Rozczarowująco niska dynamika wzrostu produkcji przemysłowej osłabia złotego

0

W środę kurs złotego oscylował w okolicach 4,29, choć po wyraźnie rozczarowujących danych dot. krajowej produkcji przemysłowej EUR/PLN chwilowo przełamał opór na 4,295. Na wartości traciło też euro do dolara oczekując na zaplanowaną na wieczór publikację protokołu z ostatniego posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Z technicznego punktu widzenia euro ma trudności ze skutecznym wyjściem ponad opór na 1,16 co może wskazywać, że ewentualne wybicie z szerokiej konsolidacji (od maja 1,14-1,18) powinno nastąpić dołem.

Minutes prezentowało jastrzębią treść, potwierdzając determinację członków FOMC, co do dalszego zacieśniania polityki monetarnej. Z protokołu wynikało, że decydenci mniej niż w sierpniu obawiali się o bliską perspektywę recesji, co więcej kilkoro z nich oceniło wręcz, że ostatnie dane sugerują, że tempo wzrostu działalności gospodarczej było szybsze niż oczekiwano na początku roku. Generalnie, podczas wrześniowego posiedzenia FOMC dominowało przekonanie, że stopy procentowe muszą rosnąć dopóki polityka monetarna nie stanie się restrykcyjna. Tym samym, we wrześniu cały Fed poparł Powella, który trzyma się obranego harmonogramu stopniowych podwyżek stóp, który jak się oczekuje, uwzględnia czwartą w tym roku podwyżkę stóp procentowych w grudniu. Publikacja minutes umocniła dolara, który już wcześniej czerpał korzyść z napływających na rynek danych. EUR/USD spadł do 1,15.

Opublikowane raporty potwierdziły, że rynek pracy w USA jest nadal silny, co wskazuje, że ożywienie gospodarcze postępuje pomimo obaw związanych z napięciami w handlu. Poza mocnym odczytem produkcji przemysłowej w USA (we wrześniu miesięczna dynamiki wzrostu wyniosła 0,3% podczas gdy rynek zakładał 0,2%), również liczba utworzonych nowych miejsc pracy w USA osiągnęła rekordowego poziomu (wg JOLT’s w sierpniu ok. 7,1 mln). W reakcji na dane Mary C. Daly (Fed z San Francisco) zwróciła uwagę, że amerykański rynek pracy przekroczył już poziom „pełnego zatrudnienia”.

Czytaj również:  Polki się nie badają. Ponad 3 mln kobiet chodzi do ginekologa rzadziej niż raz w roku

W kraju, po rozczarowujących wynikach dot. rynku pracy, również środowe dane produkcyjne potwierdziły, że gospodarka minęła już szczyt koniunkturalny. Wg GUS we wrześniu roczna dynamika produkcji spadła do 2,8% r/r (przy konsensusie rynkowym na poziomie 4,8% r/r) z 5,0% r/r w sierpniu. W ocenie ekonomistów Banku, na wyniki sektora negatywny wpływ wywierała nie tylko niekorzystna różnica w liczbie dni roboczych, ale też pogorszenie koniunktury w otoczeniu zewnętrznym gospodarki, o czym świadczy wyraźne wyhamowanie w przetwórstwie (do 2,0% r/r) oraz spadki produkcji w niektórych branżach eksportowych (farmaceutyki, komputery). Słabsze od oczekiwań rynkowych były także statystyki dot. budownictwa (wzrost produkcji budowlano-montażowej na poziomie 16,4% r/r). Tym samym kolejne sygnały płynące z gospodarki potwierdziły zasadność braku zmian polityki pieniężnej w Polsce, ciążąc złotemu (szczególnie, że zgodny z oczekiwaniami, 2,9% wzrost cen produkcji wskazuje bowiem na ograniczoną przestrzeń dla wzrostu presji inflacyjnej w Polsce).

Przed złotym nie najlepsze perspektywy, biorąc pod uwagę coraz silniejszego dolara i nasilający się konflikt handlowy pomiędzy USA a Chinami. D.Trump chce bowiem zadać Chinom kolejny cios, wycofując USA z obowiązującego od 144 lat pocztowego porozumienia, które pozwalało chińskim spółkom dostarczać po niskiej cenie małe przesyłki do konsumentów w USA.

Wykres dnia: Potwierdzając zasadność braku zmian polityki pieniężnej w Polsce, rozczarowująco niska wrześniowa dynamika wzrostu produkcji przemysłowej osłabia złotego.

rozczarowująco niska wrześniowa dynamika wzrostu produkcji przemysłowej osłabia złotego
Źródło: Thomson Reuters

Autor / Źródło: Joanna Bachert / PKO Bank Polski