Piłkarskie e-sklepy nie grają fair. Część z nich wprowadza konsumentów w błąd

0

Sklepy internetowe klubów piłkarskich nie spełniają kryteriów dotyczących praw klientów i ochrony kupujących – wynika z badania Trusted Shops, firmy oferującej gwarancję zwrotu pieniędzy klientom sklepów internetowych. Co więcej, wiele z nich stosowało sprzeczne z prawem praktyki handlowe albo wprowadzało kibiców w błąd. Najlepiej w rankingu wypadł e-sklep Cracovii, a najgorzej – Korony Kielce.

 Tuż przed rozpoczęciem kolejnego sezonu Ekstraklasy przeprowadziliśmy badanie sklepów internetowych klubów piłkarskich i niestety żaden z nich nie spełnił wszystkich naszych kryteriów. Są kluby, które mają dobre sklepy, ale niestety wiele z nich zasłużyło na żółtą, a nawet czerwoną kartkę – mówi agencji Newseria Biznes Anna Rak, country manager Trusted Shops.

W przeddzień nowego sezonu Trusted Shops sprawdziło sklepy internetowe, które należą do największych klubów piłkarskich w Polsce. Żaden z nich nie otrzymał największej liczby punktów (46). Najwyżej uplasował się internetowy sklep Cracovii (39 pkt). Drugie miejsce ex aequo zajęły GKS Katowice (36 pkt), Wisła Kraków (36 pkt) oraz Pogoń Szczecin (36 pkt). Warszawska Legia, z wynikiem 30 punktów, zajęła dopiero ósme miejsce w rankingu. Ostatnie pozycje zajęły kolejno e-sklepy Jagiellonii (11 pkt) oraz Korony Kielce (6 pkt), które stosowały wobec konsumentów największą liczbę sprzecznych z przepisami praktyk handlowych.

– Sklepom zdarzają się błędy czy wprowadzanie konsumenta w błąd w tym podstawowym prawie – prawie do odstąpienia od umowy – mówi Anna Rak.

Zgodnie z przepisami w ciągu 14 dni od otrzymania towaru konsument może z niego zrezygnować bez podawania przyczyny. Kolejne 14 dni przysługuje mu na odesłanie przesyłki. Klubowe e-sklepy najczęściej skracają ten czas lub też mylą oba pojęcia i traktują je jako tożsame. Tak jest np. w internetowym sklepie Legii, który informuje kibiców o 14-dniowym terminie na zwrot od momentu otrzymania przesyłki. Wiele e-sklepów uzależnia też zwroty od tego, czy towar ma zachowane oryginalne metki.

Czytaj również:  Rynek powierzchni przemysłowych i magazynowych w Polsce po I półroczu 2017 r.

W takiej sytuacji konsument może skorzystać ze swojego prawa i zwrócić towar, ale może się spodziewać, że otrzyma obniżoną kwotę zwrotu, bo sklep także jest prawnie chroniony – mówi Anna Rak.

Klient nie może także zostać ukarany za to, że korzysta ze swojego prawa i zwróci towar bez podawania przyczyny.

– W jednym ze sklepów znaleźliśmy nawet informację, że jeżeli konsument skorzysta ze swojego podstawowego prawa do odstąpienia od umowy i nie poinformuje sklepu, dlaczego to zrobił, to sklep sobie zastrzega, że w przyszłości nie będzie już zawierał z nim transakcji. Oczywiście, taka praktyka też jest niedozwolona – podkreśla Anna Rak.