W Biedronce niska cena wciąż jest najważniejsza dla konsumenta. Ale nie kosztem jakości

0

Choć cena pozostaje dla polskich konsumentów bardzo istotnym kryterium, to nie tylko ona decyduje o wyborze produktu. Dlatego Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka skupia się nie tylko na obniżaniu kosztów dla klientów, ale także na inwestowaniu w jakość. 

 Według naszych informacji cena jest wciąż niezwykle ważna dla polskiego konsumenta i to jest bez wątpienia jeden z głównych czynników podejmowania decyzji, natomiast od dawna już mówiliśmy o tym, że sama niska cena to nie wszystko. Musi za nią iść odpowiednia jakość – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Alfred Kubczak dyrektor ds. relacji zewnętrznych w firmie Jeronimo Martins Polska, która jest właścicielem sklepów Biedronka.

Dlatego, jak podkreśla, sieć szuka coraz to nowych dostawców w Polsce. Na stałe współpracuje z ok. 500 producentami.

 – W tę jakość od lat inwestujemy. Klienci odwdzięczają nam się lojalnością. To jest 76 proc. dorosłych Polaków kupujących w naszych sklepach – dodaje dyrektor w Jeronimo Martins Polska, do której należy sieć sklepów Biedronka.

Taki wynik pozwala Biedronce realizować strategię rozwoju, która zakłada, że na koniec 2015 roku sieć będzie liczyć 3 tysiące sklepów. Kubczak podkreśla, że nowe sklepy oznaczają przede wszystkim wzrost zatrudnienia. Obecnie Biedronka jest największym prywatnym pracodawcą w Polsce – zatrudnia ok. 45 tysięcy osób.

Jeronimo Martins oprócz sieci sklepów spożywczych realizuje także inne projekty.

 – Spośród nich najbardziej widoczne są drogerie Hebe – zauważa Kubczak. – Projekt ten został zintegrowany z wcześniejszym projektem aptek. Mówimy już o kilkudziesięciu placówkach funkcjonujących w Polsce – dodaje.

Nie podaje jednak konkretnych liczb dotyczących wydatków inwestycyjnych na kolejne miesiące.

 – Nie ma takich deklaracji z naszej strony, bo rozwijamy się w sposób organiczny – wyjaśnia Alfred Kubczak. – Nie ograniczamy się ani do dużych, ani do małych miejscowości. Szukamy klientów tam, gdzie wykazują oni zainteresowanie naszą obecnością. Dotyczy to zarówno sieci Biedronka, jak i drogerii Hebe.

Czytaj również:  Polacy nie regulują swoich zobowiązań finansowych?