Resort cyfryzacji: sieć 5G spowoduje boom w rozwoju internetu rzeczy. Skorzysta na tym biznes i inteligentne miasta

0

Sieć 5G, której komercyjne wdrożenie w Polsce zbliża się dużymi krokami, spowoduje prawdziwy boom w rozwoju internetu rzeczy.  Umożliwi ona obsługę nawet miliona urządzeń na kilometr kwadratowy – mówi wiceminister cyfryzacji Wanda Buk. To przełoży się na upowszechnienie takich usług jak telemedycyna czy rozwiązania smart city. Dzięki urządzeniom komunikujących się ze sobą w czasie rzeczywistym służby i włodarze miast zyskają też dane niezbędne do zarządzania nowoczesną metropolią.

 Sieć piątej generacji jest dużo bardziej wydajna, dzięki niej będziemy mogli zapewnić niezakłócony rozwój wielu gałęzi przemysłu. 5G pozwoli na obsłużenie nawet miliona urządzeń na kilometr kwadratowy. Lada chwila właśnie takie zagęszczenie urządzeń podłączonych do sieci będzie standardem – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji.

Jak prognozuje firma badawcza IDC, technologia 5G będzie jednym z motorów nowego etapu rewolucji technologicznej. Podczas gdy 4G LTE pozwala na dostęp do internetu z przepustowością liczoną w megabitach, sieć 5G umożliwi przesył danych z prędkością sięgającą kilku gigabitów na sekundę, a czas opóźnienia transmisji skróci się z kilkudziesięciu do kilku milisekund. To umożliwi niezakłóconą komunikację między maszynami i rozwój internetu rzeczy na masową skalę. Jak podkreśla wiceminister cyfryzacji, 5G to przełom zarówno dla indywidualnych użytkowników, jak całej gospodarki.

 Właściwości sieci piątej generacji umożliwią wprowadzenie najnowocześniejszych rozwiązań produkcyjnych i technologicznych w różnych sektorach gospodarki. Sky is the limit – mówi Wanda Buk.

– Miliony urządzeń w czasie rzeczywistym będą mogły się ze sobą komunikować. W ten sposób do sieci będą trafiały dane i informacje, które również w czasie rzeczywistym będą mogły być przetwarzane przez  osoby, firmy, fabryki, miasta i w oparciu o nie będą podejmowane decyzje. 5G to przyszłość dla internetu rzeczy – mówi Bożena Leśniewska, wiceprezes zarządu Orange Polska.

Firma Ericsson prognozuje, że do 2021 roku do sieci podłączonych będzie już prawie 28 mld urządzeń, czego ponad połowę mają stanowić urządzenia IoT, które będą komunikować się między sobą bez udziału człowieka.

 Rynek internetu rzeczy to telekomunikacja, ale też informatyka, automatyzacja, robotyzacja, sztuczna inteligencja, a także otwarte API, do którego można się podłączać z różnego rodzaju rozwiązaniami – mówi Bożena Leśniewska. – Naszą rolą jest pomagać w rozwoju internetu rzeczy w Polsce. IoT jest ściśle związany z łącznością machine-to-machine, a my od lat jesteśmy liderem tego rynku.

Z blisko 1,5 mln aktywnych kart SIM Orange ma 40-proc. udział w rynku M2M (machine to machine). Tym terminem określa się zdolność maszyn i urządzeń do komunikowania się z ludźmi i ze sobą nawzajem w celu usprawnienia procesów zarządzania zasobami.

Czytaj również:  GPW zbuduje platformę do emitowania i handlu cyfrowymi aktywami?

– W przeliczeniu oznacza to ok. 2 mln urządzeń, które mogą funkcjonować dzięki Orange, co powoduje że internet rzeczy się rozwija – mówi Bożena Leśniewska.

Jednym z zastosowań IoT są inteligentne miasta, które realizują zaawansowane technologicznie inwestycje związane z energetyką, wodociągami, transportem, gospodarowaniem odpadami czy elektroniczną administracją. Smart City wymaga internetu rzeczy z prawdziwego zdarzenia, bo dzięki przetwarzaniu danych z wielu źródeł w czasie rzeczywistym włodarze i służby miejskie dostają informacje niezbędne do zarządzania nowoczesnym miastem.

Od lat pracujemy z samorządami miast, żeby stworzyć rozwiązania, które poprawią komfort życia mieszkańców – mówi Bożena Leśniewska. – W naszej sieci wydzieliliśmy infrastrukturę IoT dla miast. W połączeniu z platformą, która ma otwarty interfejs API, można w pełni zarządzać mnogością rozwiązań, urządzeń, serwisów i ekosystemem start-upów, z którymi współpracujemy w zakresie rozwiązań dla miast.

Telekom współpracuje z kilkudziesięcioma samorządami i gminami w całej Polsce przy wdrażaniu takich rozwiązań jak m.in. systemy rowerów miejskich, inteligentne oświetlenie ulic, zarządzanie miejscami parkingowymi, usprawnienie komunikacji miejskiej, zdalny odczyt liczników i czujników, monitoring miejski czy ładowarki do pojazdów elektrycznych.

Dobrym przykładem zaawansowanego rozwiązania Smart City jest rozwijany w tej chwili we Wrocławiu system Advanced Bus Location. bardzo precyzyjnie określić pozycję każdego autobusu w mieście. To pozwala na zapewnienie płynności przejazdu m.in. poprzez odpowiednie sterowanie sygnalizacją świetlną na skrzyżowaniach. Rozwiązanie znacznie zwiększa efektywność i punktualność transportu publicznego.

– Naszym „nowym dzieckiem” są rowery z kartą SIM, które oferujemy w wielu miastach w Polsce. Funkcjonują bez stacji dokujących, w związku z tym są łatwe do pobrania, sterowane aplikacją i w pełni kontrolowane. Wiedza płynąca z dostarczanych przez nie danych pozwala miastu lepiej kształtować transport i zarządzać ruchem – mówi wiceprezes Orange Polska.