RPP chciałaby słabszego złotego, ale już niekoniecznie chce tego Ministerstwo Finansów

Rada Polityki Pieniężnej chciałaby słabszego złotego, ale już niekoniecznie chce tego Ministerstwo Finansów. Kurs złotego osłabił się. Czy to może być trwała tendencja na wiele miesięcy?

RPP w komunikacie po ostatnim posiedzeniu wyraziła swoją preferencję dla słabszego złotego, co odbiło się na notowaniach, ale jednocześnie wywołało na rynku pewne zdziwienie.

Zdziwienie wynika raczej z tego, że temat został w ogóle poruszony, gdyż Rada dość dawno nie odnosiła się tak bezpośrednio do kursu.

– Ja ten komunikat odbieram wprost, że RPP chciałaby mieć słabszego złotego i rynki finansowe też tak to widzą, reagując osłabieniem polskiej waluty, dlatego ostatnio złoty radzi sobie gorzej niż inne waluty rynków wschodzących – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. – Nawet gdyby globalny optymizm inwestorów utrzymał się, to ten marsz w kierunku 4,30 zł za euro i poniżej 4,00 zł za franka szwajcarskiego będzie teraz spowolniony.

Sam fakt, iż bank centralny chciałby w obecnych okolicznościach widzieć słabszego złotego nie jest jednak zaskakujący. Choć inflacja jest dziś dość wysoka, w kolejnych miesiącach będzie spadać, a Radzie kończą się narzędzia oddziaływania. Słabszy złoty ograniczyłby zatem ten efekt dezinflacyjny.

Tymczasem minister finansów powiedział, że złoty powinien być mocniejszy. Jego preferencja również nie dziwi – mocniejszy złoty to niższa wartość długu zagranicznego w walucie krajowej, a zatem niższa relacja długu do PKB. Prawda jest jednak taka, że żadna strona nie jest w stanie skutecznie kontrolować kursu na dłuższą metę.

Oczywiście interwencje słowne mają, szczególnie na początkowym etapie pewien wpływ. RPP może też poprzez silne luzowanie polityki pieniężnej mieć większy i bardziej trwały wpływ.

O ile na początku czerwca za euro płaciliśmy 4,39 zł, to po komentarzu z komunikatu RPP złoty potaniał 6 groszy. Czy jednak był to wpływ tego co napisała RPP?

– Kurs złotego zależy od szeregu czynników, szczególnie od przepływów globalnego kapitału. Złoty traci, gdy na świecie pojawia się awersja do ryzyka, a na światowych rynkach jak na razie utrzymuje się optymizm, co sprzyja złotemu – wyjaśnia ekspert XTB. – Jednak na światowych rynkach może dojść do przesilenia i to byłoby dla złotego największym zagrożeniem.