Przyspieszył przyrost zaległości przedsiębiorstw, jest ich już niemal 38,5 mld zł

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor
Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

Przeterminowane o min. 30 dni zobowiązania przedsiębiorstw wyniosły na koniec września 38,5 mld zł, wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK. W ciągu roku wzrosły o 4,1 mld zł, czyli o 12 proc. To dużo biorąc pod uwagę, że przed pandemią roczne zmiany wynosiły ok. 9 proc. Najbardziej podwyższyły się zaległości sektorów: obsługa rynku nieruchomości, budownictwo, przemysł i rolnictwo. Sektory z największymi zaległościami

Zaległości firm wobec banków i instytucji finansowych oraz kontrahentów na koniec trzeciego kwartału doszły do 38,5 mld zł. Tylko w trzecim kwartale podwyższyły się o 1,3 mld zł. – Dynamika wzrostu na poziomie 12 proc. pokazuje, że pandemia odcisnęła swoje piętno na biznesie. Wcześniej w skali roku zaległości zwiększały się co najwyżej o 9 proc. Przez rok kwota urosła o 4,1 mld zł, a dla porównania w pierwszym półroczu pandemii o 1,2 mld zł – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Faktem jest, że samych przedsiębiorstw niesolidnych płatników przybywa znacznie mniej. Ich liczba od roku waha się między 320 a 326 tys., a obecnie uwzględniając aktywne, zawieszone i zamknięte jest to 324 tys. podmiotów. Dla porównania przez pierwsze 6 miesięcy pandemii przybyło prawie 6 tys. podmiotów z kłopotami w regulowaniu zobowiązań. Odsetek firm, które nie płacą wynosi obecnie 5,7 proc. wobec 5,9 proc. na koniec września zeszłego roku. Dane te biorą pod uwagę nierzetelnych dłużników zgłoszonych do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz opóźniających raty kredytów na co najmniej 500 zł, przez ponad 30 dni.

– Opóźnione płatności nie rozprzestrzeniają się więc gwałtownie, pogłębiają się jednak problemy w firmach, które już komuś nie zapłaciły. Dlatego ryzyko współpracy z przedsiębiorstwami, które mają jakiekolwiek kłopoty jest dziś wyższe niż przed pojawieniem się COVID-19 – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak.

Wiele firm wciąż żyje w cieniu pandemii

Przedsiębiorcy powinni mieć świadomość, że jednej trzeciej MŚP wciąż nie udało się odbudować obrotów do poziomu osiąganego przed pandemią. I co gorsza nie widzą one przed sobą ku temu szczególnych perspektyw. Co trzecia z tych firm nie wie, kiedy uda im się przywrócić sprzedaż, a co szósta (17 proc.) nie daje sobie już na to żadnych szans. Niewiele mniej mówi, że stanie się to najwcześniej za 2-3 lata. O funkcjonowaniu w napięciu z powodu panującej niepewności częściej słychać ze strony przedstawicieli transportu i budownictwa.

– Dlatego, mimo że z cyklicznie realizowanych dla nas badań MŚP wynika, że na odbiorców opóźniających regulowanie zobowiązań przez ponad dwa miesiące skarży się dziś mniej, bo 32 proc. mikro, małych i średnich firm, wobec 39 proc. na początku roku, to trudno mówić o poprawie jakości rozliczeń B2B. Z jednej strony biznes rzadziej trafia na niesolidnych płatników, ale z drugiej relacje z nieterminowo płacącymi przedsiębiorstwami są dziś obarczone ryzykiem większych strat – zauważa Sławomir Grzelczak.

Dwucyfrowe zaległości również w kluczowych sektorach

Przy ogólnej zmianie kwot zaległości firm wobec dostawców i banków o 12 proc. w skali roku, najbardziej, o ponad 130 proc. podwyższyły się przeterminowane zobowiązania w sektorze Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię, gaz, gorącą wodę (do 0,12 mld zł). Nadal jest to jednak sektor z najniższymi długami wśród 18 analizowanych branż.

O niemal jedną trzecią zwiększyły się przeterminowane zobowiązania sektora Obsługa rynku nieruchomości, z 1,66 mld zł do 2,15 mld zł. Po tej zmianie firmy z tego obszaru gospodarki (pośrednictwo sprzedaży, zarządzanie na zlecenie, wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi) to obecnie, w statystykach Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazie informacji kredytowych BIK, piąty na liście sektorów z największą kwotą zaległości.

Od końca września 2020 do końca września 2021 r., przeterminowane zobowiązania znacząco podwyższyły się również w Budownictwie – o 16 proc., do 6,1 mld zł, w Rolnictwie o 16 proc., do 0,68 mld zł i w Przemyśle – o 15 proc., do 6,9 mld zł. W granicach 10-11 proc. wzrosły zaległości Działalności naukowej i technicznej, którą reprezentują m.in. biura rachunkowe, kancelarie prawne, firmy badawcze, prowadzące działalność fotograficzną, firmy PR i reklamowe oraz Działalności w zakresie usług administrowania i działalności wspierającej, w której zaklasyfikowana jest m.in. turystyka czy pośrednictwo pracy. W pierwszym przypadku nieopłacane zobowiązania doszły do 2 mld zł, a w drugim wynoszą 0,81 mld zł.

Zaległości firm

Sektor z najwyższymi zaległościami wobec dostawców, banków oraz innych instytucji finansowych, czyli Handel zwiększył długi o 9 proc., w rezultacie ma ich obecnie 8,8 mld zł. Uwagę zwraca szybsze tempo przyrostu zaległości handlu hurtowego – 12 proc. niż detalicznego – 6 proc.

– Jednocześnie śmiało można powiedzieć, że pozytywnie zaskoczył Transport, zwykle w czołówce pogłębiających problemy finansowe. Tym razem odnotował tylko 4-proc. zmianę i ma aktualnie 2,3 mld zł zaległości. Zakwaterowanie i gastronomia, po których można było się spodziewać zdecydowanie gorszych wyników, podwyższył przeterminowane zobowiązania o 6 proc., do 1,8 mld zł. Kultura i rozrywka o 8 proc. do 176 mln zł – wylicza Sławomir Grzelczak.

Z 18 analizowanych sektorów (wg klasyfikacji PKD) nieznacznie obniżyła się wartość niepłaconych zobowiązań jedynie w edukacji, choć w warunkach pandemii z pewnością nie jest jej łatwo działać.

Liczba aktywnych, zawieszonych i zamkniętych firm – niesolidnych płatników zwiększyła się przez 12 miesięcy o 1 proc., z 320,5 do 324 tys. Z uwagi na nowo zarejestrowane w tym okresie przedsiębiorstwa cała pula firm wzrosła i koniec końców odsetek niesolidnych płatników spadł z 5,9 proc. do 5,7 proc. Mniejszy udziału niesolidnych płatników wśród aktywnych, zawieszonych i zamkniętych firm dotyczy niemal wszystkich branż. W transporcie, gdzie jest najwyższy, zmienił się z 9,1 na 8,9 proc. Znacząco, bo o 0,5 p.p., do 5,8 proc. obniżył się w ciągu roku w branży Zakwaterowanie i gastronomia.