Orlen szuka nowych kierunków rozwoju. Spadki cen ropy to zyski na produkcji oraz straty na złożach i zapasach

0

CEO Magazyn Polska

Niskie ceny ropy na świecie oznaczają spadek wartości zapasów oraz ograniczenie inwestycji wydobywczych PKN Orlen. Za to na produkcji i sprzedaży paliw koncern zarabia znacznie lepiej. Wobec strat i zysków związanych z sytuacją na świecie płocka petrochemia poszukuje nowych kierunków rozwoju.  

Myślę, że sukcesem w tym roku będzie utrzymanie marży downstream na poziomie około 11 dolarów, co przy dużo wyższym kursie dolar/złoty będzie bardzo pozytywne dla PKN-u mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Kamil Szlaga, analityk Trigon DM.Jeżeli chodzi o marże rafineryjne, to I połowa roku ma niską bazę, więc uważam, że tutaj będzie dość łatwo pobić marże z 2014 roku. Moment prawdy będzie w III kw. tego roku, w III kw. 2014 r. marże nagle eksplodowały.

PKN Orlen przystosowany jest do przetwarzania ropy Ural ze złóż rosyjskich. Jej cena jest niższa od ropy Brent i ta różnica jest składową zysku płockiego koncernu. W rezultacie marże spółki są ostatnio bardzo wysokie i jak wiele wskazuje, utrzymają się na atrakcyjnym poziomie także w tym roku. Mimo tych dobrych wyników Orlen miał w ostatnim kwartale zeszłego roku ponad 1,1 mld zł straty netto. Było to związane z przeszacowaniem zapasów obowiązkowych ropy, których wartość w związku ze spadkami cen na rynkach światowych zmalała o blisko 1,6 mld zł. Orlen musiał też przeszacować wartość swych kanadyjskich złóż.

 Z powodu dużych spadków cen ropy doszło do przeszacowania w dół wartości inwestycji, ale jest to trend, który będzie widoczny na całym świecie podkreśla Kamil Szlaga– Wydobycie stopniowo wzrasta w Kanadzie, jest to zgodne z tym, co mówił zarząd. Spółka nadal zamierza inwestować w nowe odwierty i zwiększać wydobycie.

Orlen sporo inwestuje też w poszukiwania złóż niekonwencjonalnych w Polsce. Na razie bez spektakularnych sukcesów. Tu jednak nikt takich szybko nie oczekuje.

Czytaj również:  Raport WEI: Konsolidacja polskich firm paliwowych. Silni nie tylko w regionie

To są trudne projekty, geologia jest trudna, poza tym technologia nie jest do końca dostosowana – ocenia analityk Trigon DM.Myślę, że potrzeba cierpliwości także od strony spółek jako inwestorów. Niestety, nie ma żadnych spektakularnych efektów pozytywnych, które byłyby dobrym sygnałem dla kolejnych inwestorów, że jednak warto próbować. Myślę, że tu cały czas na efekty trzeba cierpliwie czekać. Te efekty mogą się pojawić, ale nie od razu.

Projekty wydobywcze i przemysłowe to jednak niejedyny kierunek rozwoju płockiej spółki. Orlen dysponuje dziś siecią ponad 2,6 tys. stacji benzynowych, gdzie sprzedaje swoje paliwa. Dziś jednak paliwowe stacje wypracowują zyski także dzięki sprzedaży innych produktów. Dlatego Orlen postanowił budować sieć Stop Cafe. Punkty gastronomiczne tej matki otwarto już na ponad 1,2 tys. stacji.

To jest bardzo dobry kierunek, gdyż stacje paliw przekształcają się powoli w sklepy detaliczne, oferując klientom coś więcej niż tylko czyste tankowanie – uważa Kamil Szlaga z Trigon DM. Jest to trend dość rozwinięty już w Ameryce i Europie Zachodniej. Marże na paliwach są coraz niższe i uważam, że takie pozostaną. Atrakcyjna oferta pozapaliwowa przyciąga z jednej strony klientów do sklepu, a z drugiej strony pozwala generować dużo wyższe zyski.