Nowy profil pracownika z Ukrainy: wyższe kwalifikacje i rosnąca świadomość praw pracowniczych

0
ludzie

Niemal pięć milionów migrantów zarobkowych przyjęły kraje Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), z czego ponad milion jako miejsce pracy wybrało Polskę. I chociaż według Eurostatu w ubiegłym roku liczba migrantów spoza UE na naszym rynku nieznacznie spadła, to pracownicy z Ukrainy wciąż stanowią ich większość. Jak w ciągu ostatnich pięciu lat zmienił się profil pracownika tymczasowego z Ukrainy – zarówno pod względem jego oczekiwań, jak i wymagań stawianych przez pracodawców?

Jak wynika z raportu OECD, opublikowanego we wrześniu tego roku, w 2017 roku nad Wisłę wyemigrowało blisko 600 tysięcy obywateli Ukrainy i stanowili oni niemal 86% wszystkich migrantów. Pod tym względem jesteśmy liderem wśród państw OECD i znacznie wyprzedzamy np. Stany Zjednoczone.

Niewątpliwie wpływ na rosnącą popularność Polski jako kierunku migracji zarobkowej miała aneksja Krymu w 2014 roku i wybuch wojny na Wschodzie, której naturalną konsekwencją była pogarszająca się sytuacja ekonomiczna na Ukrainie. W pierwszych latach po aneksji polscy pracodawcy obawiali się zatrudniania cudzoziemców, co spowodowane było niewielkim doświadczeniem, nieznajomością przepisów i procedur administracyjnych oraz barierą językową. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Elastyczne podejście do pracownika

W ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła świadomość pracodawców na temat zatrudniania ukraińskich pracowników. Z doświadczeń agencji IPF, zdobytych w trakcie wieloletniej współpracy z polskimi pracodawcami, wynika, że nastąpiła stopniowa zmiana oczekiwań względem kompetencji pracowników ze Wschodu. Dzisiaj pracodawcy poszukują nie tylko osób chętnych do pracy, ze znajomością języka polskiego, ale także osób gotowych do podnoszenia swoich kwalifikacji, chcących zdobywać nowe umiejętności, aby zostać w pracy jak najdłużej.

– W przypadku wysoko zautomatyzowanych firm produkcyjnych, gdzie pracownicy dedykowani są do prostych prac takich jak: pakowanie, przeładunek czy ocena wizualna wyprodukowanego komponentu, pracodawcy oczekują od pracowników frekwencji, rzetelności, utrzymywania odpowiedniego tempa pracy oraz zdolności manualnych. W branżach specjalistycznych, np. w branży farmaceutycznej, bardzo ważna jest umiejętność czytania w języku polskim, szczególne dbanie o higienę pracy oraz staranność w wykonywaniu powierzonych zadań – mówi Mariusz Dolata, prezes IPF Group.

W przypadku pracodawców, którzy zatrudniają pracowników z technicznym wykształceniem, m.in. monterów, ślusarzy, spawaczy czy tokarzy, wyróżnić można dwa typy poszukiwanych pracowników: fachowców z długoletnim doświadczeniem, którzy posiadają odpowiednie certyfikaty i mogą potwierdzić swój staż pracy, oraz osoby młode, które ukończyły szkoły zawodowe w wyżej wymienionych zawodach i mogą objąć stanowisko po uprzednim szkoleniu stanowiskowym. Z kolei przy zatrudnianiu do prac sezonowych lub lekkich i niewymagających kwalifikacji, pracodawcy decydują się na zatrudnianie osób w każdym wieku, a jedynym wymogiem jest zdolność kandydata do pracy fizycznej.

Czytaj również:  Gartner: dzięki robotyzacji możemy pracować nawet o 30% krócej

– Największym problemem pracodawców jest nadal duża rotacja pracowników, która często wpływa na terminowość realizacji zleceń – komentuje Mariusz Dolata. – Aby uniknąć takich sytuacji, pracodawcy coraz częściej podejmują szereg działań, by zatrzymać przy sobie cennego pracownika, oferując mu np. darmową kwaterę, dodatki świąteczne, zaplanowaną ścieżkę kariery czy możliwość relokacji i zatrudnienia rodziny w Polsce. Dobrym rozwiązaniem jest także zatrudnianie par w jednym zakładzie pracy.

Większa świadomość Ukraińców w temacie praw pracowniczych

Wzrost stawki minimalnej, pozytywne doświadczenia z pracy w Polsce, a także nowe przepisy ułatwiające uzyskanie karty pobytu, sprawiły, że praca w Polsce stała się dla Ukraińców regularnym źródłem uzyskiwania dochodów. Nie bez znaczenia jest także wzrost świadomości Ukraińców w kwestii ich praw pracowniczych. Pracownicy ze Wschodu doskonale znają różnice wynikające z zatrudniania ich na podstawie różnych form prawnych, wiedzą, jak długo mogą tu przebywać, a także na jakie wynagrodzenie mogą liczyć.

– Naszą standardową praktyką jest informowanie kandydatów o przysługujących im prawach jeszcze przed wyjazdem z Ukrainy. Obserwujemy, że ukraińscy pracownicy coraz częściej jednoczą się w specjalnych zrzeszeniach i organizacjach, które na bieżąco informują o przysługujących im prawach, zmianach w przepisach czy udzielają porad prawnych. Jednocześnie dopytują też pracodawców o możliwość pracy na stałe, ubiegania się o polską emeryturę czy zasady przyznawania 500+ – dodaje Mariusz Dolata.

Niedawno powołany został do życia pierwszy Związek Zawodowy Ukraińców w Polsce, który jest wspólną inicjatywą OPZZ i Ukraińców, a jego celem jest ochrona cudzoziemców zatrudnianych w naszym kraju. Jednocześnie rośnie aktywność na tym polu w mediach społecznościowych takich jak Facebook. Pojawiło się wiele stron oraz wideoblogów, które informują i wspierają ukraińskich pracowników w walce o swoje prawa. Wśród obywateli Ukrainy najbardziej popularną aplikacją jest Viber, za pomocą którego zdobywają pracę i uzyskują opinie na temat polskich pracodawców. Aktywnie korzystają z nich nie tylko młode osoby, których z roku na rok przybywa w Polsce, ale także pracownicy w wieku 50+.