Ponad 12 mln Polaków korzysta w internecie z nielegalnych źródeł treści. Rośnie liczba osób przenosząca się do tzw. darknetu

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Ponad 12 mln Polaków korzysta w internecie z nielegalnych źródeł treści. Rośnie liczba osób przenosząca się do tzw. darknetu 2

Co drugi internauta w Polsce korzysta z nielegalnych źródeł treści. Największym zainteresowaniem cieszą się źródła plików wideo oraz audiobooków. Płacąc pirackim serwisom kilka lub kilkanaście złotych miesięcznie, Polacy zasilają je sumą około 900 mln zł rocznie. Choć dostępu do nielegalnych treści szukamy przede wszystkim w oficjalnym internecie, część internautów przenosi się do sieci TOR, gdzie możliwe jest ukrycie tożsamości. W otwartej sieci ślad zostaje zawsze. Zdaniem ekspertów, jeśli jednak zachowujemy odpowiednie środki bezpieczeństwa, braku anonimowości nie należy się obawiać.

– Szara strefa istnieje, internet jest naturalnym miejscem, gdzie można w sposób nielicencjonowany dostarczać treści albo usługi. Staramy się znaleźć filmy na darmowych serwisach, polscy wydawcy co chwila starają się wykonać jakąś akcję rynkową, żeby promować legalny, licencjonowany content. Razem z coraz szerszą ofertą i z coraz bardziej adekwatną ceną za te treści szara strefa będzie systematycznie maleć, ale nigdy nie zniknie – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Emil Pawłowski z firmy Gemius.

Stowarzyszenie Kreatywna Polska i firma doradcza Deloitte przygotowały raport obrazujący skalę piractwa w polskim internecie i wpływ, jaki wywiera ono na kulturę i gospodarkę. Wynika z niego, że około 12 mln Polaków, czyli średnio co drugi internauta, korzysta w sieci z nielegalnych źródeł i treści. W ubiegłym roku szacunkowa suma wydatków poniesionych na serwisy pirackie przez użytkowników internetu wyniosła około 900 mln zł. To równowartość dziewięciu rocznych budżetów Biblioteki Narodowej albo suma, za którą można kupić prawie 50 mln biletów do kina.

Szacunkowy łączny przychód pirackich serwisów w 2016 roku wyniósł ok. 745 mln zł. Przeważnie treści, nawet pirackich, szukamy w oficjalnej sieci, część internautów przenosi się jednak np. do sieci TOR (The Onion Router). To wirtualna, szyfrowana sieć komputerowa, mająca zapewnić użytkownikom anonimowość. Popularnie nazywana jest darknetem lub „ukrytym internetem”. Jak przekonują eksperci, nie można się jednak w pełni ukryć w internecie.

– Sieć TOR zaspokaja podstawową potrzebę użytkowników internetu, tzn. bycie całkowicie anonimowym. Nie jest to oczywiście tak do końca możliwe, bo jednak ktoś jest właścicielem rury i ma świadomość, kogo podłączył do tego miejsca, niemniej jednak sieć TOR ma zaspokoić tę potrzebę anonimowości – tłumaczy Emil Pawłowski.

W sieci TOR ukrywanie tożsamości jest możliwe dzięki przekazywaniu zapytania do strony internetowej przez kolejne węzły komunikacyjne, a każdy zna tylko adres poprzedniego węzła, to tzw. trasowanie cebulowe. Sieć pozwala nie tylko na anonimowe przeszukiwanie internetu, lecz także na anonimowe publikowanie treści.

– Moim zdaniem większość Polaków nie ma jednak takich potrzeb, nawet jeśli chodzi o dostęp do nielegalnych treści. Chętniej szukamy ich w oficjalnym internecie. Dlatego traktuję TOR bardziej jako ciekawostkę, buzzword i próbę stworzenia miejsca całkowicie poza jakąkolwiek regulacją i władzą rządów niż zjawisko, które w istotny sposób może wpłynąć na biznes online w Polsce czy w Europie – przekonuje ekspert Gemius.

