Ochrona podwykonawców w zamówieniach publicznych

0

W trakcie procesu budowlanego, w szczególności przy dużych inwestycjach, to najwięksi gracze – inwestor i generalny wykonawca – rozdają karty. Podwykonawcy, mimo iż w praktyce często ponoszą odpowiedzialność za wybudowanie i oddanie poszczególnych zadań inwestycyjnych, mają problem z odzyskaniem przysługujących im należności. W najbardziej dramatycznych sytuacjach podwykonawcy w celu dochodzenia przysługujących im należności, zamiast poszukiwać ochrony na drodze prawnej, wybierali rozwiązania siłowe, takie jak np. blokowanie inwestycji bądź w skrajnych przypadkach – zabór mienia znajdującego się na placu budowy. Problem został dostrzeżony przez ustawodawcę, który wprowadził w życie szereg nowelizacji najważniejszych ustaw, w tym Kodeks cywilny oraz Prawo zamówień publicznych. Niemniej z perspektywy podwykonawcy, samo uchwalenie nowych przepisów może nie być wystarczające w celu uzyskania pełnej ochrony. Inną kwestią jest właściwe zastosowanie tychże przepisów już na etapie analizy umowy o roboty budowlane bądź w trakcie prowadzenia korespondencji z generalnym wykonawcą lub inwestorem.

Nieuczciwe praktyki generalnych wykonawców

W latach 90. XX w. przeszła ogromna fala upadłości małych przedsiębiorstw, w związku z brakiem wypłaty należnego wynagrodzenia po zakończeniu budowy obiektów. Konieczność odzyskiwania należności na drodze sądowej i wynikający z niej obowiązek uiszczenia wysokiej opłaty sądowej od pozwu, a następnie przedłużający się proces sądowy doprowadzały do „zamrożenia” środków i w konsekwencji bankructwa podwykonawców.

W ostatnich latach również dochodziło do licznych nadużyć ze strony generalnych wykonawców. Jedno z nich polegało na braku zgłaszania inwestorowi okoliczności wykonywania części prac przez podwykonawców, co automatycznie powodowało utratę możliwości powoływania się na powstanie solidarnej odpowiedzialności inwestora z generalnym wykonawcą za wynagrodzenie należne podwykonawcy. Wykorzystywano w ten sposób brak precyzyjności przepisów kodeksu cywilnego w brzmieniu do 31 maja 2017 r., które literalnie wskazywały generalnego wykonawcę, jako obowiązanego do zawiadomienia inwestora o wykonywaniu części prac przez inwestora oraz spory w interpretacji tychże norm prawnych co do zakresu udzielenia informacji.

Czytaj również:  Fiskus nie zwróci podatnikom pieniędzy, bo jemu przydadzą się bardziej

Innym przykładem nieuczciwych praktyk, dobrze znanym podwykonawcom, jest wydłużanie terminów płatności wynagrodzenia podwykonawcy poprzez odmowę dokonania odbiorów poszczególnych etapów prac z uwagi na stwierdzenie rzekomych wad lub usterek.

Ochrona podwykonawców z ustawy o zamówieniach publicznych i kodeksu cywilnego