Sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe rewolucjonizują informatykę śledczą. Nowy system automatycznie wyśledzi źródło cyberataku

0

Coraz większa ilość danych cyfrowych powoduje większą potrzebę ich śledzenia, odzyskiwania lub analizowania. Wraz z liczbą danych przechowywanych w cyberprzestrzeni, rośnie także liczba cyberataków. To wyzwanie dla tych, którzy zajmują się śledzeniem poczynań cyberprzestępców. Informatyka śledcza wkracza w nową fazę. Stworzony przez amerykańskich naukowców system pozwoli cofnąć się w czasie, by dokładnie prześledzić, w jaki sposób cyberprzestępca złamał zabezpieczenia systemu.

Naukowcy z Georgia Institute of Technology we współpracy z amerykańskim departamentem obrony stworzyli system RAIN (Refinable Attack Investigation), określany jako pierwsze zautomatyzowane narzędzie informatyki śledczej. Oprogramowanie pozwala dokładnie prześledzić, w jaki sposób cyberprzestępca złamał zabezpieczenia, nawet jeśli zatarł on wszystkie ślady. RAIN w pełni automatycznie przeszukuje sieć w poszukiwaniu potencjalnych zagrożeń.

Naukowcy ułożyli zbierane przez narzędzie informacje w hierarchiczny sposób i zastosowali zróżnicowane metody automatycznej analizy danych, dzięki czemu nie wystąpią problemy z ograniczonym miejscem na przechowywanie logów – informacji, dotyczących niepożądanych zdarzeń czy błędów w systemie. W najgłębszej warstwie system potrafi wydobyć informacje na poziomie jednego bajta.

– Bez technologii niewiele moglibyśmy zrobić, przy tej liczbie danych możemy sobie wyobrazić, że gdybyśmy chcieli wydrukować wszystkie informacje zawarte na standardowym dysku, to mielibyśmy stos kartek A4 na kilkanaście kilometrów w górę. W związku z tym żaden człowiek nie jest w stanie przetworzyć takiej ilości informacji, dlatego niezbędna jest dzisiaj ta technologia – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Sebastian Małycha, prezes zarządu firmy Mediarecovery.

Kolejnym przykładem zautomatyzowanych działań śledczych w cyberprzestrzeni są zaawansowane algorytmy portalu społecznościowego Facebook, który wykorzystuje systemy rozpoznawania i dopasowywania obrazów oraz uczenia maszynowego do wychwytywania postów związanych z terroryzmem. Wykorzystanie metod sztucznej inteligencji pozwala na zablokowanie nawet 99 proc. niepożądanych treści, zanim ktokolwiek je zobaczy lub oznaczy.

– Możemy wyśledzić, czyli przeanalizować, każdy rodzaj danych i uzyskać to, co nas interesuje, bez względu na to, czy jest to tekst, czy liczby w sensie numer PESEL, czy jest to kawałek obrazka, zdjęcie tablicy rejestracyjnej, czy są to jakieś warunki logiczne typu większy, mniejszy, równy itd. Od strony cyfrowej nie jesteśmy w żaden sposób ograniczeni – mówi ekspert.

Czytaj również:  Samorządy inwestują w ekologiczne innowacje. Najczęściej w rozwiązania obniżające koszty utrzymania miasta

Usługi informatyki śledczej są przeznaczone dla firm, które chcą udowodnić np. nielojalność pracownika, czy wynosi informacje z firmy, wysyła je na zewnątrz. Z usług skorzystać mogą także osoby prywatne, np. w poszukiwaniu dowodów zdrady przed postępowaniem rozwodowym. W Polsce informatyka śledcza wykorzystywana jest jednak przede wszystkim przez wymiar sprawiedliwości.

– Dostajemy konkretne postanowienie od prokuratora, w którym jest mowa: proszę sprawdzić, czy na dysku znajdują się treści związane z pornografią, skany dowodów osobistych, skany jakichś dokumentów, pełnomocnictw – wymienia Sebastian Małycha.