Ministerstwo Finansów pracuje nad statusem prawnym funduszy typu REIT. Dzięki nim każdy będzie mógł zostać współwłaścicielem nieruchomości komercyjnej i czerpać z tego zyski

0


W resorcie finansów trwają prace nad statusem prawnym podmiotów typu REIT. Kupują one nieruchomość, komercjalizują i dzielą się zyskami z rzeszą mniejszych lub większych udziałowców. Problemem jest uniknięcie podwójnego opodatkowania dochodów i przychodów związanych z najmem. Na świecie REIT zwalniane są z podatku, gdy oddają akcjonariuszom nie mniej niż 85–90 proc. zysku.

Stowarzyszenie REIT Polska powstało w maju br. i ma na celu wspieranie ustawodawcy w rozwiązaniach systemowych nad problemem tego rodzaju wehikułów inwestycyjnych – informuje agencję Newseria Inwestor Mirosława Walecka-Agria z tego stowarzyszenia. – Wyznaczyło sobie także zadanie edukacyjne zarówno dla inwestorów, jak i dla rynku kapitałowego oraz nieruchomości, które chciałyby korzystać z instrumentów, które dają spółki i fundusze typu REIT.

Jak wyjaśnia Mirosława Walecka-Agria REIT (skrót od ang. Real Estate Investment Trusts, czyli organizacje lokujące środki w nieruchomości), to spółki lub fundusze inwestycyjne mające bardzo zawężony zakres działalności. Mogą nabyć nieruchomość, skomercjalizować ją, ale ciąży na nich coroczny obowiązek dystrybucji zysków do akcjonariuszy (ewentualnie właścicieli certyfikatów).

Według szacunków agencji badających rynek w drugim kwartale br. na nieruchomości komercyjne wydano w Polsce ok. 1 mld euro, o połowę więcej niż w trakcie pierwszych trzech miesiącach roku. Ale większość kupujących stanowili inwestorzy z zagranicy, bo aktywność krajowych podmiotów spadła. Według danych agencji Colliers International w pierwszym kwartale polski kapitał miał 13,3 proc. udziałów w tego rodzaju transakcjach. Była to jednak zasługa głównie notowanego na giełdzie Polskiego Holdingu Nieruchomości, który w tym czasie za 60 mln euro nabył biurowiec na terenie Trójmiasta.

Jest szansa, że udział polskich podmiotów w tego rodzaju transakcjach zwiększy się za sprawą REIT. Na początku czerwca w Ministerstwie Finansów ruszyły prace nad przepisami, które pozwolą na rozwój spółek specjalizujących się w wynajmie, tzw. REIT. Kluczowe w nowych regulacjach jest wyeliminowane podwójnego opodatkowania dochodów i przychodów związanych z najmem. Resort na razie nie podaje, pod jakimi warunkami byłoby to możliwe. Na świecie REIT jest jednak zwalniany z podatku od najmu i sprzedaży, o ile co roku oddaje akcjonariuszom nie mniej niż 85–90 proc. zysku (netto).

Czytaj również:  Cyfrowa transformacja przyniesie światowej gospodarce 100 bln dol. Przedsiębiorstwa znikną z rynku, jeśli nie dostosują się do jej wymogów

Przeciętny inwestor, który ma nadpłynność finansową, a nie jest skłonny do ryzyka, śmiało może zainwestować w dowolnie wybrany REIT, który wyda mu się dobrze rokującym, z dobrą kadrą zarządzającą i obiecujący zwrot kuponu w postaci corocznej, mniejszej lub większej, uzależnionej od danego okresu, dywidendy – tłumaczy Mirosława Walecka-Agria. – W negatywnym scenariuszu, jeżeli zarządzająca spółka lub zarząd nie będzie w stanie np. skomercjalizować w sposób udany obiektu, czyli wypracować zysków, zawsze zostanie w rękach inwestora akcja spółki mającej nieruchomość, którą dalej będzie można zarządzać, sprzedać czy zrestrukturyzować. REIT nie jest to tak ryzykownym instrumentem inwestycyjnym jak akcje spółek, które z reguły takich nieruchomości nie posiadają.