Ułomności postępowania nakazowego jako szczególnego trybu procedury karnej

0
sąd prawo sędzia

Postępowanie nakazowe uregulowane w kodeksie postępowania karnego jest szczególnym trybem postępowania zastrzeżonym dla spraw, w których prowadzone było dochodzenie i w którym sąd poprzestaje na orzeczeniu grzywny lub kary ograniczenia wolności. Cechą charakterystyczną tego postępowania jest rezygnacja z rozprawy głównej i z udziału stron, albowiem sąd orzeka wyrokiem nakazowym na posiedzeniu niejawnym, na podstawie materiałów dochodzenia i zebranych w nim dowodów. Sąd może wydać wyrok nakazowy, jeśli okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości.

Sposób na szybkie zakończenie postępowania

Uproszczona procedura, brak postępowania dowodowego, nieobecność stron i brak obowiązku uzasadnienia wydanego wyroku mogą stanowić pewnego rodzaju pokusę dla wszystkich tych, którzy w szybkim trybie chcą załatwić sprawy przed sądem, bez udziału samego oskarżonego. Jego rola sprowadza się wyłącznie do odebrania wyroku nakazowego na poczcie i ewentualnie niewyrażenia zgody na skazanie czy orzeczoną karę poprzez wniesienie sprzeciwu. W doktrynie wskazuje się zresztą, że wyrok nakazowy jest „propozycją” składaną oskarżonemu, dotyczącą ustalenia rozmiarów odpowiedzialności karnej za zarzucony czyn, którą może, ale nie musi przyjąć (tak np. J. Skorupka, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck 2018, wydanie 3). Jednak jak pokazuje praktyka, otrzymanie wyroku nakazowego przez oskarżonego często traktowane jest przez niego jako zakończenie procesu karnego, ostateczne potwierdzenie jego winy bez możliwości odwołania. Nierzadko również wielu oskarżonym nie udaje się odebrać wyroku nakazowego, wskutek czego uprawomocnia się on bez jakiegokolwiek ich udziału.

Rzetelność postępowania w sprawach mniejszej wagi

Tymczasem nie budzi wątpliwości, że sprawy, w których możliwe jest prowadzenie postępowania przygotowawczego w formie dochodzenia, są sprawami mniejszej wagi. Ten mniejszy ciężar gatunkowy spraw nierzadko odbija się również na sposobie prowadzenia dochodzenia przez organy ścigania, które ograniczają się do zebrania nielicznych dowodów tylko i wyłącznie na potrzeby uzyskania wyroku skazującego, bez wyjaśnienia wątpliwości czy ustalenia okoliczności przemawiających na korzyść podejrzanego, a następnie oskarżonego. W istocie więc bierna postawa podejrzanego w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego, do czego jest przecież uprawniony z mocy ustawy, może ostatecznie przemawiać na jego niekorzyść, albowiem do sądu trafią wyłącznie dowody wskazujące na jego winę i przedstawiające wersję wydarzeń jednostronnie ustaloną przez organ na potrzeby wykazania określonej, z góry przyjętej tezy. Z drugiej strony ta bierna postawa jest nierzadko narzucona poprzez przyjęty model postępowania przygotowawczego, w którym na przykład przesłuchanie świadka odbywa się bez udziału podejrzanego i któremu w związku z tym podejrzany nie może nawet zadawać pytań.

Automatyzm działania sądu

Tak zebrany materiał dowodowy, ograniczony w praktyce wyłącznie do dowodów wskazujących na winę sprawcy, potwierdzający wersję wydarzeń przyjętą przez organ, raczej nie podlega weryfikacji ani kontroli przez sąd. Trudno się temu dziwić, skoro sąd nie ma praktycznie żadnej realnej możliwości, aby ocenić zebrany w toku postępowania przygotowawczego materiał, jeśli jest on jednostronny, albo jeśli zawiera tylko zeznania świadka, którego sąd nie może przesłuchać, bo jego rola ogranicza się wyłącznie do wydania rozstrzygnięcia na posiedzeniu niejawnym. Dodatkowo sąd nie ma obowiązku uzasadnienia swojej decyzji. Owa świadomość, że nie musi się tłumaczyć z dokonanej oceny dowodów, toku rozumowania, a ostatecznie podjętej decyzji ani nikogo do niej przekonywać, sprzyjać może podejmowaniu tych decyzji automatycznie, pochopnie i bez należytego zastanowienia. Dlatego raczej rzadko zdarza się, aby sąd nabrał wątpliwości i skierował sprawę do rozpoznania w innym trybie.

