NIK audytorem Rady Europy. Umowa została podpisana

0

Najwyższa Izba Kontroli objęła funkcję audytora Rady Europy. Będzie ją pełnić przez pięć lat. To kolejne międzynarodowe wyróżnienie dla NIK po wyborze na audytora CERN-u czy koordynatora przeglądu partnerskiego Międzynarodowej Rady Audytorów NATO.

Poprzednikami NIK na stanowisku audytora zewnętrznego Rady Europy były najwyższe organy kontroli takich krajów jak Wielka Brytania czy ostatnio Francja. O tę funkcję razem z Polską ubiegały się Niemcy, Norwegia, Włochy i Grecja. – Cieszymy się, że Rada wybrała właśnie nas. To duży prestiż, ale też duża odpowiedzialność – mówi prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, który podpisał w środę Strasburgu umowę ustalającą warunki audytu.

Aby realizować te i wiele innych zadań Rada stworzyła skomplikowaną strukturę instytucji, agencji i biur działających w całej Europie. – Nasi kontrolerzy będą mieli trudne zadanie, ale wykorzystamy lata praktyki w kontrolach krajowych i zagranicznych – mówi szef NIK. Nie ma też wątpliwości, że audyt Rady Europy będzie dla Izby najważniejszym doświadczeniem nadchodzących lat.

Koszty audytu pokryje Rada Europy. Dodatkową korzyścią będzie zaangażowanie NIK w szereg projektów na rzecz krajów Europy Wschodniej i Środkowo-Wschodniej. Rada Europy jest bowiem również animatorem programów rozwojowych i pomocowych – finansowanych obecnie np. przez Austrię, Szwajcarię i Szwecję – które także wymagają audytu. NIK sprawdzi w najbliższych latach finansowanie programów dla Ukrainy (Ukraine Immediate Measures Package), Mołdawii (Confidence building measures for the Transnistrian region of the Republic of Moldova) oraz Armenii (Institutional Support to the Communities Association of Armenia).

Czytaj również:  Kanclerz Merkel ma spory problem