Nic już nie jest po prostu gołębie albo jastrzębie

0

To był emocjonujący tydzień dla globalnych inwestorów z gołębią podwyżką Fed i jastrzębią pasywnością BoE. Nie brakowało też jastrzębich wzmianek z ECB. To nie był dobry tydzień dla USD, za to korzystają EUR i GBP. PLN z perspektywy tygodnia wygląda na silniejszego, ale to tylko złudzenie.

Wynik posiedzenia Banku Anglii była prawdziwą niespodzianką. Po pierwsze Kristin Fobres przedłożyła wniosek o podwyżkę stóp procentowych. Po drugie w komunikacie znalazło się stwierdzenie, że jest więcej członków MPC, zdaniem których niewiele potrzeba po stronie poprawy wskaźników aktywności i wzrostu inflacji, by rozważyć podwyżkę. To sugeruje, że gdyby niepewność o Brexit, stopy procentowe BoE mogłyby być już wyżej. Jakkolwiek nie można zabronić BoE zmiany nastawienia, moment na jastrzębi zwrot jest bardzo dziwny.

Sytuacja gospodarcza Wielkiej Brytanii była korzystniejsza podczas ostatniego posiedzenia w lutym, a wówczas BoE mocno podkreślał swoją neutralność i wyważone szanse na podwyżkę i obniżkę. Od tego czasu wskaźniki PMI pogorszyły się, sprzedaż detaliczna zaczęła słabnąć, a inflacja bazowa przestała przyspieszać przy braku nasilenia presji płacowej. Jednak BoE może był zaniepokojony tym, że rynek stopy procentowej zbyt mocno wycenił gołębiość banku w przyszłości i to skłoniło go do interwencji. Rentowności obligacji Wielkiej Brytanii na długim końcu w lutym wyraźnie spadły, odstając od swoich odpowiedników z USA i Europy. Sądzimy, że dane makro w Wielkiej Brytanii będą dalej rozwijać się w negatywną stronę, co ostatecznie skłoni BoE do porzucenia jastrzębiego tonu i utrzymania stóp procentowych bez zmian co najmniej do końca 2017 r. Podtrzymujemy nasze negatywne nastawienie wobec funta w średnim terminie, na razie jednak gołębi Fed i jastrzębi BoE są jasnym sygnałem dla kapitału spekulacyjnego do ucieczki z krótkich pozycji w GBP/USD.

EUR także dosięgnęły niespodzianki z banków centralnych. W czwartek wieczorem EUR/USD skoczył do 1,0770 po słowach Ewalda Nowotnego, że stopa depozytowa może zostać podniesiona przed ruchem na stopie referencyjnej. Dodał też, że model USA, gdzie najpierw zatrzymano skup aktywów zanim zaczęto podnosić stopy procentowe, może nie pasować do realiów Europy. Nie dostaliśmy żadnych dodatkowych wskazówek odnośnie terminu potencjalnych zmian w polityce, ale komentarze Nowotnego są kolejnym sygnałem z ECB w jastrzębią. Póki ryzyka polityczne nie wychodzą na powierzchnię (a po wyborach w Holandii nie widać ku temu powodów), nie prędko znajdą się chętni do wygaszania wzrostów EUR.

Czytaj również:  Wojciech Jóźwiak, prezes Monetii: Wzrasta popularność gotówki