Nowy minister finansów, Eryk Łon o polityce monetarnej

0

W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się informacja o objęciu przez obecnego ministra finansów Mariana Banasia funkcji prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Oznaczałoby to konieczność znalezienia następcy na drugie najbardziej kluczowe z punktu widzenia rynków finansowych stanowisko w rządzie (zaraz po premierze).

Reorganizacja w Ministerstwie Finansów już latem?

Marian Banaś jest przedstawiany jako faworyt na stanowisko prezesa NIK. Swoją drogą jest on obecnie pracownikiem tego urzędu, ale przebywa od dłuższego czasu na bezpłatnym urlopie. Nie wiadomo, czy do zmiany miałoby dojść jeszcze przed jesiennymi wyborami, czy może dopiero po nich. Wymiana polityka na tym stanowisku jest bardzo istotna dla rynków, a niepewność w tym zakresie nie służy złotemu. Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę ostatnie ruchy osłabiające polską walutę. W ciągu dwóch dni złoty stracił względem euro dwa grosze, wyraźnie przebijając barierę 4,25 zł.

Członek RPP o polityce monetarnej

Eryk Łon w notatce wysłanej do PAP podzielił się swoimi przemyśleniami na temat stóp procentowych. Należy pamiętać, że jest to jeden z najbardziej “gołębich” członków RPP. Oznacza to, że jest zwolennikiem utrzymywania niższych stóp. Tym razem jako powód obniżki wskazał zagrożenie deflacją. W jego komunikacie pojawiają się również informacje o instrumentach niestandardowych, ale niestety nie precyzuje, czym dokładnie miałyby one być. Warto zwrócić uwagę, że wielu analityków spodziewa się cięć stóp procentowych, tym bardziej że niektóre państwa już wykonują takie działania. Ruch ten spowoduje, że deflacja raczej nie powinna być problemem. Zazwyczaj tani pieniądz zachęca do wydawania, a nie do oszczędzania, co zwiększa inflację. Jeżeli rzeczywiście doszłoby do obniżki stóp, to należałoby się spodziewać osłabiania złotego.

Chorwacja chce do strefy euro

Republika Chorwacji złożyła wczoraj formalny wniosek o wejście do “poczekalni” przed przystąpieniem do wspólnej waluty. Od momentu akceptacji tego wniosku przez eurogrupę  przez dwa lata chorwacka kuna będzie musiała przebywać w “korytarzu” walutowym. Oznacza to, że jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Zagrzeb przyjmie euro w 2023 roku. Kurs europejskiej waluty nie zareagował na te informacje. Jednak nie można się temu dziwić, ponieważ na razie są to formalne ruchy, które były spodziewane już od dawna.

Czytaj również:  Stopy procentowe w Polsce w kolejnych kwartałach pozostaną bez zmian

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl