Przedsiębiorcy nie chcą patologii

0

Dzisiaj rozpoczynają się prace Podkomisji Sejmowej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (ZSEE). Zdaniem Konfederacji Lewiatan jest to jeden z ostatnich projektów legislacyjnych, który przed nadchodzącymi wyborami zelektryzuje parlament. Rynek gospodarki zużytym sprzętem jest bowiem pełen nieprawidłowości i nadużyć.

Na nieprawidłowości na rynku zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym wskazywały m.in. raport Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową , raport „Polityka surowcowa Polski – rzecz o tym, czego nie ma, a jest bardzo potrzebne.” czy analiza rynku ZSEE dokonana przez PWC.

– Wszyscy są zgodni, szara strefa powstała na skutek luk prawnych i niewystarczającego nadzoru. Nieuczciwe praktyki są powszechne i systematycznie wypierają z rynku działających uczciwie przedsiębiorców. Nadużycia i nieprawidłowości sprowadzają się głównie do wydawania fałszywych zaświadczeń o przetworzeniu sprzętu, który nigdy nie został zebrany lub został przetworzony niezgodnie z normami – mówi Agata Staniewska, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Przedsiębiorcy czekali na projekt nowej ustawy ZSEE, z nadzieją, że wyeliminuje patologie. Wydawało się to oczywiste, bo kto, jak nie Ministerstwo Środowiska, powinno dbać o środowisko. Tymczasem w projekcie, który trafił do Sejmu, zabrakło narzędzi, które mogłyby doprowadzić do zmiany i uzdrowić system. Z pewnością w parlamencie przedsiębiorcy będą przekonywać decydentów, że warto o środowisko dbać i walczyć z nieuczciwą praktyką. Ale czy to tak właśnie powinno się odbywać?

Zużyty sprzęt elektroniczny i elektryczny – jakie wyzwania przed nami

W 2013 roku na terytorium Polski wprowadzono łącznie ponad 486 tys. ton sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Osiągnęliśmy poziom zbierania sprzętu rzędu 171 tys. ton. Czyli Polska wypełniła obowiązki nałożone na nią przez UE, które mówią o konieczności osiągnięcia poziomu zbiórki 4 kg na mieszkańca na rok. Jednak zgodnie z przepisami Dyrektywy 2012/19/WE będziemy musieli zbierać i przetwarzać ok 11 kg ZSEE na mieszkańca już w 2021 roku. Termin ten został Polsce odroczony na 2 lata ze względu na brak odpowiedniej infrastruktury i niski poziom odzysku.

Czytaj również:  Żegluga śródlądowa prawie niewykorzystywana w systemie transportowym. Polska zaczyna nadrabiać wieloletnie zaniedbania

Aby podołać temu wyzwaniu powinniśmy tworzyć infrastrukturę już dziś, żeby móc wypełniać poziomy, które będą nas obowiązywać za kilka lat. Jeśli jednak system będzie opierał się na szarej strefie nie ma możliwości, żeby inwestycje ruszyły, ponieważ ryzyko po stronie przedsiębiorcy, że nie trafi do niego strumień odpadów, będzie zbyt wysokie.

Mając to na uwadze, rząd i parlament powinni w projekcie ustawy wprowadzić zapisy, które wyeliminują szarą strefę i stworzą warunki do skutecznego, efektywnego i przynoszącego realne korzyści dla środowiska systemu.

Jak uzdrowić system?

Według Konfederacji Lewiatan do ustawy powinny zostać wprowadzone kompleksowe mechanizmy: