Niemiecka gospodarka w obliczu recesji. Spowolnienie w motoryzacji pociągnie ją w dół

0
frankfurt niemcy

Kiedy prawie dziesięć lat temu kryzys zadłużenia uderzył w strefę euro, niemiecka gospodarka pomogła wyprowadzić z kłopotów takie państwa jak Grecja, Portugalia czy Hiszpania. Obecnie Unia Europejska staje wobec dylematu, czy kraje te są wystarczająco silne, by udźwignąć spowolnienie w niemieckiej gospodarce?

Niemcy znajdują się na skraju recesji po tym, jak w drugim kwartale roku gospodarka Niemiec skurczyła się o 0,2 procent. Dla porównania, Hiszpania przeżywa gwałtowny wzrost, a nawet gospodarka portugalska i grecka rozwijają się. Rozkwitająca turystyka, dynamiczny rozwój budownictwa i stały wzrost zatrudnienia, kraje Europy Południowej pomagają zrekompensować słabe wyniki Niemiec.

Ale czy to wystarczy? W miarę jak gospodarka Stanów Zjednoczonych wydaje się zwalniać, Chiny tracą impet, a Brexit nabiera rozpędu, czy Europa może uniknąć spowolnienia?

Pytanie może mieć decydujące znaczenie dla Europy i kluczowe dla Stanów Zjednoczonych. Unia Europejska i Stany Zjednoczone są dla siebie nawzajem największymi partnerami handlowymi, a spowolnienie w Europie byłoby kolejnym obciążeniem dla amerykańskiej gospodarki w czasie, gdy rynki obligacji już migają sygnały ostrzegawcze.

Większość ekonomistów nie przewiduje jeszcze ogólnoeuropejskiej recesji, ale martwi ich perspektywa. Jest niewielka szansa, że Unia Europejska może się rozwijać, gdy niemiecka kuleje.

Jeśli Europa utrzyma więcej ciosów gospodarczych, takich jak brak handlu Brexit, załamanie długu we Włoszech czy eskalacja wojny handlowej, ryzyko recesji jest dość wysokie.

Niektórzy ekonomiści są bardziej pesymistyczni.

„Euroland zmierza w kierunku recesji” – twierdzi Carl Weinberg, główny ekonomista w High Frequency Economics. Weinberg przytoczył liczne wskaźniki problemów: mniejsza produkcja przemysłowa w strefie euro, badania wskazujące na pogarszające się nastroje menadżerów oraz spadek światowego handlu.

Stan europejskiej gospodarki będzie sprawdzianem dla Christine Lagarde, która w październiku zastąpi Mario Draghiego na stanowisku prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Draghi ma ogłosić nowy pakiet środków stymulacyjnych, ale pani Lagarde będzie musiała zastanowić się, co bank centralny może zrobić, jeśli sytuacja się pogorszy.

Czytaj również:  Nieznaczna poprawa nastrojów w niemieckiej gospodarce

Niemcy mają największą gospodarkę strefy euro, która odpowiada za ponad jedną czwartą produkcji. Lista krajów Unii Europejskiej, które liczą Niemcy jako swojego partnera handlowego nr 1, jest długa. Są to Francja, Włochy, Holandia, Belgia, Słowacja, Szwecja i Włochy.

Relacje te czasami graniczą z zależnością. Niemcy odpowiadają za 27% handlu zagranicznego Polski. Wielka Brytania, partner handlowy Polski nr 2, stanowi zaledwie 6 procent, według danych Banku Światowego.

Innym zagrożeniem jest to, że Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez porozumienia z Brukselą, powodując chaos w przepływie towarów przez kanał La Manche. A sprzedaż samochodów spada na całym świecie, zagrażając ważnemu źródłu miejsc pracy w krajach takich jak Włochy, Francja i Słowacja. Taryfy celne prezydenta Trumpa na szereg produktów importowanych z Chin oraz na stal i aluminium w Europie zakłóciły funkcjonowanie łańcuchów dostaw.

Niemcy są szczególnie narażone na napięcia handlowe, ponieważ eksport stanowi prawie połowę produktu krajowego brutto kraju. Gospodarka naszych zachodnich sąsiadów jest też najbardziej wrażliwa na spowolnienie w przemyśle samochodowym, ponieważ motoryzacja jest ich największą branżą eksportową.