Skandal ze spalinami kosztował Volkswagena 30 mld dolarów

0

Skandal związany z oszustwem w emisji spalin będzie kosztował Volkswagena dodatkowe 3 mld dolarów, (2,5 mld euro) ponieważ silniki okazują się ‘znacznie bardziej złożone i czasochłonne’ w przystosowaniu – według firmy

Dodatkowy koszt naprawy silników w Stanach Zjednoczonych zmienia cały rachunek na 30 mld dolarów.

Dwa lata po pierwszym pojawieniu się problemu, Volkswagen wciąż zmaga się z kryzysem.

Prokuratorzy z Monachium dokonują aresztowań w związku ze skandalem.

Niemieckie media donoszą, że osoba aresztowana to Wolfganga Hatz, były członek zarządu VW Porsche. Jednak nie było oficjalnego potwierdzenia jego tożsamości.

Pan Hatz był kierownikiem działu badań i rozwoju w VW Porsche oraz pełnił inne role w grupie VW, w tym rozwój silników w Audi. Został zawieszony po opublikowaniu testu emisji diesla. Wtedy opuścił firmę.

W zeszłym roku Porsche oznajmiło, że nie znaleziono żadnych dowodów przeciwko niemu.

Hatz był prawdopodobnie w bliskiej współpracy z byłym szefem VW Martinem Winterkomem, który zaprzeczył jakiejkolwiek wiedzy na temat ‘urządzeń pokonujących’, które pozwalały pojazdom sztucznie zmniejszać emisję spalin podczas testów, zanim ich istnienie zostało publicznie ujawnione.

Inny były dyrektor Audi, Giovanni Pamio, został zatrzymany wcześniej tego roku, na prośbę amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości. Do tej pory tylko jeden mężczyzna otrzymał karę więzienia w związku ze skandalem: inżynier Volkswagena James Liang otrzymał w zeszłym miesiącu  wyrok 40 miesięcy pozbawienia wolności w sądzie Stanów Zjednoczonych.

‘Nieoczekiwane i niepożądane’

Wiadomość o dodatkowym obciążeniu finansowym związanym z samochodami w Stanach Zjednoczonych podkreśla trudności jakie przechodzi firma wydobywając się ze skandalu.

Udziały w niemieckiej fabryce samochodów początkowo spadły gwałtownie w piątek, jednak później odzyskały większość utraconych akcji.

‘Jest to kolejne nieoczekiwane i niepożądane ogłoszenie VW, nie tylko z perspektywy dochodów i przepływów pieniężnych, ale także w nawiązaniu do wiarygodności zarządzania,’ powiedział Arndt Ellinghorst, analityk Evercore ISI.

Czytaj również:  Polacy chętnie oglądają wideo online - wyniki badania

VW po raz pierwszy przyznał, że użył nielegalnego oprogramowania we wrześniu 2015 roku w celu oszustwa na amerykańskich testach emisji spalin.

Od tego czasu firma dostosowuje swoje samochody do wymagań prawnych. Jednak ten proces w Stanach Zjednoczonych okazuje się trudniejszy niż oczekiwano.

VW poprawia także samochody w Europie, ale tu proces jest prostszy, twierdzi VW.

Dodatkowe koszty zostaną uwzględnione w wynikach trzeciego kwartału, które zostaną ogłoszone w następnym miesiącu.