Część osób woli jednak ukrywać swoją tożsamość. Nawet nie ze względu na korzystanie z pirackich stron, ale ze względu na własne bezpieczeństwo. Każdy ruch w internecie zostawia ślady, a historia naszych działań jest praktycznie nie do usunięcia w całości.

– Jeżeli chcielibyśmy być całkowicie anonimowi w sieci, to nie powinniśmy z niej korzystać. Technologia internetu i realizacji komunikacji przy użyciu internetu polega na tym, że cały czas jest ktoś, kto nas podsłuchuje – dostawca infrastruktury czy aplikacji, każdy z nich ma dostęp do naszych danych. Anonimowość jest stuprocentowo niemożliwa, niemniej jednak nie powinniśmy rozmawiać o tym, jak być anonimowym, tylko o tym, czy powinniśmy obawiać się braku anonimowości – podkreśla Emil Pawłowski.

Ryzykowna może się okazać przede wszystkim możliwość wykradzenia danych, czego obawia się duża część internautów. Rośnie liczba ataków na dane wrażliwe, w tym te do logowania do bankowości internetowej. W tej kwestii wystarczy jednak pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, m.in. korzystaniu z zabezpieczonych sieci WiFi czy sprawdzaniu, czy logowanie odbywa się za pośrednictwem zabezpieczonej witryny.

– Na co dzień nie korzystamy z sieci w taki sposób i nie zostawiamy takich informacji, z których ktoś mógłby skorzystać i zrobić nam krzywdę. Tak długo, jak pamiętamy o podstawowych, dobrych praktykach bezpieczeństwa związanych z korzystaniem z naszych kont bankowych i profilów społecznościowych tak, żeby nikt się pod nas nie podszył, jesteśmy bezpieczni w sieci, natomiast na pewno nie będziemy nigdy w pełni anonimowi – podsumowuje Emil Pawłowski.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Opieka nad stroną internetową w erze AI: dlaczego utrzymanie witryny stało się usługą niezbędną

Opieka nad stroną internetową to dziś usługa niezbędna, ponieważ...

Rozwód, alienacja rodzicielska, opresyjna kontrola, utrudnianie kontaktów i bezsilność. Dziecko jako narzędzie zemsty

Rozwód rodziców zawsze jest dla dziecka trudnym doświadczeniem. Coraz...

UODO chce prawa do bycia zapomnianym dla pacjentów onkologicznych także w bankach i ubezpieczeniach

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski zwrócił się...

PKP chce uwolnić potencjał terenów kolejowych. Prawo warstwowe ma zmienić polskie miasta

22 czerwca br. spółka Polskie Koleje Państwowe zorganizowała spotkanie...

Internauci nie kupili obrony KO. IMM o emocjach wokół Szpitala Południowego

Wokół zarobków radnego KO Dawida Kacprzyka w publicznych szpitalach...
Wiadomości

UODO chce prawa do bycia zapomnianym dla pacjentów onkologicznych także w bankach i ubezpieczeniach

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski zwrócił się...

Kryzys wokół Orderu Orła Białego. IMM porównał reakcje mediów w Polsce i Ukrainie

Odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego było emocjonującym tematem...

Prezes UODO zapowiada kontrolę w Szpitalu Południowym w Warszawie

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych przeprowadzi kontrolę w Szpitalu...

Rzecznik MŚP apeluje o abolicję kar w systemie SENT dla branży odzieżowej

Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców pozytywnie ocenia...

10 pytań, które warto zadać przed wdrożeniem SAP Cloud ERP

Najwięcej problemów we wdrożeniach ERP pojawia się jeszcze przed...

PKP chce uwolnić potencjał terenów kolejowych. Prawo warstwowe ma zmienić polskie miasta

22 czerwca br. spółka Polskie Koleje Państwowe zorganizowała spotkanie...

Nowa oś technologiczna Europa-Indie? Polska może wejść do gry o półprzewodniki

Światowy rynek półprzewodników przechodzi największą przebudowę od dekad, a...

Internauci nie kupili obrony KO. IMM o emocjach wokół Szpitala Południowego

Wokół zarobków radnego KO Dawida Kacprzyka w publicznych szpitalach...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie