W. Pawlak: potrzebne surowsze normy jakości dla importowanego węgla

0

Unia Europejska powinna wprowadzić surowsze normy dotyczące jakości importowanego węgla. Należy także wspierać wydobycie i wykorzystanie europejskich surowców energetycznych poprzez zwolnienie ich z opłat za uprawnienia do emisji dwutlenku węgla  uważa Waldemar Pawlak. Zdaniem byłego ministra gospodarki, takie działania pomogłyby polskiemu górnictwu, które przeżywa głęboki kryzys.

Problemy są dość jasne. Najlepiej zdefiniował to prezes Węglokoksu Jerzy Podsiadło, że potrzeba większej dbałości o standard i jakość takich paliw jak węgiel na naszych granicach i na granicach Unii Europejskiej – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Waldemar Pawlak, były wicepremier i minister gospodarki.

Prezes Węglokoksu Jerzy Podsiadło powiedział podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, że praktycznie jedyną możliwością ograniczenia importu węgla z Rosji jest wprowadzenie norm ekologicznych. To wymagałoby jednak zgody na szczeblu Komisji Europejskiej, która odpowiada za politykę handlową UE. Pozycję unijnych (w tym polskich) producentów surowców energetycznych można też poprawić poprzez przyznawanie darmowych uprawnień do emisji.

Darmowe przydziały uprawnień do emisji powinny być dla tych, którzy korzystają z europejskiego węgla, wydobytego w Europie. Byłoby to bardzo ciekawe i proeuropejskie działanie. Skoro Europa buduje politykę, która zmusza firmy do ponoszenia dodatkowych kosztów, to w przypadku surowców europejskich powinna być lepsza pozycja konkurencyjna, i takimi pozataryfowymi mechanizmami można by poprawić tę sytuację – uważa Pawlak.

Zdaniem byłego ministra gospodarki takie rozwiązanie prowadziłoby do zwiększenia przychodów krajowych firm, dlatego jest lepsze, niż np. utworzenie państwowych składów węgla, co rozważa obecnie rząd.

Myślę, że zamiast budować składy, lepiej doprowadzić do tego, żeby ten węgiel był skutecznie wykorzystany do produkcji energii na potrzeby Polski i Europy – twierdzi były wicepremier.

Działania na rzecz zwiększenia opłacalności wydobycia i wykorzystania europejskich surowców są jednym z punktów unii energetycznej, której koncepcję forsuje na forum UE rząd Donalda Tuska. Zakłada ona wprowadzenie na terenie UE jednolitych cen gazu dzięki wspólnym zakupom dla wszystkich państw członkowskich. Kolejnym elementami proponowanej unii są mechanizm solidarnościowy w sytuacji przerwania dostaw gazu do jednego z państw UE oraz zwiększenie możliwości importu surowców energetycznych z innych państw niż Rosja.

Czytaj również:  Coraz więcej chętnych na wynajem biur i powierzchni handlowych w Europie Środkowo-Wschodniej. W Polsce przede wszystkim rośnie popyt w sektorze handlu

Jest to ciekawy kierunek, natomiast potrzeba też dużo sprytu, pomysłowości we włączeniu w to głównych partnerów europejskich – ocenia Waldemar Pawlak.

Do koncepcji unii energetycznej na razie pozytywnie odniosły się Francja, Węgry i kraje bałtyckie. Jasnego poparcia nie udzieliły Niemcy, natomiast niemiecki komisarz UE ds. energii Günther Oettinger negatywnie odniósł się do pomysłu wspólnych zakupów i jednolitej ceny gazu. Jego zdaniem należy dążyć do zwiększenia konkurencji między dostawcami gazu oraz poprawy infrastruktury przesyłowej. W wywiadzie dla „Allgemeine Zeitung” Oettinger stwierdził, że to doprowadziłoby do wyrównania się cen, ale w sposób rynkowy.