Przemysł chemiczny walczy ze zmianami klimatycznymi. Przyszłość to m.in. innowacyjne wykorzystanie dwutlenku węgla czy chemiczny recykling

0
Przemysł chemiczny walczy ze zmianami klimatycznymi. Przyszłość to m.in. innowacyjne wykorzystanie dwutlenku węgla czy chemiczny recykling

Branża chemiczna może pomóc w walce z negatywnymi zmianami klimatycznymi. Inwestuje w rozwiązania, które pozwalają ograniczyć emisję dwutlenku węgla w procesie produkcji czy zanieczyszczenie plastikiem. Przykładem jest opracowany przez BASF biodegradowalny i kompostowalny materiał do produkcji folii rolniczej, wyprodukowany w 85 proc. z naturalnych surowców, który może być też wykorzystana do produkcji worków na śmieci, czy specjalna odmiana nasion soi, która pozwala uzyskiwać wyższe plony. Koncern zatrudnia na całym świecie ponad 11 tys. inżynierów i naukowców w działach badań i rozwoju. Tylko w ubiegłym roku firma zgłosiła ponad 900 patentów.

 Branża chemiczna jest bardzo energochłonna. Z natury rzeczy zużywamy dużo energii i mamy większą emisję. Stąd podstawowy aspekt to zadbanie o to, żeby tej emisji było jak najmniej – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Katarzyna Byczkowska, dyrektor zarządzająca BASF Polska.

Zarządzanie związkami węgla i ograniczenie emisji CO2 to w tej chwili główny kierunek polityki klimatycznej w wymiarze unijnym, jak i globalnym. Cele UE zakładają, że do 2030 roku emisja gazów cieplarnianych zostanie zredukowana minimum o 40 proc. w stosunku do poziomu z 1990 roku. Na forum unijnym cały czas toczą się również rozmowy dotyczące osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Taki cel dla niektórych gałęzi przemysłu, np. dla przemysłu chemicznego, stanowi trudne zadanie. Brak działań w tym kierunku może jednak doprowadzić do naprawdę niebezpiecznych konsekwencji. Dlatego zarówno modele biznesowe, jak również produkty i usługi muszą zostać opracowane na nowo. W tej chwili mamy do czynienia z inwestycjami w zrównoważony rozwój, które niosą ze sobą wiele korzyści biznesowych. Przedsiębiorcy inwestują na rynkach rozwijających się, ograniczają ryzyko i redukują koszty, czerpiąc wiele korzyści ze strategii zrównoważonego rozwoju – mówi prof. Wayne Visser, Professor of Integrated Value & Chair of Sustainable Transformation, Antwerp Management School.

Zmiany klimatu i inne najważniejsze globalne problemy adresują Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ nakreślone do 2030 roku (tzw. Agenda 2030). Jednym z nich jest szybki przyrost populacji. Jeżeli ta – zgodnie z prognozami ONZ – wzrośnie do 9,6 mld ludzi w 2050 roku, ludzkość będzie już potrzebować bogactw naturalnych trzykrotnie przekraczających zasoby planety, z kolei rolnictwo – żeby wyżywić całą populację – będzie musiało zwiększyć produkcję rolną o 65–80 proc. (raport „Rolnictwo i przyroda” BASF).

 Daleko nam jeszcze do osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju, ale są już obszary, w których przedsiębiorcy sprawnie stawiają czoła wyzwaniom, wprowadzając innowacje i nowe rozwiązania, których potrzebujemy. Pozytywnych przykładów dostarczają odnawialne źródła energii, akumulatory, materiały stanowiące alternatywę dla tworzyw sztucznych, jak nadające się do kompostowania materiały pochodzenia biologicznego i biodegradowalny plastik. Te rozwiązania są niestety na wczesnym etapie wprowadzania do użytku, więc trzeba zacząć stosować je na odpowiednio większą skalę – mówi prof. Wayne Visser.

Globalnie BASF zatrudnia 11 tys. inżynierów i naukowców, którzy zajmują się działalnością badawczo-rozwojową i na całym świecie ma ok. 70 jednostek B+R. W ubiegłym roku firma prowadziła ponad 3 tys. projektów badawczo-rozwojowych, przeznaczając na tę część działalności 2 mld euro. Koncern w 2018 roku zgłosił ponad 900 patentów, co stawia go w ścisłej, światowej czołówce. Dyrektor zarządzająca BASF Polska podkreśla, że koncern rozwija innowacyjne projekty.

– Mamy w tej chwili ponad stu naukowców, którzy pracują w naszym dziale R&D, skupiając się wyłącznie na temacie klimatycznym. Podstawowy temat to zarządzanie dwutlenkiem węgla i nowe technologie, które wiążą CO2 albo wykorzystują energię odnawialną – mówi Katarzyna Byczkowska.

Czytaj również:  Ciepłownictwo ma problemy z rentownością. Pod koniec przyszłego roku mogą pojawić się przerwy w dostawach ciepła

Intensywnych prac badawczo-rozwojowych wymaga m.in. Program Zarządzania Emisjami (Carbon Management), który został wprowadzony w ogłoszonej w ubiegłym roku strategii BASF. Firma zadeklarowała, że w ciągu najbliższej dekady podwoi produkcję bez wzrostu całkowitej emisji gazów cieplarnianych. Program obejmuje trzy obszary: poprawę efektywności energetycznej, zwiększenie udziału zielonej energii i opracowanie niskoemisyjnych technologii.

Przykładem mogą być krakery parowe BASF, służące do rozkładu ropy naftowej na olefiny i węglowodory aromatyczne wykorzystywane w dalszej produkcji. Wymagają one rozgrzania gazem ziemnym do temperatury 850°C. BASF zamierza w ciągu najbliższych 5 lat opracować pierwszą na świecie koncepcję rozgrzewania krakerów parowych energią elektryczną z OZE, co pozwoli ograniczyć emisję CO2 o 90 proc.

– Produkty uboczne produkcji w jednym zakładzie są wykorzystywane jako surowiec w innym. To wpisuje się w gospodarkę obiegu zamkniętego, pomaga nam zaoszczędzić pieniądze, zaoszczędzić energię i  znacznie zredukować emisję CO2 – podkreśla dyrektor zarządzająca BASF Polska.

Koncern ma też pomysły na zagospodarowanie zmieszanych odpadów z tworzyw sztucznych. Służyć temu ma ChemCycling, czyli recykling chemiczny. Odpady z tworzyw sztucznych można wykorzystywać do produkcji gazu syntezowego lub olejów dzięki procesom termochemicznym. Powstałe w ten sposób surowce są używane do nowej produkcji, zastępując częściowo paliwa kopalne. We współpracy z klientami z 10 różnych sektorów BASF rozwija już pilotażowe produkty oparte o ChemCycling.

– To innowacja w procesie gospodarki odpadami, z której mogą skorzystać wszystkie branże: producenci opakowań, branże wykorzystujące tworzywa sztuczne czy zobowiązane do uczestnictwa w recyklingu – mówi Katarzyna Byczkowska.

Gospodarka obiegu zamkniętego i sposoby na walkę ze zmianami klimatycznymi były głównym tematem konferencji „BASF dla planety”, która odbyła się 5 listopada w warszawskim Centrum Nauki Kopernik i której partnerami były Global Compact Network Poland i UNEP GRID Warszawa. Wydarzeniu, które też miało być neutralne dla środowiska, więc jednorazowe plastikowe kubki czy worki na śmieci zastąpiono biodegradowalnymi, towarzyszyła również wystawa innowacyjnych, proekologicznych rozwiązań branży chemicznej.

Chcieliśmy zwrócić uwagę na rozwiązania, które wspierają ograniczenie emisji, sprzyjają klimatowi i planecie. Skupiliśmy się na innowacyjnych produktach, które właściwie każdy z nas może już stosować w codziennym życiu i z których może korzystać też przemysł – mówi dr inż. Aleksandra Ćwil-Kaczmarek z działu rozwoju rynku w BASF. – Są to m.in. rozwiązania, które były już testowane w Polsce. Promujemy produkty katalityczne, związane z produkcją zielonego glikolu propylenowego, innowacje dla rolnictwa, tworzywa biodegradowalne i innowacyjne tworzywa sztuczne, elektromobilność, innowacyjne i naturalne produkty do pielęgnacji ciała czy dla gospodarstw domowych. Rozmawiamy m.in. o certyfikowanym oleju palmowym i produktach, które pochodzą z odpowiedzialnego źródła.

Przy odpowiednim podejściu nawet szkodliwy dla klimatu dwutlenek węgla może stać się surowcem, wykorzystywanym na przykład do produkcji superabsorbentów.

Superabsorbenty to hydrożele, które wchłaniają wodę i mogą być stosowane np. w pieluchach. Możemy też wykorzystać dwutlenek węgla do metanizacji, czyli przekształcić go w wodór, albo zastosować jako produkt pośredni do otrzymywania olefin. Jest mnóstwo przykładów, ale w tych trzech zostały już podjęte konkretne działania i chcielibyśmy je wdrożyć przed 2030 rokiem – mówi dr inż. Aleksandra Ćwil-Kaczmarek.