Przerwa w działalności instalacji OZE kosztuje więcej niż naprawa awarii

0
energa_farma_fotowoltaiczna_w_gdansku_11_
  • Straty wynikające z przestoju w funkcjonowaniu instalacji mogą kilkukrotnie przewyższać koszt likwidacji szkód z tytułu nieprzewidzianych zdarzeń.
  • Ubezpieczenie utraconego zysku to koszt zaledwie ok. 1 promila od sumy ubezpieczenia.
  • Wybierając zakres ubezpieczenia, trzeba pamiętać o zabezpieczeniu całej infrastruktury oraz odpowiedzialności cywilnej.

Liczba instalacji OZE funkcjonujących w Polsce nieustannie rośnie, w szczególności w sektorze PV. W ciągu dziewięciu miesięcy tego roku łączna moc instalacji fotowoltaicznych podwoiła się i przekroczyła 1 GW, wynika z danych gromadzonych przez Polskie Sieci Energetyczne. Rosnący potencjał odnawialnych źródeł energii zauważają wszyscy – zarówno właściciele domów, firmy, spółdzielnie mieszkaniowe czy samorządy, którzy chcą zapewnić sobie niezależność energetyczną, jak i przedsiębiorcy nastawieni na komercyjną produkcję energii. Aktywność tych ostatnich wzrasta systematycznie od momentu wprowadzenia nowego systemu wsparcia państwowego dla producentów zielonej energii w postaci corocznych aukcji organizowanych przez Urząd Regulacji Energetyki. Niezależnie jednak od przeznaczenia instalacji, każdą z nich warto odpowiednio ubezpieczyć. Na co zwracać uwagę przy zakupie ubezpieczeń dla inwestycji OZE?

– Każdy inwestor, a w szczególności ten planujący komercyjne wykorzystanie instalacji, powinien pamiętać o czterech obszarach, które powinien zabezpieczyć ubezpieczeniem. Pierwszym są nieprzewidziane zdarzenia związane z prowadzeniem robót montażowo-budowlanych związanych z jej uruchomieniem. Następnie należy zadbać o ubezpieczenie mienia od skutków działania żywiołów i innych nieprzewidzianych zdarzeń. Warto również posiadać polisę OC, która uchroni od roszczeń osób trzecich, jeżeli awaria spowoduje szkody w cudzym majątku lub osobowe. Ostatnim, niezwykle istotnym obszarem, na który powinni zwrócić uwagę przede wszystkim komercyjni wytwórcy energii i uczestnicy aukcji, jest zabezpieczenie strat powstałych w wyniku przestoju spowodowanego szkodą w mieniu – zauważa Patryk Wełnicki, Zastępca Dyrektora Biura Ubezpieczeń Klientów Strategicznych EIB SA.

Straty z przestoju są wyższe od kosztów naprawy awarii

Ubezpieczając instalację OZE, która ma produkować energię na skalę przemysłową, należy brać pod uwagę wiele czynników. Zazwyczaj przedsiębiorcy dbają o zakup standardowego ubezpieczenia mienia na wypadek działania żywiołów czy nieprzewidzianych zdarzeń. Nie wolno jednak zapominać o tzw. ubezpieczeniu utraty zysku z tytułu przestoju. Jak wynika z doświadczeń firmy brokerskiej EIB, przerwa w działalności w wyniku np. awarii, może spowodować straty kilkukrotnie większe od nakładów potrzebnych na jej naprawę. Co więcej, rosnąca popularność rozwiązań OZE sprawiła, że nawet prosta z pozoru naprawa może spowodować długotrwałe wyłączenie instalacji, ponieważ większość części zamiennych nie jest dostępna „od ręki”. Przykładowo, w wyniku awarii doszło do uszkodzenia silnika jednej z pomp w biogazowni. Zdarzenie to objęte jest ubezpieczeniem, a szkoda jest ewidentna, więc ubezpieczyciel nie przedłuża procesu odszkodowawczego i wypłaca stosowne środki finansowe – kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jednak z powodu braku odpowiedniego elementu zastępczego w polskich magazynach, trzeba go sprowadzić z zagranicy. To trwa kilka tygodni. W tym czasie biogazownia jest nieaktywna. W efekcie straty z tytułu przerwy w działalności wyniosły kilkaset tysięcy złotych, wielokrotnie więcej niż koszt naprawy.

Czytaj również:  Decyzja FED-u w sprawie stóp procentowych

– Tego typu zdarzenia pokazują, jak istotne jest posiadanie ubezpieczenia od strat powstałych w wyniku przerw w działalności spowodowanych szkodą w mieniu. Zwłaszcza że jego cena nie jest wygórowana. Uzupełnienie polisy majątkowej o to ryzyko to koszt ok. 1 promila od sumy ubezpieczenia. Jest to wydatek niewspółmierny do wzrostu jakości ochrony. Przedsiębiorca może bowiem liczyć nie tylko na rekompensatę ewentualnych utraconych zysków, ale ma także zapewnioną wypłatę środków potrzebnych na pokrycie kosztów stałych w czasie przerwy w działalności, jak np. wynagrodzenia pracowników, czy zobowiązania kredytowe – dodaje Patryk Wełnicki z EIB SA.

O czym pamiętać zawierając polisę?

Ubezpieczenie na wypadek przerw w działalności to jednak jeden z kilku newralgicznych elementów ochrony instalacji OZE, o którym warto pamiętać. Przede wszystkim, należy mieć na uwadze, że polisy majątkowe nie uwzględniają w swoim zakresie prac budowlano-montażowych, które narażają inwestora na specyficzne ryzyka, odmienne od codziennej eksploatacji. Dlatego trzeba na czas budowy zawrzeć osobne ubezpieczenie. Tak samo, należy postąpić w przypadku późniejszych modernizacji. Z kolei zawierając polisę ubezpieczenia mienia, które będzie zapewniało ochronę działającej już instalacji, warto objąć nią kompleksowo całą infrastrukturę systemu OZE włącznie z urządzeniami peryferyjnymi. Może bowiem dojść do sytuacji, w której niemożność funkcjonowania instalacji będzie spowodowana awarią elementów zewnętrznych, np. rozdzielni przesyłającej wyprodukowany prąd do sieci.
Osobnym zagadnieniem jest też ubezpieczenie OC. Uszkodzenie lub awaria instalacji może także spowodować starty w mieniu sąsiednim, bądź zranić osobę postronną. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy w trakcie wichury instalacja PV ulokowana na dachu spada na ruchliwą ulicę lub urywa się śmigło wiatraka. Jak zatem widać istnieje wiele ryzyk, o których należy pamiętać, wybierając ubezpieczenie dla systemu OZE.

Źródło: EIB SA.