Polska zatorami stoi – opóźnione płatności główną bolączką firm

0
Andrzej Malarczyk_Aforti Factor
Artur Malarczyk, Dyrektor Analiz i Ryzyka Faktoringowego Aforti Factor / Grupa AFORTI

Najwyższy od 9 lat Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP) i jednocześnie najlepszy od 6 lat – sięgający 4,6 proc. – wzrost gospodarczy paradoksalnie stoją w opozycji do dyscypliny płatniczej rodzimych firm. Mimo dobrej koniunktury, destrukcyjne wręcz praktyki – zwłaszcza dla firm z sektora MSP – nierzadko niosą za sobą falę upadłości, a w najlepszym przypadku skutkują finansowymi zatorami na kolejnych poziomach firmowych zależności. Z danych Tax Care wynika, że w Polsce jest wystawianych rocznie ok. 1,5 mld faktur. Jaki odsetek z nich nie zostaje nigdy zapłacony lub płatność realizowana jest znacząco po terminie?

Tylko w 2017 roku – jak wynika z danych wywiadowni gospodarczej Euler Hermes – niemal 900 polskich firm zbankrutowało z powodu zatorów płatniczych, a jedynie w I połowie 2017 roku ponad 400 walczyło o przetrwanie w postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych. To najgorszy wynik od 2012 roku. Według danych Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych oraz Forum Obywatelskiego Rozwoju już ponad 80 proc. przedsiębiorstw sygnalizuje problem z opóźnionymi płatnościami, które hamują rozwój więcej niż jednej czwartej przedsiębiorstw w Polsce.

Niewątpliwie zatory płatnicze najdotkliwiej odczuwają mikro- oraz małe i średnie przedsiębiorstwa, które przez opóźnienia nie mogą się rozwijać czy inwestować, ale często przenoszą też powstałe opóźnienia w spłacie na swoich dostawców. Nie dziwi zatem fakt, iż problem zatorów płatniczych jest jednym
z najistotniejszych i najbardziej dotkliwych kwestii, zgłaszanych przez polskie firmy mimo, że Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP) określający terminowość spłat jest najwyższy od 9 lat.

Z czego wynikają problemy firm, skutkujące zatorami płatniczymi? Według ekspertów Aforti Factor, firmy świadczącej usługi faktoringowe dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, największymi utrudnieniami w prowadzeniu dochodowego biznesu są:

  • wzrost kosztów działalności, m.in. poprzez wyższe koszty pracy i trudności z pozyskaniem wykwalifikowanej kadry
  • coraz dłuższe terminy płatności faktur, będące wynikiem konkurencji między firmami
  • wprowadzony od lipca 2018 roku mechanizm podzielnej płatności VAT utrudni im bieżące finansowanie tym podatkiem,
  • wzrost cen paliw
Czytaj również:  SEAT zapowiada ofensywę produktową. W 2020 roku wypuści na rynek pierwsze samochody elektryczne

Co istotne – problem zatorów płatniczych najdotkliwiej odczuwają firmy usługowe, a w nieco mniejszym stopniu firmy produkcyjne o wysokim stopniu zautomatyzowania produkcji.

Jak uchronić się zatem przed zatorami i czy w ogóle jest to możliwe? Praktyka – a co więcej dobra sytuacja rynkowa – pokazuje, że problem można co najwyżej minimalizować, ale nie usunąć. Żeby ograniczyć ryzyko wystąpienia zatorów płatniczych przedsiębiorcy powinni:

  • prowadzić weryfikację i monitoring swoich kontrahentów
  • wdrożyć monitoring spływu należności
  • dbać o to, by cykl rotacji należności był krótszy niż cykl rotacji zobowiązań
  • wspierać się takimi rozwiązaniami, jak ubezpieczanie należności czy korzystać z dostępnych
    na rynku zabezpieczeń transakcji handlowych