Najczęstsze uchybienia sądu

Potwierdza to zresztą bogate orzecznictwo w tej kwestii, z którego wynika, że zarzutem najczęściej stawianym wyrokom nakazowym jest to, iż sąd nie powziął wątpliwości, choć w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego powziąć je powinien (np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 grudnia 2018 r., V KK 555/18, Prok. I Pr. – wkł. 2019/2/5; w wyroku z dnia 10 stycznia 2002 r., IV KKN 452/01, LEX nr 559988). Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 31 marca 2016 r., „rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie art. 500 § 3 k.p.k. polega na wydaniu wyroku nakazowego mimo rysujących się poważnych wątpliwości co do okoliczności czynu i winy oskarżonego” (II KK 361/15, Prok. i Pr. 2016/7-8/13,14; KZS 2016/7-8/58, 62). W konsekwencji wiele spraw, w których doszło do wydania wyroku nakazowego, kończyć się musi kasacją Ministra Sprawiedliwości wniesioną na korzyść skazanego i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania. Ostatecznie więc ułatwienie i przyspieszenie postępowania karnego, przy uproszonym podejściu do sprawy przez organ prowadzący dochodzenie i przez sądy, może w istocie prowadzić do jeszcze większego zaangażowania ze strony państwa i jego organów, niż gdyby sprawa została rozpoznana w zwykłym trybie.

Prawa oskarżonego

Oskarżony nie tylko nie bierze udziału w postępowaniu przed sądem, ale także nie jest informowany o ocenie dokonanej przez sąd ani o motywach rozstrzygnięcia i w konsekwencji nie wie, dlaczego sąd przyjął taki, a nie inny stan faktyczny oraz wymiar kary. Oskarżonego nie słucha się co do jego sytuacji rodzinnej czy majątkowej i zawodowej. Sąd może więc nałożyć karę ograniczenia wolności, której nie będzie on mógł wykonać bez uszczerbku na własnych obowiązkach zawodowych. Oskarżony zostaje postawiony przed faktem dokonanym już jako osoba skazana, otrzymując jedynie wyrok bez żadnego uzasadnienia. Na powyższy problem można spojrzeć przez pryzmat prawa strony do bycia wysłuchaną i prawa do obrony. Orzecznictwo strasburskie nieustannie podkreśla przecież zasadę równości broni, tj. przyznanie każdej ze stron rozsądnej możliwości przedstawienia swojej sprawy w taki sposób, aby nie pozostawać w niekorzystnym położeniu w stosunku do strony przeciwnej. To oznacza m.in., że podejrzany powinien mieć możliwość wzięcia udziału w postępowaniu dowodowym prowadzonym w postępowaniu przygotowawczym, tak aby nie był zaskoczony jego wynikami.

Postulaty

Podobnie, jeśli prawo wniesienia sprzeciwu traktowane jest jako zapewnienie skazanemu prawa do obrony, powinien on mieć możliwość efektywnego zapoznania się z materiałami dochodzenia czy choćby postępowania sądowego. Postuluje się dodatkowo, aby obowiązek uzasadnienia dotyczył także wyroku nakazowego, nawet jeśli byłoby to tylko krótkie ustosunkowanie się sądu do dowodów zgromadzonych w postępowaniu przygotowawczym i ich zwięzła ocena. Na każdym etapie postępowania karnego należałoby więc pamiętać, że wydanie wyroku nakazowego służyć ma uproszczeniu i przyspieszeniu postępowania, nie zaś wyeliminowaniu praw przysługujących oskarżonemu, w tym prawa do obrony. Co prawda kodeks postępowania karnego przewiduje instytucje, które mają urzeczywistnić to prawo do obrony i do rzetelnego procesu. Jednakże poza przepisami zapisanymi w kodeksie niezbędny jest tu również prawidłowo działający czynnik ludzki, w tym przede wszystkim dokonanie przez sąd właściwej, dogłębnej analizy materiału dowodowego zebranego w toku postępowania przygotowawczego.

Autor: radca prawny Robert Nogacki, Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.