Polska najlepszym miejscem do inwestycji w Europie Środkowej i Wschodniej

0
Polski przemysł już nie tak dynamiczny

Polska zajęła 36. miejsce w rankingu najbardziej atrakcyjnych inwestycyjnie krajów dla funduszy Venture Capital i Private Equity, wynika z raportu przygotowanego przez Uniwersytet Nawarry we współpracy z firmą doradczą Ernst & Young. W zestawieniu, które powstało dla 80 krajów świata na podstawie kalkulacji indeksu atrakcyjności inwestycyjnej, Polska wyprzedziła wszystkie państwa regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Na szczycie rankingu znalazły się USA, Wielka Brytania i Kanada.

Ranking atrakcyjności inwestycyjnej dla funduszy Venture Capital i Private Equity przygotowano po raz drugi. W pierwszej edycji, w 2007 roku, Polska zajęła 35. miejsce, jednak nasz kraj wyprzedzili wtedy np. Czesi i Turcy, którzy w tym roku znaleźli się w rankingu na dalszej pozycji niż Polska. Na indeks atrakcyjności inwestycyjnej kraju, na podstawie którego tworzony jest ranking, składają się takie czynniki jak: aktywność ekonomiczna kraju, głębokość rynku kapitałowego, uwarunkowania podatkowe, ochrona inwestorów i standardy ładu korporacyjnego, jakość kapitału ludzkiego, kultura i poziom rozwoju przedsiębiorczości.

– Na szczycie rankingu znalazły się kraje zamożne, których rynki kapitałowe są wysoko rozwinięte. Lokowanie kapitału w USA czy Wielkiej Brytanii wciąż wiąże się ze zdecydowanie niższym ryzykiem niż inwestowanie w Chinach czy nawet w Polsce. Stąd w rankingu niższe pozycje krajów rozwijających się – tłumaczy Brendan O’Mahony, Partner Zarządzający działem Doradztwa Transakcyjnego w Ernst & Young Polska.

Wśród krajów, z którymi Polska najczęściej rywalizuje o napływ kapitału, nasza gospodarka została sklasyfikowana zdecydowanie najwyżej w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej. Najbliżej Polski znaleźli się Czesi (37. pozycja – spadek o 3 miejsca w porównaniu do roku 2007), Turcy (39.), Węgrzy (40. – awans o 3 pozycje) i Rosja (41.). Bardzo słabo oceniona została Słowacja (62.) i najnowsi członkowie UE – Bułgaria (51.) i Rumunia (60.).

Polska w rankingu atrakcyjności najlepiej wypadła w kategorii aktywności ekonomicznej. Pod względem wielkości gospodarki zostaliśmy sklasyfikowani na 20-tym miejscu na świecie. 4 miejsca wyżej niż w roku 2007. Biorąc pod uwagę wzrost PKB w średnim okresie zajęliśmy 19 pozycję. W porównaniu z rokiem 2007 awansowaliśmy również aż o 31 pozycji w kategorii bezrobocie: z 74 miejsca na 43. pozycję wśród branych pod uwagę krajów.

Czytaj również:  Ratownicy medyczni porzucają wyuczony zawód na rzecz pielęgniarstwa. Powodem są lepsze zarobki

Najsłabiej wypadliśmy w kategorii głębokości rynku kapitałowego. W porównaniu z rokiem 2007 Polska spadła o 6 pozycji – z miejsca 44 na 50. Stało się tak pomimo jednej z największych na świecie aktywności IPO (16 miejsce) i rosnącej ilości fuzji i przejęć na rynku (z 34 miejsca w roku 2007 na 27 w 2011).

– Nie da się ukryć, że Giełda Papierów Wartościowych odczuła światowy kryzys, co było widoczne we wskaźnikach i wycenach spółek. Spadły one z wyższego poziomu niż indeksy i wyceny spółek na innych rynkach kapitałowych. Wpływ tej korekty na GPW widać więc w rankingu atrakcyjności – mówi Brendan O’Mahony. – Mimo to udało nam się wyprzedzić wszystkie kraje Europy Środkowej i Wschodniej i z tego powinniśmy się cieszyć. To z Czechami, Węgrami, Słowakami, Ukrainą czy Rosją rywalizujemy o napływ kapitału inwestycyjnego. Mniejszą konkurencją są dla nas np. Singapur czy USA, które zajęły miejsca w ścisłej czołówce – mówi Brendan O’Mahony.

Z punktu widzenia funduszy Venture Capital ważniejsza od głębokości rynku kapitałowego jest ogólna kultura przedsiębiorczości, na którą składa się między innymi poziom innowacyjności, wydatki na badania i rozwój oraz ogólne uwarunkowania biurokratyczne związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. W tej kategorii Polska zajęła 39 miejsce. Najbardziej zaważyły na tym kwestie regulacyjne związane z łatwością założenia, prowadzenia i zamknięcia biznesu w naszym kraju.

Prognoza ekspertów firmy doradczej Ernst & Young dla Polski przygotowana na podstawie analizy danych z rankingu najbardziej atrakcyjnych gospodarek dla funduszy VC i PE, jest optymistyczna.

– Biorąc pod uwagę to w jaki sposób kryzys dotknął najbliższych sąsiadów Polski oraz fakt, że wielu polskim firmom przed kryzysem udało się zakumulować znaczące ilości kapitału, pozycja wyjściowa dla prowadzenia transakcji międzynarodowych fuzji i przejęć przez polskie firmy jest bardzo korzystna – komentuje Brendan O’Mahony. – Te transakcje zwiększą konkurencyjność polskich przedsiębiorstw i będą działały stymulująco na całą gospodarkę dzięki zwiększaniu wartości rynku kapitałowego i transferowi wiedzy.