Polska firma stworzyła testy medyczne oparte o biosensory. Pozwolą one zdiagnozować bez kontaktu z lekarzem obecność wirusów i bakterii i nowotworów

1

SensDX opracowuje i wdraża testy oparte o biosensory, które w kilka minut pomogą zdiagnozować choroby górnych dróg oddechowych albo dróg rodnych. To innowacyjne rozwiązanie nie tylko usprawni działanie służby zdrowia, lecz także pozwoli zaoszczędzić czas pacjenta i oszczędzi chorej osobie konieczności wychodzenia z domu. Pierwsze testy pojawią się na rynku już w 2018 roku. 

Postawienie odpowiedniej diagnozy w możliwie najkrótszym czasie to klucz do skutecznej terapii i szybkiego wyleczenia pacjenta. Właśnie dlatego start-up SensDX pracuje nad rozwiązaniami diagnostycznymi, które będą czułe, szybkie, proste w użyciu, w przystępnej cenie i przed wszystkim szeroko dostępne tak, aby każdy miał możliwość przebadania się w zaciszu własnego domu.

Firma SensDX zajmuje się opracowywaniem i wdrażaniem nowych testów w  oparciu o biosensory, czyli urządzenia, które wykorzystują zarówno biologiczne elementy, jak i części elektroniczne, służące do odczytywania wyników – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje dr Dawid Nidzworski, pomysłodawca i współzałożyciel firmy, po czym dodaje – Tego typu rozwiązanie produkujemy w tym momencie już w naszej firmie – jest to płytka, która jest obudowywana elementami biologicznymi, przeciwciałami, które wykrywają konkretne antygeny w celu wykrycia np. wirusa grypy lub bakterii.

Firma SensDX pracuje nad rozwiązaniami, które wykryją nie tylko choroby dróg oddechowych, lecz także dróg rodnych. Ta sama platforma ma wykryć również m.in. markery nowotworowe.

Testy górnych dróg oddechowych, dróg rodnych czy testy onkologiczne, różnią się w zależności od tego, co chcemy wykryć. Wszystkie testy charakteryzuje ta sama podstawa, to znaczy urządzenie, które będzie takie samo dla wszystkich opracowywanych testów. Dzięki temu mamy uniwersalną platformę do różnych testów – komentuje Dawid Nidzworski.

Twórcy zaznaczają, że testy będą przygotowywane w dwóch wariantach: dla indywidualnego pacjenta oraz do stosowania w gabinetach lekarskich, szpitalach, przychodniach, laboratoriach, a nawet aptekach. Wszystkie informacje o stanie zdrowia pacjenta będzie można odczytać za pomocą aplikacji mobilnej.

Czytaj również:  Inteligentne miasta dobrą perspektywą dla polskiego rynku. Nowe technologie przyjmą się w Polsce szybciej niż na Zachodzie Europy

Zastosowanie nowoczesnych miniaturowych technologii pozwala na opracowanie testów, które każdy przeciętny polski domownik będzie mógł zrobić u siebie. Chcemy nie tyle ograniczyć dostęp do lekarza, co usprawnić proces leczenia, proces diagnostyki tak, aby przeciętny Kowalski mógł bez problemu zdiagnozować się w domu, wysłać wynik do lekarza i w przypadku lekkich infekcji czy małych problemów otrzymać poradę natychmiast przez internet – wyjaśnia Dawid Nidzworski.

Współzałożyciel firmy SensDX podkreśla, że rozwiązanie zostało docenione przez Komisję Europejską, Narodowe Centrum Badań, Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych, jak i dużego zewnętrznego inwestora. To wsparcie finansowe pozwoliło na sfinansowanie badań i rozwoju firmy.

Finansujemy badania z kilku źródeł, jesteśmy laureatami czterech różnych projektów, grantów badawczych, rozmawiamy i kończymy rozmowy z inwestorem branżowym oraz finansujemy badania ze środków własnych – wylicza Dawid Nidzworski.

Pierwszym testem, który firma zamierza wprowadzić na rynek jest, Flu SensDX. Sensor potwierdzi obecność wirusa grypy w wymazach z gardła pacjenta.

  • Krystyna Jastrzębska

    W ostatnich latach zaobserwowano znaczący wzrost zachorowań na choroby nowotworowe w Polsce, dlatego coraz bardziej przywiązujemy wagę do prowadzenia zdrowszego stylu życia. Coraz popularniejsze jest wykonywanie sobie profilaktycznych badań genetycznych, które właśnie pozwolą uniknąć zachorowania na raka jeszcze przed ich wystąpieniem. Jest to obecnie tak proste i szybkie że można tego dokonać w ciągu kilku dni np na zdrowegeny.pl, a wynik jest dostępny po 2 tygodniach. Wiadomo że lepiej przeciwdziałać chorobie niż później się leczyć, tym bardziej że nie ma się pewności czy tego dokonamy.