Trump zapowiada kolejne cła na chińskie towary

0

Prezydent USA ogłosił wczoraj kolejną rundę ceł, które mają objąć chińskie dobra importowane przez USA. To wywołało spore zamieszanie na wielu rynkach.

Donald Trump wczoraj wieczorem poinformował na Twitterze, że 1 września USA obłożą 10-procentowym cłem chińskie towary eksportowane do USA o łącznej wartości 300 mld USD. Prezydent USA wskazał jednocześnie, że cła mogą wzrosnąć do poziomu 25%, czyli stawki, którą obecnie objęte są chińskie towary o wartości 250 mld USD. Realizacja takiego scenariusza oznaczałaby, że praktycznie cały chiński eksport do USA zostałby oclony. Prezydent USA podkreślił przy tym, że rozmowy handlowe nadal trwają.

Na takie informacje negatywnie zareagowały giełdy. Amerykański indeks S&P od wczorajszego szczytu stracił około 2%, pozbywając się wcześniejszych zysków. Giełdy azjatyckie otworzyły się niżej o około 2%, po czym to samo stało się z europejskimi. W kontekście wzrostu ryzyka rosły ceny obligacji po obu stronach Atlantyku, co znalazło odzwierciedlenie w wyraźnym spadku ich rentowności.

Na informacje zareagowały również surowce. Po tweecie Trumpa doświadczyliśmy wyraźnej wyprzedaży ropy naftowej dochodzącej do około 8%. Na cenę ropy wpłynęło ryzyko spadku globalnego popytu na surowiec w sytuacji potencjalnego głębszego spowolnienia globalnej gospodarki, któremu sprzyja eskalacja wojny handlowej na linii USA-Chiny.

Reakcja rynku walutowego również była zauważalna. Juan chiński doświadczył wyraźnej wyprzedaży, schodząc do najniższego poziomu w relacji do dolara amerykańskiego od ośmiu miesięcy, a reakcja szerokiego rynku walutowego była dość standardową w takiej sytuacji (umocnienie walut safe-haven, osłabienie walut rynków wschodzących).

SPOJRZENIE NA GŁÓWNE WALUTY

EUR

Kurs EUR/PLN w czwartek wzrósł o 0,4%, wahając się w widełkach 4,28-4,31. Wczorajsze osłabienie złotego miało związek m.in. z eskalacją konfliktu handlowego na linii USA-Chiny. Kurs EUR/USD zakończył dzień na niemal niezmienionym poziomie.

Wczorajsza rewizja odczytów PMI dla przemysłu strefy euro w lipcu nie przyniosła przełomu. Indeks dla krajów wspólnego bloku walutowego okazał się bardzo zbliżony do wstępnego szacunku.

Dzisiejsze odczyty były znacznie ciekawsze. Szczególną uwagę warto poświęcić czerwcowym danym o sprzedaży detalicznej, które pokazały znaczący wzrost. Indeks mierzący zmiany w ujęciu rocznym zupełnie nieoczekiwanie znalazł się na poziomie 2,6%, a miesięczna dynamika była najwyższa od półtora roku. Jest to na pewno pozytywny sygnał, jednak bezpośrednia reakcja rynku na publikację była niewielka – dane dotyczą bowiem okresu, który już dawno jest za nami.

Czytaj również:  Ziemniaki w sklepach muszą być znakowane symbolem flagi kraju pochodzenia. Weszły w życie nowe przepisy

GBP

Kurs GBP/PLN w czwartek zakończył dzień na niemal niezmienionym poziomie, wahając się w widełkach 4,70-4,73. Brytyjska waluta charakteryzowała się jednak słabością w relacji do głównych walut. Podczas wczorajszego spotkania Banku Anglii decydenci utrzymali stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Bank ściął prognozy wzrostu gospodarczego w 2019 i 2020 roku z poziomu odpowiednio 1,5% i 1,6% do 1,3% rocznie w obu okresach.

Co tyczy się przyszłych decyzji BoE – naszym zdaniem kluczowym czynnikiem, który będzie determinował ich przebieg będzie oczywiście Brexit. Bez szczegółów dotyczących wyjścia Wielkiej Brytanii z UE decydenci BoE nie powinni podejmować żadnych działań w obawie o to, że znajdą się po niewłaściwej stronie.

USD

Kurs USD/PLN w czwartek wzrósł o 0,4%, wahając się w widełkach 3,87-3,90. Wczorajsze dane z USA były mieszane, jednak z uwagi na różną wagę publikacji możemy uznać, że w ujęciu ogólnym był to dość słaby dzień pod kątem publikacji makro. Rewizja danych pokazała, że nieznacznie wyższy od wstępnego szacunku okazał się indeks PMI dla przemysłu w lipcu (niemniej odczyt i tak był najniższy od blisko 10 lat). Co ważne, istotniejszy indeks ISM dla sektora spadł z poziomu 51,7 w czerwcu do 51,2 w lipcu wskazując na dość niewielką ekspansję sektora w lipcu.

Dziś w drugiej części dnia warto będzie obserwować dane z amerykańskiego rynku pracy. Kluczowe dane o zmianie zatrudnienia w sektorach pozarolniczych zgodnie z oczekiwaniami konsensusu Bloomberga powinny być gorsze niż miesiąc wcześniej (165 tys. wobec 224 tys.), jednak – wraz z pozostałymi odczytami z dzisiejszego raportu – cały czas wskazywać na dobrą sytuację amerykańskiego rynku pracy.

KLUCZOWE PUBLIKACJE

  • 14:30 – raport NFP z amerykańskiego rynku pracy w lipcu
  • 16:00 – wskaźnik zaufania konsumentów według uniwersytetu Michigan w USA w czerwcu
  • 16:00 – dane o zamówieniach fabryk w USA w czerwcu

Autor: Roman Ziruk, Ebury Polska