Okiem naukowca: doświadczenia szwedzkiego biznesu ze zrównoważonym rozwojem

0

Czego na temat zrównoważonego rozwoju szwedzkie firmy mogą nauczyć świat? Takie pytanie postawiła sobie w tekście opublikowanym w magazynie „The Conversation” Susanne Arvidsson, profesor nadzwyczajna rachunkowości i finansów Uniwersytetu w Lund. Poniżej prezentujemy treść tego artykułu.

Firmy na całym świecie coraz częściej informują w raportach o swoim podejściu do kwestii zrównoważonego rozwoju. Raporty zawierają więc nie tylko dane dotyczące wyników ekonomicznych, lecz także informacje na temat sposobu traktowania kwestii społecznych, etycznych i środowiskowych. Trend ten jest wyrazem przekonania, że sprawy te są ważnym aspektem każdego biznesu – przekonania podzielanego przez klientów, dostawców, pracowników oraz banki.

Zdarza się często, że firmy są krytykowane za niedostatecznie wyczerpujące informacje na ten temat. Jednak z moich najnowszych badań wynika, że jakość informacji w kwestiach dotyczących zrównoważonego rozwoju przekazywanych przez szwedzkie firmy jest coraz lepsza. Ich wyniki wskazują również obszary, które – jeśli praktyka ta ma być warta związanego z nią zachodu – wymagają dalszego doskonalenia.

Od lat styl komunikacji korporacyjnej szwedzkich firm jest uważany za jeden z najlepszych na świecie. Dotyczy to zarówno raportowania kwestii ekonomicznych, jak i relacjonowania wysiłków podejmowanych dla zapewnienia zrównoważonego charakteru ich działalności. Ich umiejętności informacyjne, zwłaszcza w tym drugim obszarze, zostały wysoko ocenione w badaniach akademickich i opiniach firm doradczych, na przykład w raporcie KPMG na temat globalnych trendów w podejściu do społecznej odpowiedzialności biznesu.

Do niedawna jeszcze w większości krajów raportowanie kwestii zrównoważonego rozwoju nie było obowiązkowe. Ale w roku finansowym 2017 w nowej dyrektywie Unii Europejskiej pojawił się wymóg, by każda organizacja będąca przedmiotem „publicznego zainteresowania” raportowała kwestie związane ze społecznym i środowiskowym oddziaływaniem jej modelu biznesowego.

Po przestudiowaniu raportów środowiskowych publikowanych w latach 2008-2015 przez trzydzieści największych szwedzkich przedsiębiorstw stwierdzam, że są one bardzo inspirujące. Wśród firm tych znalazły się między sieć sprzedaży detalicznej H&M, koncern telekomunikacyjny Ericsson oraz producent samochodów Volvo. Jest przy tym oczywiste, że na dużych, przynoszących zyski firmach spoczywa większa odpowiedzialność za raportowanie kwestii środowiskowych.

Okazało się, że żadna z tych firm nie jest doskonała. Z moich obserwacji wynika, że wszystkie wciąż uczą się, jak to robić. W ciągu siedmiu lat, które były przedmiotem mojego zainteresowania, forma tych informacji zmieniała się – zwięzłe i ogólnikowe komunikaty były stopniowo zastępowane szczegółowymi, dobrze opracowanymi omówieniami tematu.

Kwestia zrównoważonego rozwoju staje się coraz ważniejszym elementem etyki biznesu. W raportach środowiskowych firmy wyjaśniają, jak traktują własną odpowiedzialność za wpływ ich działalności na społeczeństwo i informują o swoich staraniach mających na celu uwzględnienie w praktyce biznesowej względów społecznych, ekologicznych i etycznych.

Co jednak ważniejsze, stwierdziłam, że największe szwedzkie przedsiębiorstwa zaczęły uwzględniać imperatyw zrównoważonego rozwoju w swoich modelach biznesowych. Model biznesowy Volvo jest zbudowany na trzech filarach: ekonomicznym, społecznym i środowiskowym. Podobnie jest w przypadku innych dużych firm, o których mogliście nie słyszeć. Przykładem jest Assa Abloy, największy na świecie producent zamków i zabezpieczeń drzwiowych, o kapitalizacji rynkowej 22,6 miliarda USD. W jego modelu biznesowym troska o zrównoważony rozwój jest obecna we wszystkich procesach, od innowacji i opracowania produktu po logistykę i sprzedaż.

Czytaj również:  Odejścia pracowników są kosztowne. Rotacja pracowników jest droższa niż podwyżki

Najnowsze raporty świadczą o tym, że niektóre firmy zaczynają uwzględniać cele związane ze zrównoważonym rozwojem w zarządzaniu ryzykiem. Dostrzegają też coraz wyraźniej, że sprawy takie jak zmiany klimatyczne oraz stan środowiska naturalnego będą wpływać na ich rachunek wyników. Sandvik, SEB oraz Volvo bardzo dobrze rozumieją zależności między celami zrównoważonego rozwoju a zarządzaniem ryzykiem i identyfikują te ryzyka oraz zarządzają nimi na wszystkich ogniwach łańcucha wartości.

Miejsce na dalszą poprawę

W przypadku wszystkich zbadanych firm wciąż jest oczywiście miejsce na dalszy postęp w tej kwestii. Można odnieść wrażenie, że niektóre z nich uwzględniają cele zrównoważonego rozwoju w swoich modelach biznesowych bez większego przekonania. To jasne, że jest to dla nich nowy proces, którego efektywna realizacja wymaga wciąż wiele pracy.

Stwierdziłam w szczególności, że wiele z nich nie zdaje sobie jeszcze w pełni sprawy z tego, w jak dużym stopniu zaangażowanie w cele zrównoważonego rozwoju może poprawić ich wyniki finansowe. Traktują więc to zagadnienie jako coś w rodzaju ćwiczenia z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. Jednak powiązanie zaangażowania w zrównoważony rozwój z wynikami finansowymi ma wielkie znaczenie, również z tego ważnego powodu, że akcjonariusze często zarzucają zarządom firm, że to zaangażowanie jest nadmierne.

Innym obszarem możliwej poprawy jest sama treść raportów środowiskowych. Można zrozumieć, że opracowanie wartościowych i wiarygodnych miar pozwalających ocenić realizację zasad zrównoważonego rozwoju jest trudne. Często unika się więc formułowania konkretnych celów i deklarowania dokładnych terminów, ograniczając się do ogólnikowych zapewnień o zamiarach ograniczenia emisji CO₂ oraz odpadów.

Sytuacja ta utrudnia porównywanie firm pod względem efektywności działań na rzecz zrównoważonego rozwoju. Nawet wtedy, gdy firmy publikują obszerne, szczegółowe raporty, brak uniwersalnego systemu mierników sprawia, że inwestorom trudno ocenić, która z nich jest pod tym względem lepsza.

Mimo tych wszystkich niedociągnięć, trzeba przyznać, że w ciągu ostatnich lat dokonał się znaczący postęp w raportowaniu kwestii związanych ze zrównoważonym rozwojem. Świadczy to o tym, że firmy myślą o tym problemie i zmuszają same siebie, a także innych, do takiego postępowania , by ich działania przynosiły zarówno zyski, jak i korzyści społeczne. Szwedzkie przedsiębiorstwa dają przykład tego, że biznes może odnosić korzyści ze stawiania na jednej płaszczyźnie kwestii etycznych i ekonomicznych.

Autorka: Susanne Arvidsson, profesor nadzwyczajna rachunkowości i finansów, Uniwersytet w Lund

Źródło: SPCC/ thelocal.se