„Poaching” po polsku, czyli zmagania Comarch i Asseco o przetarg w ZUS

0

Polski potentat ubezpieczeniowy ZUS stał się polem konkurencyjnych zmagań, smakowitym kąskiem dla wielkich oferentów z obszaru IT. Wydarzenie samo w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym. Nadzwyczajne, jak na polskie warunki, są pieniądze towarzyszące walce oraz metody, po jakie sięgają rywale. Chodzi tu o kłusownictwo zatrudnieniowe (ang. employee poaching). Wprawdzie jest ono codziennością w konkurencyjnym świecie (np. w drapieżnej Ameryce), ale w przypadku polskich realiów warto poświęcić mu nieco więcej uwagi.

Istota i tło konfliktu

System informatyczny ZUS – Kompleksowy System Informatyczny (KSI) to trudny obszar do obsługi. Uchodzi za jeden z najbardziej skomplikowanych i najdroższych systemów w Europie. Odpowiada za obsługę ok. 24 mln Polaków utrzymujących się z rent i emerytur, a ponadto nadzoruje prawidłowy pobór składek od milionów firm i pracowników. Przytłaczająca większość emerytów jest zależna od poprawnego działania tego systemu.

W listopadzie 2017 r. przetarg na obsługę KSI wygrała firma Comarch Janusza Filipiaka. W konkursie startowały cztery firmy, w tym Asseco Poland dotychczas obsługujące ZUS za kwotę 595 mln zł. Tymczasem Comarch zaproponował sumę 242 mln i przetarg wygrał. Asseco nie pomógł fakt, iż znacznie obniżyło swoje oczekiwania – do poziomu 374 mln.

Porównanie obu rywali do Goliata (Asseco) i Dawida (Comarch) byłoby lekką przesadą, ale warto napomknąć, iż firmy te znacząco różnią się między sobą rozmiarem. Asseco to największa firma software’owa z polskim kapitałem i największa spółka informatyczna notowana na GPW. Według listy Truffle100 firma jest siódmym dostawcą usług na rynku europejskim. Krakowski Comarch natomiast zajmuje w tym zestawieniu 50. pozycję. Zysk netto Asseco Poland wzrósł w pierwszym kwartale 2018 r. do 97,30 mln wobec 92,40 mln zł w roku poprzednim. Comarch w tym samym okresie wypracował 5,43 mln zł zysku netto (1,40 mln zł w 2017 r.). Niezależnie od tych wskaźników wygląda na to, iż Dawid pokonał Goliata.

Czytaj również:  Zakwaterowanie pracowników z Ukrainy bez podatku, ale ze składką ZUS

Jednak ani jedna, ani druga firma nie była zadowolona z wyniku przetargu (Asseco, bo przegrała, zaś Comarch pomimo wygranej narzekał na zbyt wysoką ocenę Asseco). Obie złożyły odwołanie, ale w styczniu 2018 r. Krajowa Izba Odwoławcza nie zmieniła rezultatu przetargu. Sprawa trafiła więc do sądu, gdzie firmy stawiają sobie poważne zarzuty o nieuczciwą konkurencję.

ZUS ustami prezes prof. Gertrudy Uścińskiej wyraził zadowolenie z faktu, iż koszty utrzymania KSI spadną o połowę oraz że po raz pierwszy w historii można mówić o realnej konkurencji w przetargu. Comarch będzie odpowiedzialny za utrzymanie systemu przez kolejne cztery lata, ale dopiero po okresie przejściowym.

Oprócz utrzymania KSI w ZUS-ie czekają jeszcze inne pieniądze. W przetargu na modyfikację i rozwój KSI wpłynęły dwie oferty… Asseco Poland i Comarchu, a ZUS w lipcu 2018 r. podjął decyzję o wyborze obu oferentów. Ponadto Asseco Poland podpisało umowę na modyfikację Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS w związku z nowymi przepisami, dotyczącymi przechowywania akt pracowniczych. Umowa ta opiewa na kwotę 24,5 mln zł brutto.