Odliczanie do świąt nie musi być nudne

0

Ostatni tydzień nie przyniósł znaczących zmian rentowności obligacji skarbowych. Złoty lekko silniejszy. W centrum uwagi pakiet danych krajowych i będąca na ostatniej prostej reforma podatkowa w USA.

Rynek walutowy i stopy procentowej

Na krajowym rynku walutowym ostania sesja ub. tygodnia przyniosła umocnienie złotego. Po tym jak dzień wcześniej kurs EURPLN zbliżył się do 4,225 w piątek spadł o ponad dwa grosze. Złoty nadal pozostaje pod wpływem czynników globalnych, stąd ten lekko pozytywny wpływ na naszą walutę mogła mieć informacja, że dwóch republikańskich senatorów, Marco Rubio i Mike Lee, nalegało, aby w zaproponowanej ustawie reformującej amerykański system podatkowy uwzględniono większe ulgi dla osób wychowujących dzieci. Na rynkach EM automatycznie pojawiły się spekulacje, że ustawa nie zostanie wdrożona w obecnym kształcie, co wspomogło notowania złotego.

W piątek na wartości początkowo tracił więc też dolar, podczas sesji europejskiej kurs EURUSD powrócił powyżej 1,18. Po południu popyt na „zielnego” ponownie się pojawił. Podczas handlu w USA Republikanie z obu izb Kongresu USA przedstawili bowiem wspólny projekt uchwały podatkowej, który ma już zapewnione wystarczające poparcie dla uchwalenia. Choć ostatnie dane z USA (sprzedaż detaliczna, produkcja przemysłowa, czy poprawiające się nastroje w gospodarce amerykańskiej) dobrze wpisują się w oczekiwania odnośnie dalszej normalizacji polityki pieniężnej w USA, co na tle innych głównych walut powinno faworyzować dolara, ten jednak na razie nie może nasilić trendu wzrostowego, w którym utrzymuje się od końca listopada br. W poniedziałek rano kurs EURUSD oscylował w okolicach 1,175. Można się jednak spodziewać, że jeśli tylko ustawa podatkowa zostanie przyjęta kurs EURUSD wyraźnie ruszy w dół, pchając EURPLN co najmniej do 4,25. Głosowanie w Izbie Reprezentantów nad projektem reformy zaplanowano na poniedziałek, dzień później ustawą zajmie się Senat, a w środę Donald Trump będzie mógł złożyć podpis pod dokumentem.

Na rynku stopy procentowej ostatni tydzień nie przyniósł zaś znaczących zmian rentowności obligacji skarbowych mimo kilku istotnych wydarzeń w kraju i na świecie. Globalny rynek długu wzmocnił przede wszystkim łagodniejszy od oczekiwań komentarz Fed, koncentrujący się w dużej mierze na braku presji inflacyjnej w amerykańskiego gospodarce. W efekcie, mimo że bank centralny zdecydował się na podniesienie stóp procentowych, to jednak na świecie doszło do krótkoterminowego spadku rentowności obligacji. Z drugiej jednak strony korekty w górę oczekiwań odnośnie dynamiki wzrostu PKB w kolejnych latach dokonane w Europie i w USA przez EBC i Fed oddziaływały w przeciwną stronę.

Czytaj również:  ACCIONA podnosi cenę w wezwaniu na akcje Mostostal Warszawa

W kontekście piątkowej aukcji zamiany warto zwrócić uwagę na mocne wyceny papierów skarbowych. Wysokie ceny obligacji mogą sygnalizować, że popyt w najbliższych dniach na lokalnym rynku długu utrzyma się. Biorąc pod uwagę, że już do końca roku Ministerstwo Finansów nie zorganizuje żadnych przetargów trudno spodziewać się przy spadającej płynności obrotu silniejszej przeceny papierów skarbowych.

W najbliższych dniach głównym wydarzeniem na krajowym rynku długu będzie publikacja danych makroekonomicznych. Oczekiwać można wysokich odczytów zarówno w przypadku płac w sektorze przedsiębiorstw jak i produkcji przemysłowej w listopadzie. Analizując wskaźniki wyprzedzające, dane publikowane w Europie, czy publikowane informacje nt. niektórych sektorów nie można wykluczyć nawet lekkiego zaskoczenia mocniejszymi danymi. Mimo, że wspomniane odczyty będą wzmacniać zwolenników podwyżek stop procentowych, to jednak zdecydowane podtrzymywanie przez przedstawicieli NBP scenariusza braku zmian stóp procentowych w 2018 r. będzie chłodzić w tym zakresie oczekiwania rynkowe. Dlatego można spodziewać się, że do końca roku notowania obligacji skarbowych poruszać się już będą w trendzie bocznym, a silniejsza przecena wydaje się w krótkim okresie mniej prawdopodobna.

W tym tygodniu na rynkach finansowych zacznie się już odliczanie do świąt, co oznacza powolne wygaszanie aktywności. Wciąż będzie jednak pole do niespodzianek, gdyż kalendarz makro nie będzie świecił pustkami. Obok wspomnianych już raportów krajowych, na świecie uwagę przyciągać będzie amerykański PKB oraz indeks Conference Board i niemieckie Ifo. Politycznymi wydarzeniami będą zaś wybory parlamentarne w Katalonii oraz oczekiwane złożenie podpisu D. Trumpa pod ustawą podatkową.

waluty

Autorzy: Joanna Bachert i Mirosław Budzicki, PKO Bank Polski