Odpowiedzialność byłego członka zarządu spółki z o.o. – wyrok NSA

0

Jeśli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, to za jej zobowiązania podatkowe całym swym majątkiem będą odpowiadać solidarnie członkowie jej zarządu. Powstanie zaległości musi jednak nastąpić w okresie pełnienia funkcji członka zarządu, a on w odpowiednim czasie nie dokonał zgłoszenia wniosku o upadłość bądź otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego.

6 kwietnia 2018 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną podatnika od wyroku WSA w Szczecinie w sprawie decyzji tamtejszego Dyrektora Izby Skarbowej o objęciu członka zarządu spółki z o.o. odpowiedzialnością za jej zaległości podatkowe (II FSK 745/16).

Egzekucja za zaległości publicznoprawne spółki

Naczelnik Urzędu Skarbowego stwierdził zaległości spółki w podatku od osób fizycznych oraz podatku od towarów i usług powstałe w okresie od lipca 2008 r. do grudnia 2011 r. Z tego tytułu prowadził postępowanie egzekucyjne wobec spółki, także celem windykacji należności wobec ZUS, czy PFRON. Zajęcie rachunków bankowych, ruchomości, a także sprzedaż nieruchomości spółki nie zaspokoiło wszystkich roszczeń Skarbu Państwa. Gdy komornik odebrał spółce i sprzedał wszystko, co miała, umorzył postępowanie egzekucyjne. Postanowienie o umorzeniu wydał Naczelnik Urzędu Skarbowego, argumentując, że: „…nie ujawniono żadnych innych składników majątku ruchomego i nieruchomego, z którego można przeprowadzić skuteczną egzekucję” (I SA/Sz 976/15).

Furtka do majątku byłego członka

Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał, że podstawą odpowiedzialności członków zarządu jest art. 116 Ordynacji podatkowej (zwanej dalej o.p., Dz.U. 1997, poz. 926). Zgodnie z subsydiarną zasadą odpowiedzialności, aby mogli oni zostać do niej pociągnięci w pierwszej kolejności, bezskuteczna musi okazać się egzekucja z majątku spółki. Umorzenie przez organy skarbowe dalszego postępowania egzekucyjnego, właśnie wskutek stwierdzenia jego bezskuteczności, otworzyło furtkę do skierowania go przeciw członkom zarządu. Oczywiście, mogą oni uniknąć odpowiedzialności, jeśli we właściwym czasie zgłoszą upadłość spółki bądź wskażą jej mienie, które będzie w znacznym stopniu zaspokajało istniejące zaległości podatkowe. Przy czym istotne jest określenie „znaczny”. Od odpowiedzialności nie może też uwolnić powołanie na wyzbycie się statusu członka zarządu spółki, jeśli tylko zaległości powstały w trakcie jego kadencji.

Czytaj również:  Tylko co dziesiąty Polak ma wystarczającą wiedzę o ubezpieczeniach społecznych. ZUS po raz piąty rusza z programem edukacyjnym dla szkół

Brak zgłoszenia wniosku o upadłość

Sąd uznał, że były już członek zarządu spółki nie wykazał spełnienia zawartych w art. 116 o.p. przesłanek, które mogłyby wyłączyć jego odpowiedzialność. Nie zgłosił on bowiem upadłości we właściwym terminie, a w niedopełnieniu tego obowiązku można mu przypisać winę. Jak wskazał sąd, przywołując art. 10, 11 oraz 21 obowiązującej w ówczesnym kształcie ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze (zwana dalej – p.u.n., Dz.U. 2015, poz. 233): „…właściwym czasem dla zgłoszenia wniosku dłużnika o ogłoszenie upadłości jest termin 2 tygodni od dnia, gdy nie wykonuje on swoich wymagalnych zobowiązań lub gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku”, nawet gdy spełnia te zobowiązania na bieżąco.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że od 1 stycznia 2016 r. zostały wprowadzone zmiany