Ponad 45% spadek sprzedaży nowych mieszkań! – podsumowanie 2022 roku

mieszkania nieruchomości

Z danych REDNET Consulting za ubiegły rok wynika, że sprzedaż nowych mieszkań na 6 największych rynkach w Polsce spadła średnio o ponad 45%! Odnotowano również podwyżki średnich cen za metr kwadratowy powierzchni lokalu. Największy procentowy skok wystąpił we Wrocławiu (18,5%) zaś najmniejszy w Trójmieście (2%). Najdroższym miastem nadal pozostaje Warszawa (średnio 14 tys. zł za mkw.)

W 2022 roku, na 6 największych rynkach w Polsce (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź oraz Trójmiasto) sprzedano łącznie 35 095 mieszkań, co stanowi spadek aż o 45,7% w stosunku do ubiegłego roku (64 663). Po latach dobrej koniunktury cała branża zderzyła się z kryzysem, który przyniósł ogromne spadki sprzedaży. Został on wywołany kilkoma czynnikami m.in galopującą inflacją, cyklem podwyżek stóp procentowych, nową rekomendacją KNF oraz wybuchem wojny w Ukrainie. Okoliczności te sprawiły, że konsumenci poczuli niepokój i obawy o przyszłość. Z danych portalu tabelaofert.pl wynika, że największe spadki rok do roku zanotowano we Wrocławiu (49,1%) i w Warszawie (48%), najmniejsze zaś w Poznaniu (41,4%) oraz Trójmieście (42,2%).

Tab.1. Sprzedaż mieszkań w 2022 r. w porównaniu 2021 r.

Miasto Liczba sprzedanych lokali – 2021 Liczba sprzedanych lokali – 2022 zmiana r/r
Warszawa 21 293 11 077 -48,0%
Kraków 10 556 5 939 -43,7%
Wrocław 10 209 5 199 -49,1%
Trójmiasto 10 409 6 015 -42,2%
Poznań 6 853 4 017 -41,4%
Łódź 5 343 2 848 -46,7%
Razem – 6 rynków 64 663 35 095 -45,7%

Źródło: Tabelaofert.pl przy współpracy z REDNET Consulting

liczba sprzedanych mieszkań Rynek mieszkaniowy w ubiegłym roku zanotował potężne tąpnięcie, deweloperzy sprzedali średnio ponad 45% mieszkań mniej niż w 2021 r. Siłą rzeczy rozpoczęto również mniej budów, ale inwestorzy są już przygotowani na poprawę sytuacji rynkowej. Dane GUS pokazują, że nie zmalała liczba uzyskiwanych pozwoleń na budowę. Oznacza to, że „na półce” leżą gotowe do rozpoczęcia inwestycje, które uruchomione zostaną, jak tylko poprawi się klimat do kupowania mieszkań na rynku – zauważa Robert Chojnacki, z serwisu tabelaofert.pl.

Portal mieszkaniowy tabelaofert.pl opublikował także dane dotyczące cen sprzedanych mieszkań w ubiegłym roku. Wynika z nich, że wraz ze spadkiem sprzedaży, ich ceny w prawie całym kraju poszybowały w górę.

Średnia cena mieszkań dostępnych Średnia cena ofertowa – IV kw. 2021 Średnia cena ofertowa – IV kw. 2022 zmiana r/r
Warszawa 12 719 14 109 10,9%
Kraków 11 665 12 871 10,3%
Wrocław 10 568 12 523 18,5%
Trójmiasto 12 285 12 534 2,0%
Poznań 9 419 10 429 10,7%
Łódź 8 504 9 131 7,4%

Najdroższym miastem w Polsce nadal pozostaje Warszawa, w której średnia cena za mkw. wynosi ponad 14 tys. zł i jest to blisko 11% wzrost ceny w ujęciu rocznym. Najtaniej zaś jest w Łodzi, gdzie mkw. lokalu kosztuje średnio 9 tys. zł. Najmniej z podwyżek cen będą zadowoleni Polacy chcący kupić mieszkanie we Wrocławiu, gdzie cena za mkw. rok do roku wzrosła aż o 18,5% i utrzymuje się na poziomie 12,5 tys. zł. Najmniejszą różnicę powinni zaś odczuć nabywcy w Trójmieście, bowiem tam ceny za mkw. wzrosły jedynie o 2%.

Wzrost cen jest w znacznej mierze spowodowany wprowadzaniem na rynek projektów apartamentowych w atrakcyjnych lokalizacjach. Szczególnie w ostatnim kwartale zwiększył się udział mieszkań o najwyższym standardzie w całkowitej ofercie poszczególnych miast, co wpłynęło na wzrost średnich cen na poszczególnych rynkachmówi Ewa Palus, dyrektor REDNET Consulting.

ceny mieszkań Ceny mieszkań w ubiegłym roku, prawie całej Polsce, poszły w górę o około 10%. Są jednak dwa, skrajne przykłady, które odeszły od tego trendu. Mowa o Wrocławiu z 18,5% wzrostem oraz Trójmieście z jedynie 2% podwyżką. Prawdopodobnie, w najbliższych miesiącach odnotujemy kolejne wzrosty średnich cen za mkw. lokali mieszkalnych. Z naszych analiza wynika, że jak tylko wprowadzony zostanie program „Bezpieczny kredyt 2%”, popyt na małe mieszkania wzrośnie. To one głównie kwalifikują się do rządowego programu i z uwagi na małą podaż, ich ceny wzrosną, co odbije się jednocześnie na średnich cenach rynkowych – podkreśla Ewa Palus.