (np. park Mikołaja w Zatorze lub wioska w Szwajcarii Bałtowskiej).

Mikolajem_sie_bywa_2015Cechy mikołajowe

Ciekawie wygląda przegląd wymagań, jakie są mile widziane w procesie rekrutacji na mikołajowe stanowiska. Najbardziej poszukiwane są osoby empatyczne, łatwo nawiązujące relacje z otoczeniem w każdym wieku, spokojne, o pogodnym usposobieniu i cierpliwe. Punktują kandydaci, którzy potrafią grać na instrumentach muzycznych, a nawet tańczyć i śpiewać. Na specjalne względy mogą liczyć niepalący, co akurat dziwi, bo kto jak kto, ale Mikołaj z paleniem nie powinien mieć nic wspólnego. To samo dotyczy Śnieżynek, elfów, aniołków… Przydatne okaże się prawo jazdy kategorii B lub wyższej.

Co Mikołaja spotkać może, a nie musi (i lepiej, żeby nie spotkało)

Lekko Mikołaj nie ma i nie chodzi tylko o to, że musi zdążyć na czas. Nie chodzi też o to, że narażony jest na wysłuchiwanie skarg i zażaleń dotyczących prezentów, jakie przyniósł. Wykonując swoją pracę, powinien przestrzegać zasad bezpieczeństwa, by nie nadwyrężyć zdrowia.

Zacznijmy od worka z prezentami. Jego ciężar niekorzystnie wpływa na stan pleców. Potwierdzeniem jest liczba – 25 proc. wszystkich wypadków przy pracy, w których poszkodowany doznaje urazu pleców, spowodowana jest zbyt dużym dźwiganym ciężarem. Strój Mikołaja też mu nie służy. Ciasne szaty Mikołaja i ściśnięcie paskiem nie przekładają się na dobre samopoczucie. Ponad 4 proc. zemdleń wśród pracowników jest spowodowanych zbyt ciasnym ubraniem służbowym. Śliskie dachy zwiększają ryzyko upadku. Posiłkując się danymi z Wielkiej Brytanii, 11 proc. osób usiłujących zamontować na dachach światełka na Boże Narodzenie, ześlizguje się z dachu. Kabel od lampek choinkowych również może być pułapką. Potyka się o niego 10 proc. osób.  Potknięcie to jeszcze nie wszystko. Może za sobą pociągnąć upadek choinki, o czym świadczą takie dane: 4 proc. obrażeń świątecznych jest wywoływanych przez przewracającą się choinkę. A choinka to źródło jeszcze innych zagrożeń – zwarcie światełek choinkowych jest każdego roku niebezpieczne dla wielu ludzi (aż 8 proc. obrażeń w czasie Świąt to właśnie kwestia porażenia prądem). Długa broda Mikołaja zwiększa ryzyko jej pożaru. Co prawda, tradycyjnych woskowych świec na choinkach się nie stosuje, ale świece w świecznikach odpowiadają za 10 proc. poparzeń w czasie Bożego Narodzenia.

Kalkulator

Od zaradności „świątecznych” postaci zależy, na jakie wynagrodzenie mogą liczyć. Roznoszenie ulotek wyceniane jest podobnie w całym kraju i wynosi 10-11 zł brutto. Mikołaj wykonujący typowo „mikołajowe” obowiązki może liczyć na więcej, bo czeka go i rozdawanie prezentów, i rozmowa z dziećmi (a nawet dorosłymi), i śpiewanie, i granie… Musi też zadbać o schludny wygląd. Stawki różnią się w zależności od grupy, miejsca, ale można przyjąć, że zaczynają się od ok. 60 zł netto za godzinę. W dużych miastach – mimo sporej konkurencji ze strony studentów – można zarobić najwięcej. Wynajęcie Mikołaja w Krakowie czy Warszawie to wydatek minimum 80 zł. Katowice, Gdańsk, Poznań, Wrocław – również się cenią. Pół godziny z Mikołajem może kosztować nawet 170 zł. Mniejsze miasta mają ceny mieszczące się w granicach 80 – 90 zł. Powyższe, orientacyjne kwoty dotyczą „profesjonalnego” Mikołaja z Agencji Pośrednictwa Pracy bądź firm, które proponują wynajem Mikołajów. Sam „Święty” dostaje niższe stawki, bo wynajęcie odbywa się na umowę i trzeba zapłacić podatki, a część zysków przechodzi na rzecz firmy. Zdarza się, że początkowo trzeba poczynić pewne inwestycje, np. w strój. Nawet agencje poszukują osób z własnym strojem, co oznacza, że mając taką kreację, znalezienie klienta przebiega szybciej. Ceny zróżnicowane, poczynając od kilkudziesięciu zł na kilkuset kończąc.

