Pogarszają się nastroje przedsiębiorców

Urban view of the Warsaw skyline. Panoramic cityscape of the city in central Poland.

Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury gospodarczej pogorszył się dla wszystkich analizowanych branż – podał dzisiaj GUS.

Dzisiejszy komunikat GUS o koniunkturze gospodarczej dostarcza pierwszych danych o sentymentach polskich przedsiębiorstw już po tym jak koronawirus zaczął dyrygować gospodarką. Nie jest zaskoczeniem, że wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury gospodarczej pogorszył się dla wszystkich analizowanych branż – przy czym składowe dotyczące stanu bieżącego pozostają jeszcze na plusach (nawet dla najwcześniej i najsilniej dotkniętych branż), podczas gdy składowe prognostyczne są najczęściej na minusach, ewentualnie wyraźnie korygowane w dół.

Koniunktura w analizowanych przez GUS sektorach:

  • przetwórstwo przemysłowe (dane wyrównane sezonowo -2,8/dane niewyrównane: -1,1); jeszcze w marcu na niewielkim plusie, ale przy wyraźnie pogarszających się perspektywach na przyszłość. Dane sprzed miesiąca najprawdopodobniej uwzględniały w większym stopniu ograniczenia po stronie podażowej, aniżeli zamrożony w wielu branżach popyt. Z uwagi na charakter szoku, przetwórstwo jest bardzo zróżnicowane wewnętrznie, czego dane GUS nie mogą pokazać. Spodziewamy się, że przetwórstwo rolno-spożywcze i chemiczne, czy produkcja urządzeń wybranych typów deklaruje poprawę.
  • budownictwo (-2,3/-1,9): budownictwo dawało w ostatnich miesiącach nadzieję, że hamowanie gospodarki nie będzie tak ostre. To już nieaktualne, co więcej jego problemy będą funkcją sytuacji innych działów.
  • handel: w handlu hurtowym sentymenty firm na niewielkim plusie (+1,3/+0,4), co jednak stanowi wyraźne pogorszenie w stosunku do ostatnich miesięcy; w handlu detalicznym systematycznie gorzej (-2,7/-3,1) – trudno oczekiwać poprawy, wziąwszy pod uwagę ograniczenia w handlu w wybranych lokalizacjach oraz wyraźną zmianę preferencji konsumenckich, wynikającą z niepewności. Nawe wyraźna orientacja klientów na handel online nie rozwiązuje problemu tego sektora. Dodatkowo, akumulowane zapasy dość naturalnie ograniczają popyt w przyszłości.
  • transport i logistyka (-6,1/-5,8): branża, która pełni funkcję pomocniczą wobec innych. W efekcie zamrożenie działalności gospodarczej uderza rykoszetem. A nie jest to pierwsze ryzyko biznesowe, jakie w ostatnich miesiącach doświadczyło ten sektor – warto przypomnieć choćby Brexit.
  • zakwaterowanie i gastronomia (-8,1/-9,1): tu uderzenie jest bezpośrednie, a jego skala jest jeszcze daleko niedoszacowana. Wspomnianą wcześniej zmianę preferencji potęgują ograniczenia w sposobie świadczenia usług gastronomicznych.
  • informacja i komunikacja (+16,1/+16,8): wygaszenie aktywności gospodarczej w całej gospodarce oraz ryzyka związane w bankructwami mogą w długim okresie ograniczyć popyt; w krótkim, o ile istnieją możliwości świadczenia usług, kluczowe jest zapotrzebowanie klientów.
  • finanse i ubezpieczenia (niewyrównane sezonowo +22,6): tu paradoksalnie rośnie zapotrzebowanie na usługi, przede wszystkim po stronie klientów instytucjonalnych, a zapowiadana interwencja publiczna.

Pewną podpowiedź na temat tego, jakiej trajektorii możemy spodziewać się w kwietniowym komunikacie, dostarczają dane z Niemiec. Tam koniunktura w biznesie notuje drastyczne spadki, których skala jest porównywalna z rzeczywistością kryzysu 2008-2009, a to jeszcze nie koniec. W szczególności, spadków doświadczy np. budownictwo, które w takich sytuacjach reaguje z opóźnieniem.

Komentarz Sonii Buchholtz, ekspertki ekonomicznej Konfederacji Lewiatan