HFT Brokers: Rosja przestaje walczyć o zagraniczny kapitał

0

Ostatnia decyzja rosyjskiego banku centralnego o obniżeniu stóp procentowych wskazuje na to, że władze tego kraju przestają zabiegać o zatrzymanie zachodniego kapitału. Zdaniem analityków to decyzja polityczna, a nie ekonomiczna.

Pod koniec stycznia Centralny Bank Rosji zaskoczył inwestorów. Mimo rosnącej inflacji, ucieczki kapitału oraz spadających dochodów państwa podjął decyzje o obniżeniu stóp procentowych o 2 pkt proc.

Po tym jak wcześniej obserwowaliśmy cykl podwyżek aż do 17 proc., stopy zostały obniżone do 15 proc. – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych HFT Brokers. Bank tłumaczy to tym, że inflacja w perspektywie średnioterminowej może zacząć spadać, dlatego obniża stopy. Rynek zareagował gwałtowną wyprzedażą rubla, co akurat nie dziwi.

Skutek był taki, że w dniu obniżki stóp rosyjska waluta natychmiast potaniała. Za dolara trzeba było zapłacić 71 rubli, o 2,5 rubla więcej niż przed decyzją Banku Rosji. W kolejnych dniach sytuacja się uspokoiła, a rubel zyskał nieco na wartości.

Decyzja była faktycznie zaskakująca i mało odpowiedzialna, jeżeli chodzi o politykę banku centralnego w stosunku do inwestorów zagranicznych ocenia Daniel Kostecki. Natomiast w tym momencie wydaje się, że ruchy na stopach procentowych w Rosji mogą być jeszcze dość dynamiczne ze względu na zmieniająca się z dnia na dzień sytuację dookoła Rosji. Tak że tutaj, jeżeli chodzi o perspektywy dla stóp procentowych, to trudno jasno określić, w którą stronę będą one zmierzać

W ocenie analityka Centralny Bank Rosji podjął decyzję świadomą, zdając sobie sprawę z reakcji, jaką wywoła. Choć szansa na zatrzymanie kapitału zagranicznego, który jeszcze w Rosji pozostał i tak osłabła po decyzji ratingowej agencji Standard & Poor’s, która obniżyła ocenę rządowych obligacji rosyjskich do poziomu śmieciowego.

Oficjalnie na razie nie mówi się o tym, że Rosji został obniżony rating – zwraca uwagę analityk rynków finansowych HFT Brokers. Bank Centralny Rosji tłumaczy to po prostu perspektywą inflacji, może kamuflując trochę to, co się działo. Natomiast na pewno odstrasza też trochę kapitał zagraniczny, bo po to Rosjanie podnosili stopy procentowe, żeby utrzymać ten kapitał jeszcze u siebie. Natomiast obnażając stopy, mówią jasno, że już nie chcą tego kapitału, więc on z Rosji wyparowuje. Możliwe zatem, że jest to bardziej rozgrywka polityczna aniżeli rynkowa.

Ostatnia decyzja rosyjskiego banku centralnego była zaskakująca i analitycy nie ukrywają, że trudno przewidzieć kolejne decyzje Moskwy. Można jednak założyć, że Rosjanie osiągnąwszy cel polityczny i wysławszy sygnał do inwestorów, że nie będą walczyć o ich pieniądze, zajmą się ponownie własnymi problemami, czyli rosnącą inflacją, która przekracza już 11 proc., oraz spadkiem dochodów państwa ze sprzedaży surowców.

Czytaj również:  Do 2030 roku polska gospodarka może podwoić swoją wielkość. Konieczne jednak większe inwestycje i nakłady na innowacje

 Teraz oczekuje się bardziej stabilizacji stóp procentowych w okolicach 15-17 proc., bez jakichś gwałtownych ruchów podkreśla Daniel Kostecki z HFT Brokers. Choć jak widzimy w ostatnim czasie, bankierzy centralni potrafią zaskakiwać i w tym momencie rynek musi się temu poddać, a przy kolejnych decyzjach będzie musiał na nowo wyceniać przyszłość.