Czytaj również:  Ciałem na urlopie, głową nadal w pracy. Jak odpoczywają polscy pracownicy?

Jeśli nie agencja, to sposobem na znalezienie Mikołaja (i jednocześnie zaoferowanie się) są serwisy z bezpłatnymi ogłoszeniami i aukcje. Dla przykładu, wizyta w Warszawie kosztuje 120-150 zł, jeśli zadbamy o to odpowiednio wcześniej. Potem pułapu cen nie sposób przewidzieć, jednak Wigilia wiąże się ze stawkami o ok. 1/3 wyższymi.

A jeśli nie Mikołaj…

Niewykluczone, że na Święta przyjdzie nam ochota zmierzyć się z innym wyzwaniem zawodowym niż Mikołaj czy Śnieżynka. Jest to jak najbardziej możliwe. W kolejce po kandydatów ustawiają się firmy z branż przeżywających tradycyjnie na Święta wzmożone zainteresowanie swoimi usługami.

  • Listonosz / kurier

Święta to czas przesyłek, paczek, prezentów, kartek świątecznych… Niektóre urzędy pocztowe w tym okresie potrzebują większej liczby listonoszy. Firmy kurierskie również notują zwiększone zainteresowanie swoimi usługami. To coś dla miłośników chodzenia i jeżdżenia.

  • Magazynier

Osoby odpowiadające za magazynowanie towaru znajdą pracę w firmach handlowych, sieciach sklepowych oraz w punktach dystrybucji. Poszukiwane są osoby z uprawnieniami na wózki widłowe.

  • Sprzedawca na straganach świątecznych

W najbliższych dniach w wielu miejscowościach pojawią się kiermasze i stragany z upominkami oraz ozdobami świątecznymi. Można oczekiwać zwiększonego zapotrzebowania na osoby je obsługujące. Zajęcie do łatwych nie należy – niskie temperatury i godziny spędzone na nogach dają się we znaki. Praca przy straganach może stanowić łakomy kąsek dla studentów oraz osób pracujących – odbywa się często wieczorami oraz w weekendy.

  • Pomoc kuchenna przy cateringach

Tempo życia i mnogość obowiązków sprawiają, że na przygotowywanie świątecznych potraw mamy coraz mniej czasu. Popularność zyskuje zamawianie gotowych potraw w restauracjach czy firmach cateringowych. W efekcie przed świętami w takich miejscach zwiększa się zapotrzebowanie na kucharzy i pomoc kuchenną.

  • Praca przy stroikach świątecznych

Stroiki i choinki pojawiają się nie tylko w domach, ale również w biurach czy instytucjach. Kupuje się je gotowe, ale ktoś musi je przygotować. Mając odrobinę talentu i zmysłu artystycznego, można zająć się taką pracą – jedyne czego potrzeba, to nawiązanie współpracy z firmami, które takie ozdoby sprzedają (np. z osobą prowadzącą stragan świąteczny). Na jednym stroiku nie zarobi się dużo (po odliczeniu materiałów, zostanie jakieś 10-20 zł), ale przy odrobinie wprawy, takich stroików można zrobić w godzinę nawet kilka.

 Gdzie znaleźć ogłoszenia o pracy na święta?

Praca dorywcza w okresie świąt rządzi się swoją specyfiką, a jest nią tymczasowość. Wakaty pojawiają się i szybko znikają, dlatego trzeba być czujnym. Warto ustawić sobie odpowiednie powiadomienia w internetowych serwisach (jak InfoPraca.pl), by nic nie umknęło naszej uwadze – radzi Marek Jurkiewicz, dyrektor serwisu InfoPraca