Nowoczesny przemysł oszczędza środowisko naturalne

agencja rozwoju przemysłu

Współczesny rozwój przemysłu, zahamowany w dobie pandemii, wcale nie musi nieść za sobą zwiększania nakładów finansowych na produkcję czy negatywnie wpływać na środowisko naturalne. Coraz częściej przy użyciu innowacyjnych i nowoczesnych technologii możliwe staje się efektywne oszczędzanie zasobów w trosce o przyrodę. Jak koncerny i przedsiębiorstwa mogą zadbać o zwiększanie rentowności, cięcie kosztów, oszczędność dóbr naturalnych, uwzględniając jednocześnie wpływ koronawirusa na gospodarkę? Odpowiedź przynosi Przemysł 4.0., którego elementy stosuje już blisko połowa firm produkcyjnych w Polsce.

Mechanizacja, elektryfikacja i cyfryzacja – trzy wielkie ery w historii rozwoju przemysłu już za nami. Według specjalistów i ekspertów epoka industrialna wkroczyła w kolejną fazę, za sprawą tworzenia globalnych sieci i integracji systemów, nazywaną Przemysłem 4.0. Co dokładnie kryje się pod tym pojęciem? To połączenie wirtualnej rzeczywistości internetowej, technologii informacyjnej z rzeczywistością automatyki i działaniem maszyn produkcyjnych. Szczególnie w krajach wysokorozwiniętych, ludzie sterujący maszynami za pomocą systemów IT, dążą do optymalizacji całego procesu produkcji i osiągnięcia jak największych oszczędności, mając jednocześnie na uwadze i redukcję kosztów, i predykcję oraz ochronę środowiska. Zgodnie z opracowaniem „PSI Polska: Polska Produkcja gotowa na Przemysł 4.0.” w naszym kraju z terminem Przemysł 4.0. spotkało się 52% firm. Wśród dużych producentów ten wskaźnik wyniósł 62%, wśród średnich 41%. Niemal ¾ z ogółu tych przedsiębiorstw już zaczęło wdrażać elementy tej koncepcji.

Przede wszystkim optymalizacja

Dzięki czwartej rewolucji przemysłowej zunifikowany został cały proces powstawania produktów – począwszy od składania zamówień, dostarczania komponentów, produkcję, wysyłkę gotowego towaru, aż do obsługi posprzedażowej. Innowacyjne systemy nie tylko przyniosły zwiększenie wydajności, ale przede wszystkim oznaczają oszczędności w wydatkach. Załoga może dzięki temu korzystać na przykład z popularnego rozwiązania tzw. mass customization – uelastycznienia produkcji, indywidualizacji wyrobów i zlecania krótkich serii fabrycznych. Dzięki temu internetowe zamówienie klienta ma szansę szybkiej realizacji, a przedsiębiorstwo obniża koszty produkcji.

Zachodzące zmiany wyraźnie dostrzegają firmy przemysłowe, które uczestniczyły w minionym roku w konferencji „Innowacje 4.0 – Przyszłość Tworzenia” zorganizowanej przez Autodesk. Z raportu opracowanego na bazie badania przeprowadzonego w trakcie wydarzenia wynika, że dzięki Przemysłowi 4.0 aż 65% przedsiębiorstw dostrzega możliwość szybkiego wprowadzania zmian, 56% uelastycznienia produkcji, 37% wzrostu przychodów, 33% zwiększenia zadowolenia klientów, a 31% zwiększenia rentowności, czyli oszczędności.

– Jakość, szybkość i oszczędność we współczesnym przemyśle w dobie pandemii mogą być ze sobą powiązane. Każdy klient może liczyć na indywidualne wsparcie – w dowolnym miejscu na świecie i w każdym języku. A w sytuacjach wymagających błyskawicznej reakcji, czego wymagało pojawienie się koronawirusa, można na przykład skorzystać z naszej bezpłatnej infolinii technicznej. Opinie wykorzystujemy do ciągłego ulepszania produktów. Nasze czujniki przechodzą specjalne testy, sprawdzające je do kresu wytrzymałości. W ten sposób mamy pewność, że nie zawiodą w przyszłości, choćby w przypadku nieoczekiwanych przestojów produkcyjnych. Ponadto każdy produkt przed opuszczeniem zakładu przechodzi dokładną kontrolę końcową i jest objęty pięcioletnią gwarancją – podkreśla Aleksandra Banaś, prezes zarządu katowickiej spółki ifm electronic.

Motywacja napędza zmiany

Według badania „Gotowość firm produkcyjnych do wdrożenia rozwiązań Przemysłu 4.0”, przeprowadzonego przed wybuchem pandemii koronawirusa wśród 228 przedsiębiorstw, działających w czterech sektorach: maszyn i urządzeń, samochodów i sprzętu transportowego, mebli oraz wyrobów z metalu – największą motywacją do wdrażania nowych technologii dla aż 59% ankietowanych firm była chęć zwiększania wydajności produkcji. Niewiele mniej, bo 55% przedsiębiorstw za najważniejszą kwestię uznało obniżanie kosztów.

– Na naszych oczach następują zmiany gospodarcze, których tempo i nieuchronność są bezprecedensowe. Globalna konkurencja, rewolucja cyfrowa, zmiana postaw konsumenckich oraz ewolucja podejścia do wykorzystania zasobów naturalnych stają się fundamentami gospodarki przyszłości. Potrzebujemy zmian, wykorzystania naszych przewag i określenia priorytetów w budowie Przemysłu 4.0, a właściwie Polskiej Gospodarki 4.0. – komentował przed pandemią Dariusz Śliwowski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

I choć koronawirus znacznie osłabił polską gospodarką i jej najważniejszą gałąź, czyli przemysł to w lipcu nastroje wśród ekspertów są już znacznie bardziej optymistyczne niż jeszcze w marcu tego roku. – W czerwcu produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 0,5 procent w porównaniu z czerwcem ubiegłego roku, kiedy to notowano spadek o 2,6 procent do analogicznego okresu roku poprzedniego, natomiast w porównaniu z majem bieżącego roku wzrosła o 13,9 procent podał w lipcu Główny Urząd Statystyczny.

Niższe koszty – większe oszczędności

Z międzynarodowego raportu pod tytułem „Przemysł 4.0, czyli wyzwania współczesnej produkcji” opracowanego przez PricewaterhouseCoopers przed wybuchem pandemii wynikało, że w kilkuletniej perspektywie do końca 2020 roku firmy uczestniczące w badaniu liczą na średni spadek kosztów operacyjnych na poziomie 3,6% w skali roku. To przekłada się bezpośrednio na 421 mld dolarów oszczędności rocznie, które są możliwe dzięki wykorzystaniu zintegrowanych systemów planowania produkcji w przedsiębiorstwach.

W tym samym zestawieniu reprezentanci firm deklarowali, że planują przeznaczać średnio 907 miliardów dolarów rocznie, na wydatki związane z Przemysłem 4.0. Przedsiębiorcy spodziewają się, że korzyści zrekompensują poniesione nakłady, bowiem wygenerują optymalizację systemów planowania zasobów niezbędnych na poszczególnych etapach produkcji, zapewnią optymalną pracę urządzeń czy pomogą przewidzieć obciążenie linii produkcyjnych oraz czas bezawaryjnej pracy maszyn. Dodatkowo głębsza integracja z dostawcami i klientami skróci czas i koszt dostaw. Szybki powrót do normalności przemysłowej i aktywności gospodarczej pokazuje, że cześć z tych przewidywań będzie mimo trudnej sytuacji na rynkach możliwa do realizacji.