Najpóźniej we wrześniu pierwsze kontrole zużycia energii w firmach. Oszczędności w niektórych z nich mogą sięgać 26 proc.

0

Dla dużych polskich przedsiębiorstw oszczędzanie energii nie jest już proekologicznym gestem, ale obowiązkiem. Wprowadzone w ubiegłym roku prawo nakłada na nie wymóg regularnego poddawania się audytom efektywności energetycznej. Na przeprowadzenie pierwszej kontroli firmy mają czas do końca września. Ten obowiązek może być szansą na osiągnięcie znacznych oszczędności. Jak szacuje Międzynarodowa Agencja Energii, dzięki nowoczesnym technologiom w gospodarce można podnieść efektywność energetyczną o jedną czwartą.

Ustawa o efektywności energetycznej, która weszła w życie z początkiem października ubiegłego roku, wprowadza do krajowego porządku prawnego regulacje Unii Europejskiej. Jednym z jej najważniejszych zapisów jest obowiązek przeprowadzania audytów efektywności energetycznej, którym co cztery lata muszą się poddawać duże przedsiębiorstwa.

– Tym obowiązkiem są objęte wszystkie firmy, które zatrudniają powyżej 250 osób i mają obrót roczny przewyższający 50 mln euro. Pierwsze audyty powinny zostać przeprowadzone w ciągu 12 miesięcy od momentu wejścia w życie nowej ustawy, a więc przedsiębiorstwa mają na to czas do 30 września 2017 roku – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jacek Szczepański, wiceprezes ds. operacyjnych Atende SA.

Jak dodaje, audyt powinien być pierwszym krokiem do opracowania strategii nastawionej na oszczędności.

– Biorąc pod uwagę to, że audytem muszą być objęte urządzenia i instalacje, które odpowiadają za 90 proc. konsumpcji energii, to przedsiębiorstwo uzyskuje całkiem dobry obraz swojej efektywności energetycznej i podstawę do zdefiniowania dalszych działań – mówi Jacek Szczepański.

Szczególną uwagę należy przy tym zwrócić na infrastrukturę i systemy IT, które odpowiadają za duży procent zużycia energii w firmie.

Do monitorowania infrastruktury IT, zarówno tej biurowej, jak i w obszarze data center, służą systemy klasy EMS, czyli Energy Management System. Umożliwiają one nie tylko pomiar i bieżące monitorowanie zużycia energii, lecz także dają podstawy do proaktywnego działania. Dzięki systemom EMS można porównywać efektywność energetyczną poszczególnych urządzeń i symulować wdrożenie nowych polityk oszczędnościowych. Taką symulację można przeprowadzić jeszcze zanim firma dokona w tym obszarze jakichkolwiek inwestycji – mówi Jacek Szczepański.

Czytaj również:  Rozwój technologii mobilnych miał poprawić cyfrowy obieg dokumentów. Tymczasem spowodował wzrost liczby wydruków

Wyjątkowo energochłonne są centra danych. Systemy chłodzenia i zasilania data center to największe pole do szukania oszczędności energii. W źle zaprojektowanej serwerowni sprzęt IT pochłania tylko niewielki procent energii, a resztę zużywają systemy chłodzenia, klimatyzacja, wentylacja etc. Wdrożenie nowoczesnych rozwiązań może ograniczyć to zużycie nawet o jedną piątą.

Zastosowanie rozwiązań EMS nie musi się ograniczać tylko do monitorowania infrastruktury IT. Systemy te umożliwiają optymalizację zużycia energii w innych obszarach, jak klimatyzacja czy ogrzewanie, które zwykle odpowiadają za lwią część zużycia energii. Średnio szacuje się, że dzięki zastosowaniu rozwiązań IT można poprawić efektywność energetyczną przedsiębiorstw o około 15 proc. – mówi Jacek Szczepański.