Pracownik zamiast headhuntera. Polecenia najlepszą formą rekrutacji dla 48% firm

0

Według najnowszego międzynarodowego raportu LinkedIn „Global Recruiting Trends 2017”, polecenia pracownicze stanowią najlepsze źródło jakościowych rekrutacji dla aż 48% pracodawców. Jak dodaje Glassdoor, aż 70% takich kandydatur kończy się zatrudnieniem. Źródłem sukcesu tzw. programów referralowych jest połączenie interesów wielu stron. Pracodawcy zyskują dostęp do specjalistów, pracownicy – szansę na dodatkowe benefity, a kandydaci – potwierdzenie jakości miejsca pracy od znajomych. Również w Polsce firmy sięgają po coraz ciekawsze formy poleceń, a wynagrodzenia za rekomendację sięgają nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Kiedyś mówiono o załatwianiu pracy po znajomości – dziś to jedna z uznanych metod rekrutacji, na których może zarobić sam pracownik. Firmy płacą za to nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Tzw. programy poleceń są szczególnie popularne w branżach, które intensywnie rekrutują i charakteryzują się niedoborem talentów, np. IT, nowoczesnych usługach biznesowych czy konsultingu. Według zagranicznych badań osoby z polecenia są bardziej godne zaufania, osiągają lepsze wyniki i wiążą się na dłużej z pracodawcą.

Trudno się więc dziwić, że firmy rozbudowują swoje programy poleceń i sięgają po coraz bardziej różnorodne narzędzia rekrutacji poprzez tzw. referrale. Jak mówi Karolina Malicka, Recruitment Lead w Accenture Operations, osoby z polecenia stanowią aż 22% zatrudnionych przez jej firmę w ubiegłym roku. Rozwija ona intensywnie swoje centra w Warszawie i Krakowie, których zespół liczy łącznie ponad 2000 specjalistów.

– W 2016 roku w ramach programu referralowego spłynęło do nas około 3000 CV. Wspieramy zaangażowanie pracowników w nasz proces rekrutacyjny, przygotowując kampanie wewnętrzne promujące system poleceń nie tylko nagrodami finansowymi za polecenie. Wprowadzamy także mechanizmy grywalizacyjne, oferując dodatkowe wyróżnienia dla pracowników, którzy są najbardziej efektywni w procesie polecania znajomych. Do nagród zaliczają się zarówno drobne gadżety technologiczne czy karty upominkowe, jak i wycieczki zagraniczne – opowiada Karolina Malicka, Recruitment Lead w Accenture Operations.

Czytaj również:  Spada liczba kobiet aktywnych zawodowo. To może stanowić problem w przypadku prac sezonowych

Premia, która jest oszczędnością

Pracodawcy wprowadzają programy poleceń, bo przynoszą one efekty. Według JobVite, pracownicy z programów poleceń charakteryzują się najdłuższym średnim czasem pracy. Wyraźnie wyprzedzają pod tym względem osoby aplikujące przez strony kariery czy portale rekrutacyjne. Jak dodają badacze odpowiedzialni za raport LinkedIn, specjaliści pochodzący z programów poleceń osiągają najlepsze wyniki w pracy. W Stanach Zjednoczonych, gdzie tego typu programy są najbardziej popularne, w ubiegłym roku przeprowadzone zostały także badania Recruiter Nation. Przebadani rekruterzy nie pozostawiają wątpliwości. Polecenia za najlepszą formę rekrutacji uznaje co trzeci z nich (34%) – to najlepszy wynik tuż po wewnętrznych rekrutacjach. I choć większość firm płaci pracownikom za referrale (64%), a 45% z nich przyznaje, że budżet na ten cel ma jeszcze wzrosnąć, to wciąż programy referralowe dają ogromne oszczędności dla pracodawców. Związane z nimi koszty są bowiem w Polsce kilkakrotnie niższe, niż w wypadku współpracy z headhunterami, agencjami zatrudnienia czy przy kosztownych kampaniach na portalach pracy.